Laureatem I nagrody został Bruce (Xiaoyu) Liu reprezentujący Kanadę. II nagrodę - ex aequo - zdobył Alexander Gadjiev (Włochy i Słowenia) i Kyohei Sorita (Japonia), zaś III nagrodę otrzymał Martin Garcia Garcia (Hiszpania). W zmaganiach finałowych udział wzięli Polacy: Jakub Kuszlik (IV nagroda) i Kamil Pacholec. 

- Konkursy potrafią być okrutne, ale dzisiaj mogę powiedzieć, że ten wyjątkowy poziom zmusił nas w tym roku do podejmowania trudnych decyzji. Wszystkie etapy zostały poszerzone, jeśli chodzi o liczbę dopuszczonych uczestników, również laureatów konkursu jest więcej niż przeważnie - powiedziała przewodnicząca jury konkursu Katarzyna Popowa-Zydroń podczas briefingu po ogłoszeniu wyników.

Jak dodała, "jury, obcując z tymi wspaniałymi ludźmi, zadawało sobie pytanie, jaki jest Chopin XXI wieku". - Zawsze myślimy o tym, że Chopin wolał być wzruszony niżli olśniony, ale mam poczucie, że w obecnej grupie laureatów odnaleźliśmy pianistów, którzy potrafią nas równie głęboko wzruszyć, jak i olśnić - podkreśliła.

A my chcemy postawić pytanie: dlaczego wracamy do Fryderyka Chopina? Jest tylu kompozytorów w kanonie kultury, do tego dochodzą następni, którzy próbują się w niej zapisać…

I oprócz stwierdzenia, że mamy do czynienia z geniuszem, wirtuozem i prawdziwym artystą, odnajdujemy w nim polskie serce. To właśnie lekcja dla tych, którzy przeciwstawiają sobie polskość i europejskość. Fryderyk Chopin, mimo nacisków i możliwości, był i pozostał Polakiem na forum Europy i świata.

Dlatego tak cieszy, że młodzi pianiści z całego świata walczą w tym konkursie, pod jego patronatem. Wróćmy zatem do Fryderyka Chopina, przed nami koncerty laureatów. Każda edycja Konkursu Chopinowskiego potwierdza, że warto.