- To były bardzo skandaliczne i haniebne wypowiedzi. – skwitował Marcin Kolasa, szef zarządu głównego NSZZ Funkcjonariuszy SG. – Chodzi o wpisy osób, które naszym zdaniem nie rozumieją tego, co się dzieje na granicy. Które takimi wypowiedziami powodowały, że mogły wpłynąć na morale funkcjonariuszy w takim ciężkim okresie. Że funkcjonariusze się zastanawiali, z jakiego powodu są tak atakowani, czy dla tych osób, które to robią, jest ważne, żeby miały dużo ‘lajków’ na swoich wypowiedziach, czy dla nich ważna jest ochrona granicy państwowej. -  wyjaśnił, zaznaczając że nie będzie tych słów cytował, by nie robić reklamy ich autorom.

Jak myślicie, czy te tajemnicze oskarżenia są faktycznie, tworem przypadkowych osób, czy to zorganizowana akcja propagandowa? Kto za to jest odpowiedzialny?