Jak ocenił Sanger, w kwestiach takich jak Covid czy Joe Biden, Wikipedia stawała się coraz bardziej zabarwiona stronniczo, popierając przede wszystkim establishmentowy punkt widzenia, który coraz częściej jest „propagandą”. To, jak twierdzi Sanger, jest powodem, dla którego opuścił stronę, opisując ją jako „zepsutą nie do naprawienia”. – informują Media Narodowe.

Sanger wskazał na prosty mechanizm, który sprawia, że to, co nie pojawi się w mediach centro-lewicowych, nie trafi do Wikipedii, którą przejęła lewica. Przy okazji wyznał, że jest konserwatystą i libertarianinem: „Jeśli przyjrzeć się artykułom w Wikipedii, można zauważyć, że po prostu powtarzają one poglądy Światowej Rady Gospodarczej lub Światowego Forum Ekonomicznego, a także Światowej Organizacji Zdrowia, CDC i różnych innych establishmentowych rzeczników, takich jak Fauci – biorą od nich wskazówki… Mamy do czynienia z globalnym egzekwowaniem określonego punktu widzenia, co dla mnie osobiście jest zadziwiające, podobnie jak dla libertarianina czy kochającego wolność konserwatysty”- podsumował. - Zaufaliśmy takim firmom jak Facebook, Twitter i YouTube z naszymi danymi i pozwoliliśmy im w zasadzie przejąć świat mediów. Zaufaliśmy im, jeśli chodzi o naszą wolność i prywatność, że nie zamierzają nas zamknąć. Ale wbili nam nóż w plecy, zasadniczo” stwierdził.

Co to oznacza dla nas: konieczność weryfikacji informacji, do której to konieczności jesteśmy przyzwyczajeni. Ale to już nie jest tak jasne dla dzieci i młodzieży, a także nauczycieli i rodziców, gdy szukają w Wikipedii podstawowych informacji. Może zatem warto pomyśleć nad alternatywną wersją znanej encyklopedii wirtualnej?