Wszystko przez demonstrację, która zakłóciła spotkanie. Według jednych mediów protestowali mieszkańcy, według innych - specjalnie przywieziona grupa KOD-owców, co jest bardziej prawdopodobne. W każdym razie, Elżbieta Witek powiedziała do jednej z protestujących:

 

"Tu proszę Pani, jest Polska, a nie Unia. Tu jest Polska. Tu jest Otyń, a Polska zawsze leżała w Europie, od ponad dwóch tysięcy lat."

 

Jak można się było spodziewać, po tej wypowiedzi rozpętało się piekiełko...

"Polska jest tutaj, ale Polska jest w Unii Europejskiej. Dzisiaj każdy, kto przedstawia jakikolwiek inny scenariusz działa na szkodę Polski, działa na szkodę bezpieczeństwa Polski. Dzisiaj alternatywą do bycia w UE, jest bycie w objęciach Putina" - mówił Budka, co w zasadzie go ośmiesza - bo jako przedstawiciel opozycji powinien pamiętać słynne zdjęcia Donalda Tuska w tychże objęciach.

Cezary Tomczyk, szef klubu KO, ujawnił jak często spogląda na dokument wyjazdowy...: "Każdy z nas może zajrzeć do swojej szuflady i wyciągnąć polski paszport. Na polskim paszporcie jest jasno napisane: Rzeczpospolita Polska, Unia Europejska" - wskazywał Tomczyk. Na polskim dokumencie ten symboliczny napis "Unia Europejska" jasno pokazuje, gdzie jest nasze miejsce. Nasze miejsce jest tutaj, bo tu jest Polska i tu jest Unia Europejska" - powiedział szef klubu KO.

Niestety, ekipa rządowa zaczęła się tłumaczyć, wycofując ze słów Marszałek Sejmu: "Oczywiście jesteśmy w Polsce i jesteśmy w Unii Europejskiej, tu nie ma co do tego żadnej wątpliwości i nic się tu nie zmieni. Ani nie przestaniemy być Polską, przeciwnie, chcemy umacniać Polskie Państwo. Ani nie zamierzamy opuścić Unii Europejskiej" -podkreślił Ryszard Terlecki.

Głos zabrał nawet Premier: "Polska jest częścią Unii Europejskiej i z całą pewnością wyciąganie takich zdań z kontekstu nie służy jakości debaty publicznej" - powiedział.

A nam żal, że tych słów Pani Marszałek nie zrozumiano. Bo nawet jeśli są bezpośrednim ostrzeżeniem dla zapędów totalitarnych UE, to przede wszystkim są tym, czego ona nie lubi: zaznaczeniem granic. A zatem tym, czego się powinniśmy uchwycić.