Dlatego przytaczamy sprawę Danuty i Józefa Łukaszewiczów, zaangażowanych w Ruch Spotkań Małżeńskich. Pani Danuta zmarła, po owocnym życiu. Była harcerką, działaczką młodzieżową, osobą zawsze gotową do działania, zasłuchaną w potrzeby innych, niosącą radość i pokój, a przede wszystkim żoną i matką. Kochała Kościół. W 2019 roku została uhonorowana najwyższym odznaczeniem Archidiecezji Wrocławskiej Medalem Świętej Jadwigi.

Małżeństwo może się wydawać ciężkim zadaniem, ale uprzyjemniają je chwile, gdy owocuje. W homilii na Mszy świętej pogrzebowej ksiądz Zenon Stoń przypomniał słowa sprzed 30 lat, które wypowiedział na ślubie córki Państwa Danuty i Józefa:

  “Jaka jest miłość. Jest jak złota obrączka na palcu. W dzień i w nocy mówi o miłości, najprostszej, zwyczajnej. Dlatego nie przeszkadza plewić, grać na fortepianie, modlić się na Różańcu, żyć, cierpieć, czasem nie daje się jej zdjąć z palca. Trzeba z nią iść do grobu. Wtedy nasz grób porasta nadzieją, która co roku w Dzień Zaduszny pachnie i zawsze razem”. - w ten sposób podsumował drogę małżeńską według formuły przysięgi: "i że Cię nie opuszczę aż do śmierci"

Gdy większość celebrytów lansuje modę na rozwody lub życie zwichrowane i samotne, ten przykład wspólnego życia w małżeństwie - warto zapamiętać.