„Po raz pierwszy sztuczna inteligencja była elementem kluczowym i czynnikiem zwielokrotniającym zdolność bojową w walce z wrogiem” – ocenił oficer Sił Obronnych Izraela w rozmowie z The Jerusalem Post.

Jak podają Media Narodowe: stworzono innowacyjną platformę SI, którą nazwano Gospel. Jej celem było centralizowanie danych o grupach terrorystycznych w Strefie Gazy. W ten sposób zgromadzono w jednym miejscu 90 proc. całej wiedzy o przeciwniku. Platforma namierzyła również w trakcie trwania operacji około 200 wysokojakościowych celów takich jak wyrzutnie rakiet wycelowanych w Tel Awiw i Jerozolimę. Było to możliwe dzięki temu, że satelity, które przez lata gromadziły dane wywiadowcze były w stanie automatycznie wykrywać zmiany terenu w czasie rzeczywistym, dzięki czemu podczas operacji wojsko było w stanie uderzyć w wyrzutnie zaraz po oddaniu przez nie strzału. Dzięki danych zebranych i przeanalizowanych przez sztuczną inteligencję siły powietrzne były w stanie użyć odpowiedniej amunicji, w zależności od tego, czy było to mieszkanie, tunel czy budynek. Natomiast każdy dowódca w terenie otrzymywał na swój tablet dokładne i zwizualizowane ostrzeżenia przed możliwymi atakami Hamasu.

Czy ktoś może wyjaśnić, dlaczego Izrael nawał swoją platformę Gospel: Słowem Boga albo wręcz, Ewangelią? Czy rzeczywiście, sztuczna inteligencja była tak wspaniała, skoro poginęła ludność cywilna? I wnioskując już: czy to jest typ wojny, która obejmie świat w XXI wieku?

Jak myślicie?