- Nie będziemy działać pod presją szantażu, jesteśmy gotowi na dialog, nie zgadzamy się na ciągle poszerzający się zakres kompetencji, ale będziemy rozmawiać o tym, jak rozwikłać bieżący spór w porozumieniu i dialogu. – zapewnił.

W jakich sprawach?

Tematem rozmów mają być zagadnienia związane z praworządnością. Oczywiście, nie są to jedyne tematy, bo dyskusja obejmie podwyżkę cen energii, konsekwencje uruchomienia Nord Stream 2, czyli zależność od Rosji oraz mechanizm wsparcia, który opracowuje polski rząd aby wspomóc przedsiębiorców i osoby najmniej zamożne.

A jednak kwestia praworządności spędza nam sen z powiek. Czy to są sprawy, które można dyskutować? Co tu jest do uzgodnienia, na czym ma polegać dialog?

Niespokojni, oczekujemy zapowiadanych rozstrzygnięć. Oby nie przekreśliły sensu i wymowy przemówienia, które nazywamy historycznym.