Liryka ta, którą otrzymujemy za pośrednictwem franciszkańskiego wydawnictwa Bratni Zew, jest liryką stopni, bo prowadzi nas do głębi przeżyć. Tomik rozpoczynają pieśni św. Maksymiliana - i tu brawa dla autora, który przedstawił życie świętego zakonnika, zachowując czysty liryzm w tej historii. Każdy z tych utworów jest jakby, witrażem z danego wydarzenia - czy splotu wydarzeń, który podsumowuje wers:

 

"Trzymaj mnie, Matko, proszę, w swych ramionach"

 

Ten prosty zwrot, który mogłoby wypowiedzieć dziecko do rodzicielki, w ustach Rajmunda Kolbe wzrasta do rangi modlitwy. Przecież, oddany całkowicie Niepokalanej, to do Niej kieruje swoje myśli. Autor nie zapomina zaznaczyć, że małego Mundzia do Matki Bożej kierowała jego ziemska matka, przy tej okazji rozważa własną więź ze swoją rodzicielką. Można to tak odebrać, tak to jest zapisane. W całej książce, Kazimierz Braun opowiada o swoim doświadczeniu życia i wiary.

Mały Rajmund rośnie na wielką postać, zakłada Rycerstwo Niepokalanej, tworzy Niepokalanów, umacnia polskość i trafia do Auschwitz, gdzie spełni się dziecięca wizja jego świętości:

 

"Korona biała, korona czerwona

Trzymaj mnie, Matko, już zawsze w swych ramionach"

 

- pointuje autor, ale to nie koniec, to dopiero początek tej książki! Dalej następuje cykl Naśladowania, który wprowadza nas w rozważania Różańcowe z całą empatią, jaką Kazimierz Braun odczytuje istotę duchowości znanych świętych. Gdy idziemy za nim "z Różańcem przez kampus", chodzimy po ścieżkach naukowca i nauczyciela, a nawet wychowawcy, w "Świadectwach" poznajemy spojrzenie reżysera, twórcy i odbiorcy kultury, w "Zamyśleniach" dotykamy głębi liturgii w sercu dziecka, po prostu... wsłuchujemy się w echo, jakie św. Ojciec Maksymilian pozostawił na Ziemi.

 

Warto sięgnąć po tę książkę.

 

 

 

Aleksandra Pietkiewicz

 

Źródło: Kazimierz Braun: Pieśni św. Maksymiliana i inne wiersze, Kraków 2021