Ceremonia złożenia wieńców odbyła się w kwaterze Wojska Polskiego na Rossie. Kwiaty złożono na grobach polskich żołnierzy – Piotra Stacirowicza, Wacława Sawickiego oraz podoficera Wojska Polskiego Wincentego Salwińskiego. Żołnierze ci polegli 18 września 1939 roku, drugiego dnia agresji sowieckiej na Polskę, broniąc Wilna. Padli od kul sowieckich, do końca pełniąc swoją wartę honorową przy grobie Marszałka Józefa Piłsudskiego.

Udział w uroczystości wzięli m.in. konsul RP Irmina Szmalec, przedstawiciele Związku Polaków na Litwie na czele z prezesem Waldemarem Tomaszewskim, prezes Fundacji Wspierającej Oświatę Polską na Litwie „Samostanowienie” Stanisław Pieszko, radna m. Wilna Renata Cytacka, starosta gminy Mariampol w rejonie wileńskim Andrzej Żabiełowicz.

Prezes ZPL i AWPL Waldemar Tomaszewski podkreślił w rozmowie z naszym portalem, że dbanie o pamięć historyczną to jedno z zadań ZPL.

„Związek Polaków na Litwie bardzo mocno dba o pamięć historyczną, pamiątki narodowe. To jedno z naszych zadań” – powiedział dla naszego portalu Tomaszewski.

Zwrócił uwagę na to, że nawet w czasach radzieckich Polacy na Litwie pamiętali o tragicznej dacie 17 września. Dobrze pamięta swoje szkolne czasy, kiedy jako uczeń starszych klas w Szkole Średniej nr 11, dzisiejszej „Mickiewiczówce”, przychodził z kolegami i koleżankami na Rossę w rocznicę napaści ZSRR na Polskę. „Bo ważne było, żeby pielęgnować pamięć. Zapalaliśmy znicze, wiedzieliśmy o tragicznej dacie 17 września. Nawet w tamtych czasach mówiliśmy i o Katyniu, i o napaści sowietów na Polskę – wspominał prezes ZPL. – Tym bardziej dzisiaj z racji funkcji ZPL to robimy i będziemy robili. Pamięć narodowa, nasze dziedzictwo są bardzo ważne dla ZPL”.

Upamiętniając tragiczne wydarzenia sprzed 82 lat warto też, jak podkreślił Tomaszewski, poruszyć wątek ówczesnej zdrady sojuszników Polski. „Niestety zdrada nastąpiła tuż po rozpoczęciu wojny. Nasi sojusznicy nie interweniowali i później to zostało przypieczętowane w Jałcie. Jako Polacy musimy wyciągnąć z tego wnioski. Na tym świecie, niestety, nie ma większej przyjaźni w polityce, w relacjach międzypaństwowych, a są tylko interesy. Zresztą mówił o tym sam premier Churchill. Tak więc musimy wyciągnąć wnioski z tej tragicznej daty” – podkreślił Tomaszewski.

17 września 1939 roku Armia Czerwona zaatakowała nad ranem wschodnie terytorium Polski. Zdradziecki atak był realizacją postanowień tajnego protokołu paktu Ribbentrop-Mołotow. Zakładał on współpracę faszystowskich Niemiec i ZSRR, a także podział terytorium Polski.

W dniach 18-19 września miała miejsce obrona Wilna przed nacierającymi wojskami sowieckimi.

ZOBACZ GALERIĘ