Prezydent podkreślił wagę odpowiedzi wspólnoty na wyzwania historii i współczesności, złożył także życzenia dalszej aktywności na rzecz Polski i Polaków: „Chcę dziś podziękować całej Rodzinie Radia Maryja – kapłanom, zakonnikom i zakonnicom oraz świeckim – za to wszystko, a zwłaszcza za troskę o nasze największe doczesne wspólne dobro: o Rzeczpospolitą. Dziękuję za kultywowanie tradycyjnych, lecz zawsze aktualnych wzorców łączenia zaangażowania religijnego z aktywnością obywatelską. Dziękuję za Państwa gorące, otwarte serca, za wrażliwość na potrzeby innych oraz stałą gotowość do spieszenia im z pomocą. I raz jeszcze gratulując tej jubileuszowej pielgrzymki, życzę wielu łask Bożych i opieki Matki Najświętszej oraz powodzenia we wszystkich – jakże cennych dla Kościoła i Ojczyzny – przedsięwzięciach”.

Wicepremier Jarosław Kaczyński podziękował wspólnocie za działanie w służbie Bogu i Ojczyźnie: Tu, u stóp jasnogórskiej Pani, pragnę z całego serca podziękować rodzinie Radia Maryja i całej toruńskiej wspólnocie za to, że jesteście; za to, że od tylu lat stoicie na straży tego wszystkiego, co mieszczą w sobie jakże drogie każdemu Polakowi trzy proste słowa: Bóg, Honor, Ojczyzna" - napisał polityk.-"Dziękuję gorąco za wszystko, co uczyniliście dla tej świętej sprawy – za Waszą miłość do Pana Boga i do Polski; za to że trwacie, że się nie poddajecie, że dajecie nam nadzieję. Bóg Państwu zapłać za te wszystkie wysiłki i starania.” – podsumował.

Odniósł się także do walki duchowej i politycznej: „Bezpardonowo, nieraz w sposób barbarzyński, atakowane jest to, co dla nas święte i najdroższe; to, co nas duchowo konstytuuje jako jednostki oraz stanowi filary naszej cywilizacji, naszej chrześcijańskiej i polskiej tożsamości. Neomarksistowscy inżynierowie dusz ludzkich chcą umeblować nasz polski dom na swoją modłę i wyzuć nas z tego wszystkiego, co miłujemy" - czytamy w liście. - "Ten nowy świat, który chcą nam narzucić, jest światem na opak; światem antywartości, światem łatwego życia bez odpowiedzialności. Nie ma w nim miejsca dla Pana Boga, nie ma w nim miejsca na polskość, nie ma w nim miejsca na nic, co związane jest z tradycją, co tworzy świat tradycyjnych wartości. Nie ma w nim też miejsca na Polskę, nie ma w nim miejsca na silną Rzeczpospolitą, bo w tej ich wizji mamy się stać finalnie zbiorowością ludzi niezakorzenionych w przeszłości, pozbawionych narodowej tożsamości, wyjałowionych duchowo. Mówiąc najprościej - mamy przestać być wspólnotą" - uważa wicepremier. -„Ci budowniczowie nowego świata myślą, że są już blisko zwycięstwa; wydaje im się, że czują już – widząc np. opustoszałe kościoły w Europie zachodniej – jego smak. Ale oni są w błędzie. To my wiemy i my to czujemy, zwłaszcza tu, na jasnogórskich błoniach, u stóp Królowej Polski, w tym symbolicznym centrum naszej ojczyzny, w tym – jak mówił św. Jan Paweł II - sanktuarium narodu, gdzie się odczuwa – powtórzmy za papieżem Polakiem - gdzie bije serce narodu w sercu Matki" – napisał.-„I patrząc na Państwa, nabieramy tej szczególnej pewności, że jesteśmy poddawani próbom po to, żeby im sprostać; żeby zdać egzamin z naszej wiary i patriotyzmu, żeby dać świadectwo, żeby pozostać wspólnotą" – wskazał.

Jasnogórski przeor, O. Samuel Pacholski przypomniał, że Maryja uczy nas, jak być uczniami Chrystusa w całkowitym zaufaniu do Pana: „życzę byście poczuli, że jesteście w domu Najlepszej Matki, zawierzajcie Jej swoje intencje, Kościół i naszą Ojczyznę. Maryja jest tutaj z wami, czuła i wrażliwa na wasze potrzeby i oczekiwania, gotowa pomagać tam, gdzie najbardziej tej pomocy potrzebujecie”. Podziękował za wspaniałomyślną, choć niełatwą posługę i dodawał: „my, paulini dziękujemy szczególnie za codzienne transmisje Apelu Jasnogórskiego i Mszy św., które zbliżają wiernych do naszego narodowego Sanktuarium, do Maryi, bez której niczego nie chcemy i nie możemy czynić”.

Ks. Abp Wacław Depo sformułował trudną naukę: „Chrześcijanin nie może żyć naprawdę bez perspektywy radosnej nadziei spotkania z Bogiem w wieczności. Dlatego życie mamy rozumieć, przeżywać jako pielgrzymkę nadziei. My nie jesteśmy stąd" – akcentował, ale mówił też, że dziś zbyt dużo jest reformatorów i tych, którzy chcą oczyszczać prawdę i wiarę Kościoła. Wskazał, że "głównym skutkiem laicyzacji jest zepchnięcie Jezusa na peryferie, wyrzucenie na margines nadziei życia wiecznego.”

O. Tadeusz Rydzyk zaapelował do pielgrzymów, jako do wspólnoty, by nie poddali się pandemii: ‘Mimo tej pandemii wyszliście z domów. Przyprowadźcie do kościołów także tych, którzy do kościoła nie wrócili. Wyprowadźcie z domów do kościoła” – mówił.

I tym akcentem zakończymy relację, bo to jest to, co najważniejsze w naszym życiu. Uczmy się cenić Sakramenty, ale także – uczmy tego naszych bliskich.