„Jak rodzi się rodzina? Rodzi się ze spotkania między ja i ty, mężczyzny i kobiety, którzy odkrywają się wzajemnie i zostają uzdrowieni ze swej samotności. Czyż więc małżeństwo jest po to, by się uleczyć z samotności? Nie! To jest tylko skutek. Małżeństwo to coś więcej, to spotkanie w miłości, które nie służy jedynie przezwyciężeniu samotności. W stwórczym zamyśle istniejmy dla Innego, aby być darem miłości dla kogoś i by rodzić życie w miłości. Płodność małżeństwa jest obrazem dynamizmu miłości, który działa w Bogu, jest obrazem stwórczego aktu Boga. Miłość płodna, miłość, która rodzi jest symbolem wewnętrznej rzeczywistości Boga. Ilekroć zostaje poczęte dziecko, mężczyzna i kobieta współuczestniczą wraz z Bogiem w prokreacji, dają dziecko Bogu, który uczestniczy w tej miłości" – podkreślił. - "Dlatego każde ludzkie życie jest niepowtarzalne i cenne. I dlatego trzeba je chronić. A zatem w rodzinie odzwierciedla się tajemnica Boga, który jest miłością rodzinną, komunią miłości między Ojcem i Synem. Z odwagą i pogodą ducha podejmujcie wszystkie rodzinne wyzwania, smutne i radosne. Zachowujcie i rozważajcie w sercu wspaniałe dzieła Boga, kryjące się w każdej chwili waszego codziennego życia! Bóg nas kocha i wszystko będzie służyć naszemu dobru, jeśli szukamy Boga!” podsumował.

Potrzeba mówić o miłości małżeńskiej, bo młodzi ludzie i osoby w średnim wieku są zagubieni wobec wszechogarniającej demoralizacji, która stawia na przyjemność poza zobowiązaniami. Potrzeba szukać przykładów małżeństw z dużym stażem, aby od nich uczyć się sztuki wytrwania i odczytać z ich życia zbawienne działanie Sakramentu.