Dziękujemy także wszystkim organizacjom, które Marsz współtworzyły, na czele z Centrum Życia i Rodziny, ale także wszystkim innym organizacjom i wspólnotom z całego kraju. Jesteśmy wdzięczni za owocną współpracę i dumni, że mogliśmy to razem zrobić.

Cieszy nas bardzo, że pierwszy raz od wielu lat udało się pójść wspólnie w jednym Narodowym Marszu. Mamy nadzieję, że stanie się to od dziś zasadą dla naszej akcji społecznej, że przynajmniej raz w roku spotykamy się wszyscy razem, z całej Polski, aby dać wyraz naszej woli i determinacji w działaniu na rzecz chrześcijańskiej Polski i Cywilizacji Życia.

Było nas na Narodowym Marszu bardzo wielu. Zdajmy sobie jednak sprawę, że każda nasza następna manifestacją musi być coraz większa i głośniejsza,  aby skutecznie upomnieć się o prawo do życia, o bezpieczeństwo dla rodzin, o zdrowe wychowanie i dobrą edukację dla dzieci, o realną pomoc i solidarność państwa z najsłabszymi i najbardziej potrzebującymi. A wreszcie o  ład moralny w naszym Państwie, który od  ponad tysiąca lat jest podstawą życia społecznego  w którego centrum jest Bóg, godność człowieka i wolność narodu

Chrześcijański Kongres Społeczny dziękuję także za to, że Narodowy Marsz Życia i Rodziny mógł się odbyć pod honorowym patronatem Episkopatu Polski oraz z błogosławieństwem duchowych gospodarzy goszczącej Marsz Warszawy, ks. kard. Kazimierza Nycza i ks. abp. Romualda Kamińskiego. Bo chociaż działamy jako, w zdecydowanej większości, osoby świeckie, i niezależne organizacje społeczne, to jednak to świadectwo duchowej solidarności jest dla nas niezwykle ważne, a w roku beatyfikacji Prymasa Tysiąclecia dobrze przypomina i unaocznia tę charakterystyczną i fundamentalną dla polskiego losu więź Kościoła i Narodu. Nasz Marsz był też realnym świadectwem żywotności jego dziedzictwa, tego, że kardynał Wyszyński nie jest – jak piszą niektórzy – świętym ubiegłego wieku, ale patronem drugiego tysiąclecia historii Ojczyzny, że poważnie traktujemy Millenijne Śluby Narodu.

Doskonale pamiętamy, że pół roku temu w brutalny sposób prawu do życia zaprzeczyć chcieli organizatorzy aborcyjnych zbiegowisk i najść na kościoły. Chcieli zakrzyczeć racje życia i zmusić do milczenia jego obrońców. Niektórzy dali się zastraszyć.  Narodowy Marsz Życia i Rodziny  pokazał jednak, że Polski do milczenia zmusić się nie da, że Polacy nie wyrzekają się ani nadziei, ani dorobku prawnego, na którym zbudowaliśmy wolną Polskę. Tego ustrojowego dorobku, którego ukoronowaniem było Orzeczenie Trybunału Konstytucyjnego 28 maja 1997 roku, jasno stwierdzające, że warunkiem praworządnej demokracji jest powszechność praw, prawo każdego dziecka by się urodzić. Za parę miesięcy będziemy obchodzić 25. rocznicę tamtego pomnikowego aktu, którego późnym owocem było ubiegłoroczne orzeczenie w obronie niepełnosprawnych.

Narodowy Marsz Życia i Rodziny w wielu wystąpieniach dał wyraz przekonaniom tysięcy zgromadzonych, że musimy dziś  stawić  czoło również zaostrzającym się zagranicznym atakom na Polskę. Atakowane jest nasze prawodawstwo chroniące życie, rodzinę i wychowanie.  Państwo Polskie powinno dać zdecydowaną odpowiedź na aborcjonistyczną rezolucję Parlamentu Europejskiego i jak najszybciej wznowić w Sejmie przerwane prace nad wypowiedzeniem genderowej konwencji stambulskiej i proklamacją Międzynarodowej Konwencji Praw Rodziny.

 Zawsze gdy Polska musiała przeciwstawić się presji zagranicy najpewniejszą ostoją naszej suwerenności i wolności była stałość, konsekwencja i aktywność polskiej opinii publicznej, przekonania Polaków. Tak jest i dzisiaj. Narodowy Marsz Życia i Rodziny pokazuje wszystkim, że zasady, których bronimy, pochodzą z serca i sumienia narodu, że cywilizację życia uważamy za przyszłość naszą, naszych dzieci i wnuków.

Do zobaczenia na następnym Narodowym Marszu Życia i Rodziny. Nie powinno na nim zabraknąć nikogo z nas, żadnej z naszych rodzin, żeby Polska, która przekazała nam wiarę, godność i wolność, przemówiła pełnym głosem.

 

W imieniu Chrześcijańskiego Kongresu Społecznego

 

 

Bawer Aondo-Akaa

Bogusław Kiernicki

Lidia Klempis

Magdalena Korzekwa - Kaliszuk

Lidia Sankowska- Grabczuk

Waldemar Wasiewicz