„Rodzice dzieci dotkniętych zespołem Aspergera coraz częściej trafiają przed oblicze Temidy, gdzie muszą dowodzić, że ich dzieciom nie dzieje się krzywda i brak jest podstaw do ingerencji sądu we władzę rodzicielską” – podkreśla mec. Anna Przestrzelska z Centrum Interwencji Procesowej Ordo Iuris.

Dramat rodziców z Dzierżoniowa rozpoczął się w 2018 roku, kiedy szkoła, do której uczęszczał ich syn cierpiący na zespół Aspergera wystąpiła do sądu z wnioskiem o wgląd w sytuację rodzinną. Przyczyną wniosku były skargi uczniów i ich rodziców na zachowanie chłopca. Symptomy zespołu Aspergera często są mylone u dzieci z objawami demoralizacji, tak też było w tym przypadku. Co istotne, chłopiec był zdiagnozowany i posiadał aktualne orzeczenie o niepełnosprawności. Zarówno dyrekcja szkoły, jak i uczący w niej nauczyciele mieli świadomość choroby dziecka. Mimo tego, do sądu rodzinnego kierowane były kolejne wnioski o wgląd w sytuację rodzinną, w których nawet podejrzewano rodziców o stosowanie wobec syna przemocy.

Krzywdzące podejrzenia nie potwierdziły się. Pomimo pozytywnych opinii biegłych, którzy wykluczyli nieprawidłowości w rodzinie, sąd postanowił zmienić chłopcu szkołę, a rodzicom ograniczył władzę rodzicielską. Zrezygnowani rodzice zgłosili się do Instytutu Ordo Iuris, gdzie uzyskali wsparcie prawników. Ponad roczny nadzór kuratora rodzinnego nie wykazał najmniejszych nieprawidłowości w sprawowanej władzy rodzicielskiej. Kolejni kuratorzy wskazywali na prawidłową postawę rodziców i ich wyjątkową determinację w walce o jak najlepszy rozwój chłopca, wbrew jego chorobie. Nauczyciele ze szkoły, do której obecnie uczęszcza chłopiec, również nie stwierdzili niczego niepokojącego w rodzinie, jednocześnie wykazali się zrozumieniem choroby, na którą cierpi dziecko i jej symptomów.

Postawa kuratora, jak i nowych pedagogów, pozwoliła odbudować zaufanie i wiarę rodziców w instytucje pomocowe, które zostały bardzo nadwyrężone działaniami pedagogów z poprzedniej placówki oświatowej. Zgromadzony w sprawie materiał dowodowy przekonał sąd, który przywrócił rodzicom pełnię praw. Rodzina może powrócić do normalnego funkcjonowania niezakłócanego wizytami kontrolujących ją służb.

„Przypomnieć należy, że przesłanką uzasadniającą wydanie zarządzeń w trybie art. 109 Kodeksu rodzinnego i opiekuńczego, jest zagrożenie dobra małoletniego. Rodzice z Dzierżoniowa udowodnili, że dobro ich syna nie jest zagrożone, zatem zachodzi postawa do zmiany prawomocnego orzeczenia. Taką możliwość przewiduje przepis art. 577 Kodeksu postępowania cywilnego, zgodnie z którym sąd opiekuńczy może zmienić swe postanowienie nawet prawomocne, jeżeli wymaga tego dobro osoby, której postępowanie dotyczy” – dodaje Anna Przestrzelska.