Po wybuchu konfliktu życie w Downton Abbey ulega gwałtownej zmianie. Wielu mężczyzn, w tym Matthew Crawley, poszło na front, wciąż napływają wieści o rannych i zabitych. Z biegiem czasu Crawleyowie coraz mocniej angażują się w działalność dobroczynną, w pewnym momencie Downton staje się nawet ośrodkiem dla rekonwalescentów. Czas wojny przyniesie śmierć bliskich, nieoczekiwane powroty i wielkie zmiany w życiu Crawleyów. A kiedy umilkną działa do posiadłości dotrze grypa hiszpanka...

 

Podobnie jak w przypadku "Stulecia Winnych" (choć oczywiście oba seriale trudno porównywać pod względem tematyki) "wojenna" seria jest bardziej intensywna i brutalna od swojej poprzedniczki. Choć zdecydowana większość akcji dzieje się w Downton możemy też zobaczyć życie i śmierć żołnierzy w okopach. Ukazanie grozy wojny opiera się tu jednak nie na scenach przemocy (choć i tych nie zabrakło) a na jej wpływie na człowieka. Syndrom stresu pourazowego, oskarżenia o tchórzostwo, perspektywa kalectwa do końca życia są wojną, która przekracza granice okopów i dotyka również cywilów.

 

II seria "Downton Abbey" przedstawia arystokratów zstępujących na ziemię jednak nie w wyniku przymusu, choć wątpliwości nie brakuje, ale z potrzeby uczynienia świata lepszym. Także służba musi stawić czoła nowym wyzwaniom, nie tylko brakom w kadrach. Błyszczą tu szczególnie Thomas, który z intryganta spadającego zawsze na cztery łapy trafia na front i doświadcza horroru wojny; oraz Daisy dla której niewinny flirt kończy się poważnym dylematem moralnym, w którym każde wyjście budzi etyczne wątpliwości. Bohaterowie postawieni w nowych sytuacjach i dojrzewający jako ludzie są - obok ogólnej otoczki historycznej oraz gry aktorskiej - największymi zaletami II serii.

 

Abstrahując jednak od tego oglądając "wojenne" odcinki "Downton Abbey" przyszło mi do głowy, jak inaczej prezentuje się ówczesna historia angielska od polskiej. Arystokracja miłuje swych władców a dążenia skupiają się na zachowaniu społecznego status quo niż na konspiracji i zachowywaniu polskości. Moim zdaniem należy być jednak świadomym specyfiki epoki w innych niż ziemie polskie miejscach i przyjrzeć się, jakie wyzwania trapiły arystokrację w innych krajach. Poza tym tragedie wojny nie oglądały się na narodowość, a hiszpanka zabijała tak samo Anglików i Amerykanów jak i Polaków. II seria "Downton Abbey" to historia w wielu miejscach podobna, w innych różna od naszej. A mimo opowieści o strasznych czasach obcowanie z jej bohaterami to prawdziwa przyjemność.

 

Stefan Dziekoński