Franciszkanin Adam Świerżewski (o. Maksymilian Maria) miał zaledwie 35 lat. Od 16 lat przebywał w zakonie, a od 9 pełnił posługę kapłana. 
Dotkliwie pobity w Siedlcach, znaleziony został ok. 20 wieczorem. Prawdopodobnie nikt wcześniej nie udzielił mu pomocy. Zakonnika z ciężkimi urazami głowy przewieziono do szpitala. Niestety nie udało się go uratować, zmarł o 3 nad ranem. 

Co o nim wiemy? 

Był - jak podkreślają internauci -  duszpasterzem, który celebrował Mszę Świętą Wszechczasów - sugerują zatem, że jego działalność irytowała tych, za których jest zanoszona modlitwa o nawrócenie w ramach tej formy Mszy. 

Franciszkanie z Niepokalanowa proszą o modlitwę w jego intencji, ale nie tylko... 

 

Pokój jego duszy i opamiętanie tym, którzy szerzą nienawiść do Kościoła!