Pomoc wrogom przed ich pokonaniem, czy powstrzymanie się od skutecznych metod ich zwalczania jest zaprzeczeniem nie tylko skuteczności działania, ale także sprzeniewierzeniem się przykazaniu miłości bliźniego nakazującemu chronić swoich bliskich, a zatem także własny kraj, przed wszelkimi atakami. Jest to więc sprzeniewierzenie się zasadom etyki chrześcijańskiej nakazującej skuteczną ochronę własnego kraju. Patriotyzm chrześcijański jest miłosierny tylko wobec pokonanego wroga, który już nie zagraża bezpieczeństwu i granicom naszej Ojczyzny. Miłosierdzie wobec wroga, który jest zagrożeniem jest nie tylko głupotą, ale jest sprzeczne z katolicką doktryną obrony koniecznej.

 

 

Marian Piłka

Historyk, publicysta