Jakie wartości są dla nas ważne?

Czy pamiętamy o tych istotnych sprawach?

Może się to wiązać z tym, że zbyt mało mówi się o wartościach rodzinnych. Młodzi ludzie nastawiają się na karierę i tzw. samorealizację. Nie widzą możliwości godzenia jej z życiem rodzinnym. Wydaje się to trudne szczególnie dla matek, które po narodzinach dziecka najczęściej przechodzą na zasiłek macierzyński. Natomiast potem muszą decydować o tym, jak połączyć to z pracą zawodową. Jeszcze przed planowaniem dziecka obawiają się, jak pracodawca przyjmie ich wiadomość o ciąży i planach związanych z macierzyństwem.

Decyzje i wybory kobiet - edukacja, kariera, macierzyństwo.

Jak wspierać kobiety, aby decydowały się na powiększenie rodziny?

Jeszcze innym czynnikiem utrudniającym decyzję o macierzyństwie jest to, jak zbudowany jest cały system edukacji i początków kariery zawodowej. W związku z tym kobiety stosunkowo późno decydują się na pierwsze dziecko. Od kilku lat dzieje się to coraz później, a obecnie około 30 roku życia. Wtedy też mają mniejsze szanse na urodzenie większej liczby dzieci. Tym samym mają ich najczęściej jedno lub dwoje.

Aktywizacja kobiet na rynku pracy jest dobrym pomysłem, jednak należy wspierać je tak, aby wiedziały, że będą w stanie to pogodzić i nie miały poczucia winy względem pracodawcy i firmy, że nie zawsze są w pełni dyspozycyjne a swój czas i kompetencje muszą dzielić pomiędzy dwie ważne sfery ich życia.

Zwróćmy uwagę na to, że istotny jest obraz kobiety-matki kreowany przez państwo. Zmiana wizerunku matki, która decyduje się na pozostanie z dzieckiem w domu, może być kluczowy przy wzmacnianiu pozytywnego wizerunku rodziny. Może to wpłynąć na docenienie roli matki zajmującej się domem i dziećmi oraz na to, że kobiety częściej będą decydowały się na dzieci. Po przerwie związanej z ich wychowaniem mogą wrócić do pracy. Jednak istotne jest to, że decydując się na powiększenie rodziny, wzmacniają kraj o przyszłe pokolenia Polaków.

Dyskryminacja kobiet czy dyskryminacja matek?

O narracji prowadzonej przez feministki i jej wpływie na otaczającą nas rzeczywistość

Konkretną przyczyną tej trudnej dla Polski sytuacji może też być narracja prowadzona przez feministki. Szczególnie chodzi o sformułowania określające nienarodzone dziecko jako element ciała matki i tym samym jego odczłowieczanie. Umniejszają one rolę ojca, a nawet ograniczają jego udział i możliwość podejmowanych decyzji względem swojego dziecka. Jest to przejaw dyskryminacji, który później owocuje tym, że ojcowie nienarodzonych dzieci nie poczuwają się do odpowiedzialności oraz nie wspierają kobiet spodziewających się ich dziecka. Zastanawiający jest fakt, że sama narracja aborcyjna kreowana przez feministki uniemożliwia ojcom na uratowanie a potem i wychowanie dziecka, jeśli kobieta na etapie ciąży zdecyduje się je uśmiercić.

Rozważanie aborcji jako skutek braku wsparcia

ojca nienarodzonego dziecka

Kobiety w momencie gdy dowiadują się o nieplanowanej ciąży szukają wsparcia u najbliższej im osoby - ojca dziecka. Niemieckie badania mówią, że aż 40 proc. kobiet jako główny powód aborcji podaje brak oparcia w mężczyźnie. Tak więc rola mężczyzny w ratowaniu nienarodzonych dzieci jest ogromna. Przy odpowiednim wsparciu w czasie ciąży kobieta nie musi bać się o przyszłość swoją i dziecka. Jest większa szansa, że w takiej sytuacji urodzi dziecko i stworzą szczęśliwą rodzinę.

Zmiany społeczne zachodzące od początku 2020 r.

