Wicepremier Jarosław Kaczyński mówił długo, próbując przekonać Polaków do programu odbudowy kraju. Premier Mateusz Morawiecki usiłował zapewnić wszystkich i siebie samego, że program ten oparty został na dobrych założeniach i ma solidny fundament. Marszałek Sejmu Elżbieta Witek zawczasu postarała się o blokadę wszelkiej krytyki, przypisując ją z góry opozycji totalnej – do której nikt roztropny nie chce się zaliczać. Jarosław Gowin mówił o czerwonym dywanie dla polskich przedsiębiorców – nie jest jasne, czy miał na myśli Oskarową galę, czy drogę na szafot. Minister Sprawiedliwości przedstawił sytuację Polaków pod względem bezpieczeństwa i prawa. Wszyscy podpisali nową deklarację programową, relację zamieścił portal Wprost.

A co jest w tym programie, tak w skrócie?

* 7 proc. PKB na zdrowie
* Obniżka podatków dla 18 mln Polaków
* Inwestycje, które wygenerują 500 tys. nowych miejsc pracy
* Mieszkanie bez własnego wkładu i dom 70 m2 bez formalności
* Emerytura bez podatku do 2500 zł

Brzmi to bardzo interesująco, ale – jeśli ktoś słuchał Jarosława Kaczyńskiego, to mówił on o ściąganiu lekarzy, pielęgniarek i innego personelu z zewnątrz. Pytanie, skąd? I z jakim nastawieniem do Polaków? Te inwestycje oparte są na Funduszu Odbudowy, o którym pisaliśmy – bo wywołał on burzę w koalicji i poza nią. Bo jeśli te inwestycje zostaną zahamowane poprzez opór ideologiczny instytucji unijnych, to pojawi się pokusa, aby nagiąć program odbudowy do unijnych wymagań. I zrobi się nam w kraju tęczowo na tych drogach, które budujemy. O ile nie pojawi się na nich wojsko w obcych barwach.

O ile Jarosław Kaczyński stwierdził, że epidemia chyba się kończy, o tyle Premier Mateusz Morawiecki zalecił znów ostrożną nadzieję i jednocześnie podtrzymał swoje stanowisko w sprawie cyfryzacji kraju – która to cyfryzacja obojętna wobec zdrowia i wolności nie będzie. I wszyscy o tym wiemy.

Na mieszkanie bez własnego wkładu i emeryturę wolną od podatku na pewno niejeden będzie miał ochotę, ale zapowiedziano także możliwość pracy na emeryturze, która da wyższe świadczenie. Czy to jest zachęta do pracy aż do śmierci? Zniesienie luk płacowych – czy zachęci kobiety do podjęcia zadań macierzyństwa, czy raczej do wytężonej pracy? Świadczenia na każde kolejne dziecko,  z możliwością umorzenia kredytu gdy już ich będzie gromadka – też trzeba omówić. Po pierwsze: skąd będą środki, bo te unijne są przecież niepewne.

Nie chcemy zaliczać się do opozycji totalnej, ale dobrze będzie, jeśli pojawią się niezależne analizy tego programu. Na ile to jest odbudowa, na ile gruntowna przebudowa kraju. I jeszcze logo, które przywołuje wizję świata z powieści Stanisława Lema. Pasuje i do mikrochipów, i do innych dobrodziejstw takiej wizji. Polska podzielona na trójkąty, też nie najlepiej kojarzy się polskiej rodzinie.

Ale po tych wszystkich wątpliwościach przychodzi główna: jak zareagują na to wszystko Polacy?