Gdyby wybory parlamentarne odbyły się w najbliższą niedzielę ugrupowania wchodzące w skład Zjednoczonej Prawicy mogłaby liczyć razem na poparcie rzędu 32,9 proc, jednak sondażownia pytała respondentów o poparcie dla konkretnych partii. I tak na PiS deklarowało oddanie głosu 26,1 proc. ankietowanych, na Porozumienie 1,6 proc., natomiast na Solidarną Polskę 5,2 proc. Zatem SP mogłoby liczyć na samodzielne dostanie się do Sejmu. Na kolejnych miejscach znalazłyby się: ruch Szymona Hołowni Polska 2050 z poparciem 17,8 proc. respondentów, a za nim na trzeciej pozycji Koalicja Obywatelska - 15,9 proc. Dalej plasują się: Lewica - 8,2 proc., Konfederacja - 6,1 proc. i PSL - 5,1 proc. Poza parlamentem znaleźliby się Kukiz'15 - 1,2 proc. oraz Zieloni - 0,4 proc. 12,4 proc. nie wie, na kogo oddałoby głos.

 

Sebastian Kaleta z Solidarnej Polski skomentował wyniki badania: "Oczywiście to sondaż zakładający scenariusz na ten moment wyłącznie hipotetyczny, jednak pokazujący, że jest znaczna grupa wyborców, która podziela naszą diagnozę dzisiejszej sytuacji w Polsce. Dziękujemy za wsparcie!!!"
 

Jarosław Kaczyński podsumował sytuację przywołując przysłowie: " +dopóty dzban wodę nosi, dopóki mu się ucho nie urwie+. Otóż może się urwać. Polityka to relacje między ludźmi, a te w pewnym momencie mogą wyjść spoza kontroli. Trzeba sobie z tego zdawać sprawę".

Zdajemy sobie sprawę, czego broni Solidarna Polska: rzeczywistej suwerenności Polaków. Dlatego będziemy obserwować bieg rzeczy.