Prośmy Jezusa o łaskę kochania

Boże Narodzenie. Przyjście Boga Człowieka w ludzkim ciele. Radość i… prezenty.

Pamiętajmy, że przy naszym urodzeniu Bóg nas obdarował prezentami. Przy chrzcie otrzymaliśmy cnoty wlane: wiarę, nadzieję i miłość. Co to znaczy? To znaczy, że mamy uzdolnienie do wierzenia, trwania w nadziei i kochania. Na zbliżające się Święta życzę, byśmy te dary rozwinęli.

Byśmy wierzyli z całą mocą, że Bóg na pewno jest, że nas kocha, czego dowodem jest, iż Syna swego nam daje, byśmy my stali się prawdziwie dziećmi Bożymi. I że dzięki tej wierze nigdy się na Bogu nie zawiedziemy. Jeśli będziemy Mu wierni, możemy mieć niezłomną nadzieję, że czeka nas wieczne szczęście w niebie, choćby tu na ziemi wiele się nam nie udawało.

I wreszcie, byśmy prawdziwie kochali. Najpierw naszych Najbliższych. Pokażmy przy życzeniach, jak są nam drodzy, jak im darujemy wszystkie mniejsze i większe potknięcia, i jak się cieszymy ich obecnością. Prośmy też Jezusa o łaskę kochania i tych, którzy nas nie lubią, albo których my nie lubimy. Może warto pójść do kogoś z opłatkiem i zakończyć długo nieraz trwający spór. A jak się nie da, to przynajmniej pomódlmy się za tych trudnych ludzi, by Nowonarodzony skruszył ich i nasze serca.

Niech nas w te Święta ma w szczególnej opiece nasza ulubiona w Tyńcu Pani, Uśmiechnięta pod lipkami i chyba Uśmiechnięta w odnalezionym Obrazie. Przypatrzmy się! A jeśli Matka się śmieje, to i Dziecię nie może być smutne. Dzieciątko się śmieje? Więc miejmy nadzieję.

Hej kolęda, kolęda!

Fragment książki „Przestań narzekać, zacznij żyć. Część 4”

Leon Knabit OSB – ur. 26 grudnia 1929 roku w Bielsku Podlaskim, benedyktyn, w latach 2001-2002 przeor opactwa w Tyńcu, publicysta i autor książek. Jego blog został nagrodzony statuetką Blog Roku 2011 w kategorii „Profesjonalne”. W 2009 r. został odznaczony Krzyżem Kawalerskim Orderu Odrodzenia Polski.