Główne uroczystości tegorocznego Święta Chrztu Polski odbyły się w Poznaniu, gdzie księżna Dobrawa zbudowała kaplicę chrześcijańską przylegającą do palatium Mieszka I. Abp Gądecki podczas homilii podkreślił, że Chrzest Mieszka był wydarzeniem, które było decydujące dla powstania narodu i dla ukształtowania się jego chrześcijańskiej tożsamości:

„W tym znaczeniu data Chrztu Polski jest datą przełomową. Polska jako naród wychodzi wówczas z własnej dziejowej prehistorii, a zaczyna istnieć historycznie” – stwierdził. – „Współczesne nam ataki na chrześcijańskie dziedzictwo w naszej ojczyźnie usiłują kwestionować wartości, jakie przyniósł nam chrzest i jakie stanowią o naszej polskiej i chrześcijańskiej tożsamości. Czasem możemy nawet usłyszeć, że dziedzictwo chrześcijańskie nie ma żadnej wartości. Jest to oczywisty przejaw nihilizmu i droga donikąd, bo to, co się nam proponuje w zamian, to nic innego jak odrzucenie samej kultury” – podsumował. - „Niszczenie tego dziedzictwa jest usiłowaniem budowania nowego świata bez Boga. Niestety – po odrzuceniu Boga – zapanować może jedynie tyrania, która zwróci się przeciwko człowiekowi, zniewoli go i zniszczy".

„Jest rzeczą niezwykle istotną, aby pamięć o tak ważnym dla Kościoła i narodu wydarzeniu była kultywowana rokrocznie, tak by zapadła głęboko w pamięci i sercach wszystkich Polaków, zwłaszcza najmłodszych pokoleń" – powiedział bp Artur G. Miziński, sekretarz generalny Konferencji Episkopatu Polski.

„Wysławianie Boga i dziękowanie Mu za Chrzest Polski rodzi zarazem pytania o przyszłość: Jaka będzie Polska? Jaki będzie Kościół w naszej Ojczyźnie - za rok, za dziesięciolecia, za wieki? Tego nie wiemy. Pozostaje w nas jednak pewność nadziei, która jest zawarta i wyrażona w znaku Chrystusowego krzyża, w znaku miłości, w znaku ostatecznego zwycięstwa.” – napisał Abp Marek Jędraszewski kilka lat temu, w 2016 roku.

Nic dodać, nic ująć.