Jak wspomina Tygodnik Solidarność, Rafał Hirsch w swoim artykule na portalu Business Insider zwraca uwagę na wywiad wiceprzewodniczącej Komisji Europejskiej Very Jourovej, którego udzieliła agencji Bloomberg. Wynika z niego, że "Jourova ani przez chwilę nie mówi o tym, CZY uruchomić wobec Polski i Węgier odpowiednie, przyjęte w grudniu 2020 procedury. Mówi tylko o tym, KIEDY to zrobi". Owe procedury mogą poskutkować odcięciem Polski od unijnych pieniędzy.

"Tak jakby decyzja o tym, czy to zrobić, już zapadła. Kwestią do rozstrzygnięcia pozostaje tylko, czy czekać na orzeczenie TSUE w sprawie, którą wniosły tam rządy Polski i Węgier po to, aby opóźnić cały proces, czy nie czekać. Jourova mówi, że nie istnieją przepisy, które ją do tego obligują i że czekanie na przykład aż do przyszłego roku będzie przesadą." stwierdza.

W całym artykule, autor analizuje sytuację Polski i postawę władz, które nie chcą wchodzić w otwarty konflikt z Unią Europejską. Można było pomyśleć wcześniej, czy na takich zasadach warto w niej w ogóle być. Oczywiście, można obiecać ludziom wiele ze wspólnych pieniędzy, ale gdy okazuje się, że do tych środków wcale nie będzie dostępu... cały misterny plan się zawali...

I co wtedy?