Ta śmierć zaskoczyła wiernych, ale spodziewali się jej jego znajomi, bo sam ks. Arcybiskup mówił, że jest gotów na wszystko, jeśli taka jest Wola Boża - co podkreślił ks. Abp Tadeusz Wojda SAC, Metropolita Gdański w homilii podczas Mszy Świętej pogrzebowej, w drugim dniu uroczystości żałobnych:

"Jeszcze niedawno, zaledwie pod koniec lipca, odwiedziłem go w Ołtarzewie. Cierpienie i ból odmalowywały się na jego obliczu, ale zachowywał całkowity spokój i pogodę ducha. Chętnie, jak zawsze, rozmawiał na różne tematy, pytał, komentował, formułował trafne oceny, dawał cenne sugestie. W rozmowie wybrzmiewało jego bogate doświadczenie życiowe, zgromadzone w różnych krajach i na różnych kontynentach. Był wykwintnym obserwatorem otaczającej nas rzeczywistości, którą potrafił analizować, trafnie ocenić i rzeczowo o niej mówić. Był też człowiekiem bardzo oczytanym. Obficie korzystał z literatury historycznej i współczesnej dotyczącej dziedzin jego osobistego zainteresowania ale też tematów bieżących wyzwań i problemów społecznych, etycznych, teologicznych czy pastoralnych. Zdradzał nieugiętą chęć do pracy, ale też był świadomy swoich problemów zdrowotnych. Dodał nawet, że chyba zmierza ku końcowi i że jest gotów na wszystko jeśli taka jest wola Boża. Starałem się dodać mu otuchy, mówiąc że czekają na niego w Mediugorje, że tam jest jeszcze wiele pracy i że modlą o jego zdrowie…" - powiedział w homilii, której tekst w całości jest dostępny na stronie Episkopatu. 

Ks. Abp Tadeusz Wojda SAC naszkicował obraz ks. Abp Henryka Hosera SAC jako wiernego sługi, czuwającego aż przyjdzie Pan. W perspektywie tego czuwania nakreślił całe jego życie, ułożone według zasady fides et ratio : formację i studia pallotyńskie (teologię i filozofię), dyplom Akademii Medycznej, działanie misyjne, inicjatywy prorodzinne i duszpasterstwo rodzin, obronę życia i całą drogę pasterską, przewodniczenie Zespołowi Ekspertów ds Bioetycznych KEP, a wszystko zgodnie z dewizą, którą obrał: "Maior est Deus" - Bóg Jest większy.

Radio Watykańskie zamieszcza fragmenty tej homilii wraz z wypowiedziami z pożegnania diecezjalnego, gdzie bp Marek Solarczyk stwierdził: „Byłeś dla nas towarzyszem, nauczycielem, lekarzem. Człowiekiem tak wielkiego zaufania dla Boga i tak wielkiego podziwu i wrażliwości na człowieka”.

Swego zakonnego współbrata pożegnali w Ołtarzewie, podczas Eucharystii sprawowanej pod przewodnictwem papieskiego jałmużnika, kard. Konrada Krajewskiego, księża pallotyni. Ich prowincjał, ks. Zenon Hanas przypomniał zaangażowanie arcybiskupa Hosera w obronę rodziny i życia ludzkiego: „Zawsze towarzyszyła mu troska o życie każdego człowieka i we wszystkich jego wymiarach. Nie była to tylko obrona życia, ale jego pełna afirmacja i pielęgnowanie wszystkich możliwych obszarów”.

Słowo skierowali przedstawiciele rodziny, władz oraz osoby związane ze zmarłym. Prezydent Andrzej Duda nazwał go świadkiem wiary i człowiekiem sumienia: "Straciliśmy wielkiego orędownika wartości chrześcijańskich i patriotycznych, obrońcę godności każdego człowieka, praw rodziny oraz etycznych podstaw ładu społecznego zakorzenionego w dziedzictwie europejskiej Christianitas. Był głosicielem ważnych, lecz nie zawsze chętnie przyjmowanych prawd. Dowiódł wiary w prawdziwość swojej biskupiej dewizy: większy Jest Bóg".

Pamiętamy o ks. Arcybiskupie Henryku w naszych modlitwach, on, lekarz, stał się faktycznie, świadkiem dramatu zarazy i związanych z nią pytań. Jednak jego życie jest o wiele bogatsze, niż ten dramatyczny okres. Bądźmy tego świadomi, szukając przesłań, jakie nam pozostawił.