Dodatkowo, negatywny wpływ na sytuację demograficzną w kraju ma epidemia koronawirusa, gdyż, jak możemy przeczytać w artykule pt.: Do 2050 roku z powodu niskiej dzietności liczba ludności Polski zmniejszy się o 4,5 mln. Skuteczność Strategii Demograficznej może być niewielka: „Niepewność związana z SARS-CoV-2 wpłynęła też negatywnie na plany prokreacyjne części potencjalnych rodziców, co – jak wynika z projektu Strategii Demograficznej – najprawdopodobniej w pełni objawi się w tym roku w postaci kolejnego spadku urodzeń”. Jest to kolejny czynnik, który wpływa negatywnie na sytuację na świecie. Potwierdzeniem tego jest również analiza zawarta w najnowszym raporcie Instytutu na rzecz Kultury Prawnej Ordo Iuris z września 2021 roku: “W minionym, 2020, roku, w Polsce urodziło się niecałe 380 tys. dzieci, zmarło zaś niemal pół miliona osób. Oznacza to, że pod względem demograficznym był to dla Polski najgorszy rok od II wojny światowej”.

Jak państwo może pomagać rodzicom?

Kilka słów o polityce rodzinnej w Polsce.

Instytut Ordo Iuris w swoim raporcie z 2016 roku, pt.: Jakiej polityki rodzinnej potrzebuje Polska?, ukazuje działania prorodzinne w różnych krajach Europy i to, jak na tym tle wygląda wsparcie rodzin w Polsce. Mimo upływu kilku lat od jego napisania, w wielu aspektach jest wciąż aktualny i warto zapoznać się z wypływającymi z niego wnioskami. Ponadto, ponieważ problemy w nim przedstawione, nadal są aktualne, Instytut Ordo Iuris w 2021 roku przygotował kolejny raport dotyczący tej tematyki.

W obu raportach podkreśla się, że aby polityka prorodzinna danego państwa mogła przyczynić się do wzrostu dzietności powinna być mniej ukierunkowana na wzrost wsparcia instytucjonalnego, a bardziej na wzrost autonomii i podmiotowości rodziny. W zakresie opieki nad dziećmi do lat 3 korzystne byłyby rozwiązania subsydiarne, w których „sami rodzice mogą wybrać, czy wsparcie państwa udzielane w procesie opieki nad dzieckiem zostanie przeznaczone na instytucjonalną opiekę kolektywną, wynagrodzenie opiekunki dziecka czy opiekę sprawowaną bezpośrednio przez członków rodziny”.

Raport z 2016 ukazuje, że działania w Polsce powinny skupiać się na szczególnym wsparciu rodzin z dziećmi w pierwszych latach życia i tym, aby rodzice mieli realny wybór formy opieki nad małym dzieckiem, z którym łączy się wsparcie finansowe państwa udzielane zarówno gdy mama pozostaje z dzieckiem w domu jak i wraca do pracy, bo obecnie „rodzice są de facto stawiani w sytuacji ekonomicznego przymusu korzystania z opieki kolektywnej i nie mają realnego wyboru pomiędzy różnymi sposobami opieki nad dziećmi. Osoby, które rezygnują pracy zarobkowej na okres wychowania dzieci, są przy tym wielowymiarowo dyskryminowane, także przez instytucje państwa”.

Problem ten pozostaje nadal aktualny i dobrym kierunkiem do jego rozwiązania są założenia podejmowane w Strategii Demograficznej 2040, z której wnioski przedstawione są w najnowszym raporcie Instytutu: “Pierwszą z barier wymienionych przez autorów Strategii jako przeszkoda mogąca zaważyć na decyzji o ograniczeniu liczby potomstwa jest niedostosowanie możliwości opieki nad małymi dziećmi do potrzeb i preferencji rodziców. Jak czytamy, proponowane zmiany mają na celu uwzględnienie preferencji rodziców w zakresie form opieki nad dziećmi, zwiększenie możliwości wyboru sposobu opieki rodzicom dzieci 2 i 3 letnich między opieką domową, łączoną domową/ instytucjonalną i instytucjonalną (Strategia Demograficzna 2040 s.88)”.

Jednym z narzędzi dotychczas wdrażanych przez państwo jest program Maluch+, który pozwala na dofinansowanie opieki nad dziećmi do lat 3, jednak wspiera on jedynie opiekę nad dzieckiem realizowaną w formie kolektywnej, a zatem dofinansowuje jedynie uczęszczanie przez dziecko do żłobka lub przedszkola. Nie daje zatem rodzicom realnego wyboru nad formą opieki.

