Zacznijmy od tego, że Trybunał Sprawiedliwości Unii Europejskiej nie spełnia swoich funkcji, nie wyrokuje o prawie unijnym, a wtrąca się w sprawy zastrzeżone Państwom Narodowym, a w przypadku UE – członkowskim.

Trybunały Konstytucyjne tychże państw decydują kolejno to samo – o niezgodności działania TSUE z prawem krajowym, ukazując brak kompetencji organu unijnego do wyrokowania w sprawach wewnętrznych państw członkowskich.

Może dlatego ucieszy nas fakt, że sędzia TK, prof. Krystyna Pawłowicz ma niezwykły pomysł...

 

Dodamy do tego, że ministrowie spraw zagranicznych Niemiec i Francji, Heiko Maas i Jean-Yves Le Drian stwierdzili, że przynależność do Unii Europejskiej obliguje do przestrzegania wszystkich unijnych reguł, również zapewniając swoje wsparcie dla KE:

- Przynależność do UE obliguje prawnie i moralnie do przestrzegania wszystkich unijnych reguł. W tym kontekście ponawiamy nasze wsparcie dla Komisji Europejskiej, aby stała na straży przestrzegania prawa europejskiego.- napisali w oświadczeniu.

Jak myślicie, czy takie spotkanie przyniesie upragnioną suwerenność, czy jesteśmy skazani na fasadową autonomię?