Wyliczyła w tej wiadomości obszary KPO: „innowacyjność, przedsiębiorczość, reforma rynku pracy, transformacja ekologiczna i cyfrowa, ekologiczny transport i wzmocnienie opieki zdrowotnej”. KE napisała, że przedstawienie tego planu zostało poprzedzone intensywnym dialogiem z władzami polskimi w ostatnich kilku miesiącach.

Tymczasem, Adrian Zandberg podkreślił, że poparcie lewicy dla KPO jest uzależnione od tego, czy w projekcie znalazły się postulaty lewicy: wsparcie szpitali powiatowych, budowa mieszkań, pomoc dla branż, które dotknęła epidemia, 30% środków dla samorządów, komitet monitorujący wydatki – złożony ze związków zawodowych i organizacji pozarządowych.

Lider Lewicy Razem ujawnił, że jego partia zgodziła się poprzeć Fundusz Odbudowy, jeśli jej postulaty zawarte zostaną w KPO i przesłane w projekcie do Brukseli. Dodał, że Lewica pragnie silnej UE. Szkoda, że nie dodał, iż Lewica pragnie silnej Polski. Widocznie komunistyczny internacjonalizm ma się dobrze w tej partii.  A my, tradycyjnie już, przypominamy, że uzależnienie funduszu od kwestii ideologicznych może być owszem, krokiem naprzód – ale w stronę przepaści.