„To od rodziny zależy sytuacja w Kościele. Tydzień Modlitw o Powołania to szczególny czas modlitwy w intencji wierności małżeństw. Będąc blisko Boga, mogą stać się najlepszymi „duszpasterzami” powołań w domowym Kościele” – stwierdził rekolekcjonista.

 W postawie ks. Prymasa wyróżnił cechy, które warto naśladować: „Był niesłychanie wierny w czasach tak trudnych, jakim był terror komunistyczny. Okazał się wierny w skrajnej próbie. Kard. Wyszyński wytrwał przy Chrystusie i Matce Bożej. To heros, a takie postacie pociągają młodych ludzi. Mam nadzieję, że po beatyfikacji będziemy mieli więcej powołań, nie tylko do kapłaństwa czy zakonów, ale i do małżeństwa. Bo właśnie rodzina jest pierwszym domem, gdzie kształtują się powołania”.

Ks. Marek Dziewiecki zauważył, jak podstępna jest ideologia, która radzi młodemu człowiekowi robić to, czego chce jego ciało: „Młodym ludziom jest trudno zrozumieć, że bez miłości nie będą szczęśliwi” – powiedział jako rekolekcjonista i psycholog.

Duszpasterz zachęcił do dalszej modlitwy i ewangelizacji, podkreślając jak ważny jest przykład własnego, chrześcijańskiego życia. Przekażmy to naszym rodzinom, bo nigdy nie wiadomo, kiedy w młodym człowieku obudzi się pragnienie służby Bogu. Zresztą, nie tylko w młodym. Coraz częściej mamy do czynienia z późnymi powołaniami, rozpoznanymi po studiach i latach pracy -  one też wymagają troski i wsparcia, nie tylko duchowego. Powierzajmy te sprawy modlitwie świętych, w tym wkrótce błogosławionego Ojca i Pasterza. Jest bardzo skuteczny!