Na plażach brakuje ratowników, stąd policja apeluje, by pilnować się nawzajem. Jest to o tyle trudne, że taki apel został nieraz skompromitowany w niedawnej historii. Niemniej, trzeba tu przyznać rację: skoki do wody na terenie nieznanym są niebezpieczne, a podejmowanie ich na metalowej hulajnodze już zupełnie niezrozumiałe. Jeśli hulajnoga jest elektryczna, to może dojść do tragedii na większą skalę, ale szkoda nawet jednej osoby.

Policja apeluje, by w razie zagrożenia do nich dzwonić. Miejmy nadzieję, że ten apel zostanie potraktowany odpowiedzialnie, a nie nadużywany, bo obecność policji rzadko kiedy jest miłym akcentem wypoczynku.