Tygodnik Solidarność cytuje słowa Piotra Dudy: Wczorajsza decyzja Komisji Krajowej to skorzystanie z narzędzia, które daje nam konstytucja, czyli bezpośrednia demokracja. Dlatego na okres najbliższych pół roku, to obywatele przejmą w konkretnych projekcie ustawy, władzę w naszym kraju. Wczorajsza decyzja Solidarności jest jednoznaczna – obywatelska inicjatywa ustawodawcza. Nie mamy na co dłużej czekać. Nasza cierpliwość się wyczerpała. Byliśmy cierpliwi przez ostatnie 6 lat rządów Zjednoczonej Prawicy. Musimy przejąć sprawy w swoje ręce - w ręce obywateli. A my jako Związek Zawodowy Solidarność chcemy w sposób prawny i logistyczny, wspomóc obywateli w tym bardzo ważnym celu, jakim jest przegłosowanie w Sejmie i podpisanie przez Prezydenta ustawy o emeryturach stażowych” - powiedział przewodniczący Solidarności.  

Piotr Duda zwracał uwagę, że projekt ustawy przygotowany przez Solidarność, który zostanie złożony u marszałek Sejmu “jasno mówi, że jest tylko jedno obostrzenie – 40 lat pracy składowej mężczyzn, 35 lat pracy składkowej kobiet i uzbierany minimalny kapitał”. Tak, aby pracownik czy pracownica, którzy zdecydują się odejść na emeryturę mieli zapewnioną minimalną emeryturę, a państwo nie musiało do niej dopłacać.  

Ta nasza inicjatywa obywatelska wspomaga nasz kontrakt z panem Prezydentem i pomaga Prezydentowi, aby "przeciwstawić się" Zjednoczonej Prawicy i wreszcie złożyć projekt na ręce marszałek Sejmu. Jestem o tym przekonany, że taką wiarygodnością dla pana Prezydenta będzie to, że jako pierwszy obywatel RP podpisze się na tym projekcie, że wspiera projekt obywatelski emerytur stażowych” - podkreślił przewodniczący Solidarności.

Piotr Duda zdystansował się do Rady ds Społecznych, podkreślając że jest w niej Gertruda Uścińska, Prezes ZUS, która jest przeciwna emeryturom stażowym. W sumie, rząd w jedną, Solidarność w drugą idą strony - i być może, szykuje się większy konflikt.