A wieści są istotnie, niepokojące. Białoruskie służby szkolą islamskich migrantów, jak posługiwać się …nożem, wobec polskich funkcjonariuszy. Przybysze uczą się jak celować w szyję pachę, czy ręce. Ten obraz różni się od wizji biednych dzieci… a właśnie, co do tych biednych dzieci…

 

Potrzeba naprawdę złej woli, żeby ignorować dowody agresji ze strony nachodźców. Jest faktyczną głupotą udzielanie pomocy tym, którzy zamierzają podbić nasz kontynent.

Kolejne grupy (w samą Niedzielę 150 osób) próbują wedrzeć się na terytorium Polski, wykorzystując naiwność pracowników Caritasu i innych nieświadomych zagrożenia. Codziennością stało się rzucanie kamieniami w stronę polskich funkcjonariuszy, co jak wiemy, już się skończyło poważnym zranieniem jednego z nich. Oślepianie latarkami i laserami, nadzorowane przez białoruskie służby, naprawdę nie ma nic wspólnego z uchodźstwem.

Jak to wytłumaczyć nieprzekonanym? Zapytać ich wprost: czy chcecie znać prawdę?