Dla świata Tadeusz Pietrzykowski jest przede wszystkim bokserem – pierwszym szeregowym więźniem, który stoczył walkę na terenie obozu koncentracyjnego KL Auschwitz, gdzie boksował dla rozrywki esesmanów i dla chleba. Za wygrany pojedynek dostawał jedzenie, którym dzielił się z innymi. Jego zwycięstwa dawały jednak coś więcej – przynosiły otuchę pozbawionym nadziei, wycieńczonym współwięźniom, którzy mogli zobaczyć, jak „Polak pokonuje Niemca”. Dla rodziny to ciepły, wrażliwy człowiek o niezłomnej postawie i olbrzymiej sile charakteru. „Teddy” to również utalentowany malarz, choć nigdy nie kształcił się w tym kierunku.

 

 

Być, to być najlepszym, pisał Tadeusz Pietrzykowski. Książka powstała na podstawie odnalezionych i wcześniej niepublikowanych rękopisów pięściarza. Przygotowała ją i okrasiła osobistymi wspomnieniami jego córka Eleonora Szafran. To publikacja, która odsłania prawdziwy, intymny portret człowieka, sportowca, bohatera wojennego, jakiego dotychczas nie znaliśmy.

- Często widziałam, jak pochylony nad biurkiem godzinami robił notatki, jak przypominał sobie bolesne zdarzenia sprzed wielu lat. Pragnął zostawić po sobie coś jeszcze, co byłoby bardzo wartościowe dla następnych pokoleń. Teraz więc moja kolej, żeby spróbować spełnić życzenie taty i  w  końcu opublikować jego wspomnienia, tym samym ocalić pamięć o  nim. O  Teddym, obozowym Mistrzu Wszech Wag. Kto, jak nie ja, ma to zrobić. W tej książce oddaję głos przede wszystkim tacie, aby Wam, Drodzy Czytelnicy, sam opowiedział o swoim życiu -  Eleonora Szafran, córka.

Tadeusz Pietrzykowski boksować uczył się przed wojną u Feliksa Stamma, słynnego trenera warszawskiego klubu Legia. Zdobył kilkakrotnie mistrzostwo Warszawy oraz wicemistrzostwo Polski Wschodniej w wadze koguciej. Kiedy wybuchła wojna miał zaledwie 22 lata.

 

W KL Auschwitz stawał do walki z dobrze odżywionymi kapo, często zawodowymi bokserami, którzy byli o kilka wag ciężsi od niego. Walczył także z innymi sportowcami osadzonymi w obozie m.in. z mistrzem Holandii w wadze średniej Leenem Sandersem. Działał również w ruchu oporu, kierowanym przez rotmistrza Witolda Pileckiego. Jego obozowe ścieżki przecięły się też z ojcem Maksymilianem Kolbe. Ocalały, po wojnie, w latach 60. trafił do Bielska-Białej, gdzie pracował jako nauczyciel wychowania fizycznego i trener w SP 12.

 

- Jeżeli przeżyję to piekło, całe swoje życie poświęcę młodzieży. Żeby nie musiała walczyć o życie, żeby nigdy nie była głodna, żeby była zdrowa i silna, żeby mogła ucząc się, uprawiać sport – pisał Teddy w swoich pamiętnikach.

 

„MISTRZ. Tadeusz „Teddy” Pietrzykowski”, zapiski ojca zebrała i opatrzyła komentarzem Eleonora Szafran. Książka trafi do rąk czytelników 1 września. Historia jej bohatera stała się inspiracją do powstania filmu fabularnego.

„Mistrz” w reżyserii Macieja Barczewskiego inspirowany historią Tadeusza Pietrzykowskiego zobaczymy w kinach od 27 sierpnia. W rolach głównych: Piotr Głowacki, Grzegorz Małecki, Marcin Bosak, Marian Dziędziel, Piotr Witkowski, Rafał Zawierucha, Marcin Czarnik i Jan Szydłowski.