Chryste Panie, z przydrożnych połamanych krzyży,
Krzyżowa nasza droga, droga — do zwycięstwa!
Daj nam siłę wytrwania, daj nam wolę męstwa
I Polskę oczom naszym strudzonym przybliżaj.
Skrzywdzony Zbawicielu spalonych kościołów,
Każdą kroplę krwi naszej przemień nam — na ołów.
 
Przetrwamy gdzieś w podziemiach — jeśli tego trzeba,
By jak ukryta woda wytrysnąć z ukrycia.
Daj nam, Chryste przydrożny, silną wolę życia —

I daj nam śmierć żołnierską, jeśli umrzeć trzeba.
Poprzez ciemność i burzę daj nam iść najprościej
Drogą do Nowej Polski — drogą do Wolności.
 
Gdy przyjdzie czas odlotu do krainy innej —
Chcę odlecieć w porywie szczęścia i natchnienia,

Jak ptak, co uciekając z ziemi niegościnnej,
Ziemię — na niebo zamienia.