Nie chodzi o katolików, ale o muzułmańską mniejszość Ujgurów, którzy są poddawani masakrom i ludobójstwu. UE nałożyła w związku z tym na Chiny sankcje, z poprzednich obowiązuje nadal embargo na broń. W tej sytuacji, jak podaje PAP, porozumienie inwestycyjne wydaje się niemożliwe. Chiny nałożyły bowiem swoje kontrsankcje na członków PE.

Unia zatem walczy dzielnie o ludność muzułmańską, a przy okazji może ujmie się wreszcie za chrześcijanami, o ile pamięta o tożsamości Europy. To jednak wymagałoby od UE zdecydowanych działań nie tylko wobec Chin...