Kilka lat temu, na fali owego sentymentu do PRL-owskiej kultury na polskim rynku pojawiła się seria komiksowa "Wydział 7". Pomysłodawcą był Marek Turek, współpomysłodawcą i scenarzystą serii zaś Tomasz Kontny. Przy pracach nad cyklem brali udział różni ilustratorzy.

Tytułowy Wydział 7 to komórka SB, której zadaniem jest zwalczanie zjawisk paranormalnych i niewyjaśnionych. Ponieważ jednak komórka ta działa w państwie, którego władze chcą zwalczać wszystkie, nawet, pozwolę sobie użyć oksymoronu, prawdziwe zabobony; jej istnienie jest ściśle tajne. Wśród członków Wydziału 7 znajdują się między innymi milicjant, ksiądz i lekarka.

 

"Wydział 7" to swoisty powrót do czasów PRL nie tylko w warstwie fabularnej, ale również w sposobie wydawania. Cienkie komiksy, historie rozpisane na jeden lub kilka numerów - skojarzenia ze wspomnianym kapitanem Żbikiem nie są przypadkowe. Jednocześnie przy całej nostalgii widać, że komiksy te tworzone są przez pryzmat wrażliwości XXI wieku: choć bohaterowie pracują dla komunistycznych władz i są współpracownikami SB komiks konsekwentnie unika wątków politycznych celując w obyczajowość i wątki fantastyczne. Swoją drogą to ciekawe spojrzenie na nostalgię: wybieranie i pamiętanie o rzeczach, które kojarzą się mile i unikanie poruszania mniej chwalebnych elementów przeszłości.

 

Największą zaletą serii jest jej zabawa historią tamtych czasów. Jak wspomniałem nie ma tu wątków politycznych natomiast twórcy w ciekawy sposób nadają paranormalną genezę takim wydarzeniom jak epidemia we Wrocławiu czy początki miejskiej legendy o czarnej wołdze porywającej dzieci. "Wydział 7" to tak naprawdę połączenie "Kapitana Żbika" z "Z archiwum X". Zestawienie prl-owskiej rzeczywistości z syrenami, duchami, zombie i innymi tego typu osobliwościami to niewątpliwie ciekawy pomysł. Sądzę zresztą, że to najlepsza formuła dla tego typu opowieści, a nie wiem, czy ktoś poza bardzo wąską grupą czytelników chciałby czytać „rasowe” komiksy milicyjne, o czym świadczy nieudana próba wskrzeszenia perypetii kapitana Żbika w roku 2006. Jednakże miłośnikom fantastyki czy osobom darzącym sentymentem komiksowe oblicze PRL  „Wydział 7” może jak najbardziej trafić do gustu.

 

Stefan Dziekoński