„Przygotowane później projekty przez Pana Prezydenta nie zostały docenione, tylko stały się przedmiotem bezwzględnego ataku ze strony opozycji, Unii Europejskiej, czy nadzwyczajnej kasty. To pokazuje jednoznacznie, że ustępstwa wobec tych środowisk nic nie znaczą, tylko prowadzą do nadzwyczajnych żądań i bezprawnych ingerencji w funkcjonowanie polskiego wymiaru sprawiedliwości” - mówił – „Droga ustępstw wobec szantaży Unii Europejskiej i jej ekonomicznej presji to jest droga donikąd” - dodał.

„Dziewięć ustaw, które od kilku lat leżą w szufladach Ministerstwa Sprawiedliwości powinny dostać zgodę polityczną na to, aby zostały uruchomione i mogły reformę rozpocząć” – mówił. Przypomniał, że wyrokiem wiążącym polskie państwo jest wyrok Trybunału Konstytucyjnego, że TSUE nie ma prawa zawieszać organów polskiego sądu: „Uważam, że Polska powinna przeprowadzić stanowczą reformę wymiaru sprawiedliwości i konsekwentną reformę sądownictwa, która do tej pory nie została przeprowadzona” – stwierdził.

Z samej Izby Dyscyplinarnej nie do końca Minister jest zadowolony. Wykazał, że działa ona wcale nie zgodnie z interesem Państwa, wbrew narracji Unii Europejskiej.

Czy doczekamy się zakończenia chaosu i reformy, która będzie służyć zwykłym obywatelom?