Ultimatum dotyczy pobytu na Białorusi, w ośrodkach dla cudzoziemców. Martwią się tym Syryjczycy, bo obywatele Iraku podobno pogodzili się z losem i wracają do domu.

Zastanówmy się. Rewelacje rosyjskiej gazety należy podzielić przez cztery, przynajmniej. Ręce Putina mogą być dłuższe niż podejrzewają dziennikarze. Jednakże, jeśli w tych doniesieniach jest coś z prawdy, to wygląda to na brutalną grę wizerunkową. Bo za Syryjczykami ujmie się Kościół – i wtedy przekona się, kogo popiera. Czy migranci przypuszczą atak na polską granicę?

Zobaczymy w ciągu tych dni.