Dezinformacja też jest formą wojny, dlatego – na granicy powstało Centrum Prasowe, dostępne dla części dziennikarzy. Mówimy to bez przekąsu, po prostu na granicy obowiązuje zakaz pobytu i każdy wyjątek trzeba oddzielnie rozpatrzeć.

Piotr Müller, rzecznik Rządu RP mówił o tym podczas konferencji prasowej. Został zapytany o pomoc Frontexu i ujawnił, ze takowa istnieje;

- Twierdzenie, że nie poprosiliśmy o coś Frontexu jest pytaniem, które już zawiera dozę manipulacji, ponieważ Frontex jest zaangażowany chociażby w zakresie prac analitycznych. – powiedział. – Był też szef Frontexu na granicy, w związku z tym ta teza, którą z taką lubością niektórzy przedstawiciele opozycji powtarzają, po prostu mija się z rzeczywistością. – ocenił.

Zaznaczył, że jeśli chodzi o pomoc sojuszników z NATO, istnieją procedury, w których określona jest drabina eskalacyjna, przy jakiej uruchamia się poszczególne procedury w Sojuszu Północnoatlantyckim. Podkreślił, że nie ma jeszcze potrzeby uruchamiać tych najdalej idących.

- Mam nadzieję, że do tego nigdy nie dojdzie. Natomiast takie narzędzia oczywiście leżą na stole. – wyjaśnił.

Zaapelował do dziennikarzy o rzetelne przekazywanie informacji społeczeństwu polskiemu. To zrozumiałe, skoro Prezydent i Premier dbają o przekazanie prawdy światu. Czy to się uda – a, to już jest pytanie do kolegów i koleżanek z kręgu prasy i mediów, także społecznościowych.

Grunt, że taki apel wystosowano, bo to jest także dla rządzących zobowiązaniem do rzetelnego informowania o tym, co nie jest objęte tajemnicą wojskową.