dr Grzegorz Baciński

 

Niezależne Zrzeszenie Studentów 1980-1989

Część 1 “Czas narodzin”

 

 

Nazajutrz po podpisaniu pamiętnych porozumień gdańskich z 31 VIII 1980 r., kiedy  to władze PRL, ugiąwszy się pod żądaniami strajkujących robotników, zezwoliły na tworzenie niezależnych związków zawodowych, dnia 1 IX na Uniwersytecie Gdańskim  odbyło się spotkanie pracowników naukowych, którzy powołali koło „Solidarności”. W zebraniu tym uczestniczyli również studenci. Jednakże okazało się, iż studenci nie mogą należeć do Związku [z powodów tzw. formalno-prawnych, tj. braku stosunku pracy - przyp. GB]. W związku z tym zrodził się, wymuszony niejako potrzebą chwili, zamysł powołania organizacji studenckiej o charakterze zawodowym, która jako sekcja branżowa skonfederowałaby się z „Solidarnością”. Lecz i to z przyczyn formalnych okazało się niemożliwe. Z tego względu 2 IX powołano Tymczasowy Komitet Założycielski Niezależnego Zrzeszenia Studentów Polskich Uniwersytetu Gdańskiego, który ogłosił  „Projekt Programu Działania”.

Jednakże, gdzie po raz pierwszy zapadła decyzja o powołaniu niezależnej organizacji studenckiej, trudno ustalić [jakkolwiek dziś możemy zakładać, w świetle nowych źródeł, że znaczący wpływ mogły odegrać tu służby bezpieczeństwa PRL (nie dociekając: "cywilne", czy wojskowe) - przyp. GB]. Z pewnością rozmowy takie prowadzili już w sierpniu 1980 r.  studenci wspomagający strajk w stoczni gdańskiej.

Istotne dla zrozumienia politycznych realiów jesieni 1980 r. było również i to, że ruch przemian zainicjowano w czasie akademickich wakacji, że „zaczęto” bez wsparcia studentów. Spowodować to mogło poważne frustracje wśród „młodych gniewnych” i w rezultacie doprowadzić do pojawienia się na uczelniach „kompleksu sierpniowego strajku”  Podkreślano, że ruch studencki zechce zapewne przybrać formę właściwą dla niezależnej inicjatywy robotniczej, że stanie się kalką organizacji związkowych, a zbuntowani studenci sięgną do arsenału z bronią najcięższą. Obawiano się mianowicie strajków i to strajków ogłaszanych po to tylko, by zastrajkować, by pokazać, że studenci nie są od robotników  gorsi.

Niektóre z tych prognoz w istocie się sprawdziły, jednakże studenci — ten „nieprzewidywalny młodzieńczy żywioł” - okazali się być w przyszłości bardziej odpowiedzialni,  niż by się można było po nich tego spodziewać [po latach, niestety, muszę skorygować ten pogląd - przyp. GB]..

W miesiącu poprzedzającym inaugurację roku akademickiego, a więc już we wrześniu, zaczęły pojawiać się Komitety Założycielskie Niezależnego Zrzeszenia Studentów, Niezależnego Związku Studentów, Niezależnego Zrzeszenia Studentów Polskich. Przedstawiciele poszczególnych organizacji uczelnianych z różnych miast zaczęli spotykać się ze  sobą.  Zebrań tych było kilka, 18 X 1980 w Politechnice Warszawskiej, gdzie reprezentowanych było ponad 60 organizacji uczelnianych, dokonano unifikacji nazwy: „Niezależne Zrzeszenie Studentów”, zatwierdzono statut Zrzeszenia i powołano tymczasowe władze krajowe - Ogólnopolski Komitet Założycielski. W jego skład weszli: Mirosław Augustyn (UAM), Piotr Bikont (Szkoła Filmowa w Łodzi), Wojciech Bogaczyk (KUL), Stefan Cieśla (UWr), Teodor Klincewicz (PW), Krzysztof Osiński (SGPIS), Marek Sadowski (UG).

Struktura organizacyjna, jaką przyjęto w statucie, charakteryzowała się daleko posuniętą decentralizacją. Podstawową komórkę stanowiła organizacja uczelniana, mająca prawo niepodporządkowania się decyzjom władz krajowych. Sprzeciw 1/3 organizacji  uczelnianych mógł unieważnić nawet decyzję Zjazdu, który był najwyższą władzą Zrzeszenia. Z kolei najwyższą władzą organizacji uczelnianej było Walne Zebranie Członków (na większych uczelniach przedstawicieli wydziałów).

Ogólnopolski Komitet Założycielski, a po I Zjeździe Krajowa Komisja Koordynacyjna,  nie mogąc wydawać poleceń, jedynie „wzywa” organizacje uczelniane do podjęcia określonych działań.

Powszechna była zasada kolegialności przy podejmowaniu decyzji. Zbyt daleko posunięta decentralizacja przyczyniła się wszakże do ograniczenia operatywności Zrzeszenia.

Dążenie do decentralizacji wynikało z dwóch powodów. Pierwszym była obawa przed infiltracją: autonomia organizacji uczelnianych miała uratować ich niezależność w wypadku „opanowania” krajowej centrali przez władze. Drugi powód to panująca wśród członków NZS awersja do Socjalistycznego Związku Studentów Polskich. Powodowała ona, iż Zrzeszenie było konstruowane na zasadzie przeciwieństwa do SZSP, będącego „przedłużaczem” PZPR do środowiska  studenckiego; SZSP było scentralizowane i zhierarchizowane.

W takiej to atmosferze toczył się spór o formy organizacyjne Zrzeszenia. Za duże  osiągnięcie należy więc uznać utworzenie organizacji ogólnopolskiej. Istniała bowiem  koncepcja tworzenia odrębnych organizacji na szczeblu uczelnianym.

Zadziwiającym, lecz i znaczącym jest fakt, iż członkowie Studenckich Komitetów Solidarności nie angażowali się w dominującym stopniu w tworzenie NZS. Natomiast sporą grupę stanowili współpracownicy „profesjonalnej” opozycji przedsierpniowej Ruchu Obrony Praw Człowieka i Obywatela, Komitetu Samoobrony Społecznej „KOR” itp. Na szczeblu uczelnianym część kadry NZS wywodziła się z Duszpasterstw Akademickich, będących przed Sierpniem jedyną płaszczyzną aktywności publicznej dostępną dla szerszych rzesz studentów, poza SZSP, jak również część aktywu NZS pochodziła z tegoż SZSP.

Zebranie 18 X w Politechnice Warszawskiej zamyka pierwszy okres istnienia Zrzeszenia, które można określić jako czas narodzin. Następny, trwający od 17 II 1981 r., stał pod znakiem walki o prawną legalizację.

 

 

Opracowanie niniejsze zamieszczone zostało [w:] Świadectwo Drogi. Księga pamiątkowa dwudziestopięciolecia kapłaństwa ks. Prałata Józefa Romana Maja [kapelana NZS], Warszawa 1998; publikujemy je za wiedzą i zgodą autora.