Tę powieść  Cherezińskiej można określić mianem przekrojowej. Obejmuje ona bowiem okres drugiej wojny światowej i losy kilkunastu - w większości żyjących naprawdę - bohaterów. Całości nie wahałbym się nazwać fabularyzowanym wycinkiem biografii ludzi walczących o wolną Polskę. Opiera się   ona bowiem na przedstawieniu ich charakterów, dążeń do znalezienia namiastki normalności i rozmów, jakie mogli ze sobą prowadzić. Kwestie biograficzne to krótkie notki pozwalające zorientować się kto jest kim i przybliżające aktualną sytuację bohatera w konkretnym okresie jego działalności; jak również opisane dalsze losy bohaterów mające miejsce już po wydarzeniach przedstawionych w powieści. Słowem: lekcja historii w konwencji literackiej, która rozbudzi pasje nawet zdeklarowanych umysłów ścisłych.

 

Cherezińska nie skupia się zbytnio na psychologii bohaterów (co czasami nieco przeszkadza) jako jednostek skupiając się bardziej na ich funkcjonowaniu w podziemiu niepodległościowym. Jednocześnie nie tworzy cukierkowej wersji historii ani nie demonizuje swoich bohaterów - stara się być wyważona i nie ferować ostrych osądów.

 

Zresztą warstwa historyczna jest, obok żywego stylu pisarki, największą zaletą "Legionu". Konsultantem był Leszek Żebrowski, znawca tematyki podziemia niepodległościowego, dlatego też oprócz poznania intrygującej fabuły czytelnik może poszerzyć swoją wiedzę.

 

Historia przedstawiona przez Cherezińską nie popada w patos czy nadmierne moralizowanie. Autorka świetnie odnalazła się w tematyce i realiach epoki, a choć czytamy o ludziach, których działania nie wystarczyły, by przywrócić Polsce pełną niepodległość to  prezentowana opowieść toczy się z filmową brawurą i zwrotów akcji nie brakuje. I nie ukrywam, że jestem ciekaw, co by było, gdyby wydawca nie nalegał na skrócenie treści...

 

Miłośników twórczości pisarki do lektury "Legionu" nie muszę zachęcać, pragnę jednak polecić książkę zainteresowanym historią II wojny światowej,  w tym: dziejami NSZ i  fascynującą napisaną literaturą wojenno-przygodową. Dzieje bohaterów nie kończą się jednak wraz z ostatnią stroną powieści – póki zachowujemy o nich pamięć, póty trwa ich bohaterstwo.

 

Stefan Dziekoński