O tym można było dowiedzieć się podczas uroczystej inauguracji Uniwersytetu Kardynała Stefana Wyszyńskiego, w miesiąc po beatyfikacji jego Patrona:

- Chcemy być uczelnią świadomą społecznie, kształcącą wyspecjalizowane kadry oraz formułującą i wychowującą ludzi odpowiedzialnych za własne losy, losy rodziny, społeczeństwa i losy Kościoła  – powiedział rektor UKSW, odpowiadając na list Prezydenta Andrzeja Dudy, który napisał:

- W murach uczelni swoboda wyrażania myśli i wolność badań zostaje ujęta w ramy metodologii, a ich wartość powinna rozstrzygać się w trakcie pozbawionej osobistych czy ideologicznych uprzedzeń dyskusji.

Rektor UKSW podjął temat, ale zaznaczył granice:

- Uniwersytet ma widzieć całego człowieka, kształcić i formować łącznie, bo inaczej wychowamy bezrozumne i bezmyślne roboty, które utraciły sens istnienia – powiedział, podkreślając że człowiekowi zagubionemu w nowoczesności bez ducha, czyli okrojonemu z bardzo istotnego wymiaru, uniwersytet ma obowiązek powiedzieć prawdę o nim samym.

Ks. Kardynał Kazimierz Nycz zauważył, że każdy uniwersytet, a zwłaszcza UKSW, winien być punktem odniesienia dla współczesności i jasną świecącą lampą, w świetle której można uzyskać odpowiedzi na nurtujące człowieka pytania:

- Brakuje nam takich punktów odniesienia w świecie, który jest emocjonalny i bardzo subiektywny – ocenił metropolita warszawski.

Czyli kierunek na formację, a nie tylko zdobywanie wiedzy i blokowanie duchowości – takie są wytyczne dla uniwersytetu. A młodzież? Jest właśnie tą grupą, która będzie musiała wybrać: czy woli być bezmyślnymi robotami, czy chce mieć porządny system wartości.