Niektóre gminy decydują się na wprowadzenie bonu wychowawczego, ale nie jest to rozwiązanie wprowadzone przez państwo. Wprowadziła to gmina Nysa - jak podaje raport z 2021 roku - dodatkowe 500 zł co miesiąc na dziecko dostają w niej rodzice dziecka od 13 miesiąca życia do lat 3, jeśli jedno z nich rezygnuje z pracy zarobkowej na rzecz sprawowania osobistej opieki nad dzieckiem.

Taki bon wychowawczy mógłby zapewnić kobiecie wybór co do formy opieki nad dzieckiem oraz dowartościować jej pracę w domu przy wychowaniu dziecka, jeśli się na to zdecyduje. Taka forma wsparcia to nie tylko dofinansowanie opieki nad dzieckiem w tym najtrudniejszym momencie, gdy jest to najbardziej potrzebne, ale również dowartościowanie roli kobiety-matki. Może to pomóc w zmianie sposobu myślenia i docenić kobiety rezygnujące z pracy zarobkowej na rzecz sprawowania osobistej opieki nad dzieckiem.

Na potrzebę wprowadzenia rozwiązań subsydiarnych wskazują dane dotyczące preferencji rodziców: “42% matek w Polsce byłaby gotowa zrezygnować z pracy na rzecz zajmowania się w większym stopniu dziećmi i domem, jeśli dochody ojca były wystarczające do utrzymania rodziny na zadowalającym poziomie. Natomiast jako preferowaną formę opieki nad dzieckiem do lat 3 aż 72% Polek w wieku 18-45 lat wskazuje osobę bliską z rodziny. (Strategia Demograficzna 2040, s.40-41)”.

W tym kontekście warto także brać pod uwagę politykę rodzinną państw, które pod względem dzietności osiągają lepsze wyniki. Jak to ujmują autorzy raportu: „Konstrukcje wsparcia powinny uwzględniać doświadczenia krajów europejskich, w których na przestrzeni ostatnich kilkunastu lat wyraźnie wzrósł wskaźnik dzietności oraz treść unormowań konstytucyjnych, które wciąż w niewystarczającym stopniu determinują działania państwa”.

Młodzi stworzą prorodzinny przekaz dla swoich rówieśników.

Działania podejmowane ze strony państwa są istotne i mogą realnie zmieniać sytuację finansową rodzin z dziećmi, jednak poza programami niosącymi pomoc finansową, która niestety nie przekłada się na wzrost dzietności w Polsce, potrzebny jest pozytywny przekaz dotyczący wartości rodzinnych. Młodzi ludzie powinni od samego początku wzrastać w świadomości, że posiadanie dzieci i rodziny jest ważne, potrzebne i ostatecznie warunkuje szczęście.

Dlaczego chcemy, aby to młodzi tworzyli przekaz

dotyczący wartości rodzinnych?

Jednak w dzisiejszym świecie przemiany pokoleniowe następują coraz szybciej. Stąd może wynikać niezrozumienie, gdy przekaz wychodzący od starszych pokoleń może być niezrozumiały dla młodszych. Młodzi często kwestionują założenia przedstawiane przez starszych. Dlatego też lepiej, aby przekaz wyszedł od nich. Tempo przemian w komunikacji międzyludzkiej rośnie tak radykalnie, że nawet w przypadku osób starszych o 5-10 lat od dzisiejszych licealistów już występują trudności ze zrozumieniem i sformułowaniem przekazu. Jest to niezwykle istotne zważywszy na fakt, że często działania skierowane do osób młodych podejmowane są przez osoby starsze, z użyciem przekazu odpowiadającego ich grupie wiekowej, bądź próbujące na siłę upodobnić się do młodych, co wychodzi sztucznie i często wywołuje efekt odwrotny od zamierzonego.

Na czym polega konkurs

Młodzi wzmacniają rodzinę?

Konkurs polega na wymyśleniu przez uczestników działań promujących bądź wzmacniających instytucję rodziny. Mogą to być m.in. projekty promujące rodzicielstwo w mediach społecznościowych, a także plakaty, filmy, spoty. Mają one nieść ze sobą realne wsparcie tych wartości oraz ukazywać pozytywny wizerunek rodziny. W przypadku najlepszych pomysłów ich autorzy zostaną nagrodzeni, a ich projekty będziemy starali się wspólnie zrealizować m. in. przez zbiórkę funduszy na ten cel i przeszkolenie laureatów w zakresie fundraisingu. Celem jest wykreowanie nowych działań przez młodych ludzi z przekazem dostosowanym do ich rówieśników.

 

ZOBACZ WIĘCEJ...