- Współczesna kultura, tak mocno naznaczona uzależnieniami – nadużywaniem alkoholu i narkotyków, chciwością, nadużywaniem autorytetu i władzy, rozwiązłością seksualną itd. – ukazuje śmiertelnie trujący owoc naszego porzucenia Pana i Jego drogi błogosławieństwa. Rzekome szczęście, które jest całkowicie odcięte od źródła Bożej Miłości, wcale nie jest szczęściem. To zwiedzenie szatana, który, jak uczy nas sam Pan, jest „zabójcą od początku” i „ojcem kłamstwa” (J 8,44). Pokusa porzucenia Naszego Pana i Jego Drogi może nam tylko zaszkodzić. Jest w istocie diaboliczna. Społeczeństwo, które buntuje się przeciwko Bożemu planowi dla świata i dla nas, twierdząc, że zapewnia nam bezpieczeństwo i pokój poza Prawem Bożym, oferuje nam tylko nieszczęście i przemoc. Jest wrogie życiu, małżeństwu i rodzinie, odmawiając szacunku nienaruszalnej godności niewinnego i bezbronnego życia ludzkiego oraz integralności jego źródła w małżeństwie i rodzinie, którą tworzy. Ojciec kłamstwa jest przede wszystkim uwodzicielski. Pojawia się pod wieloma atrakcyjnymi postaciami. Posługuje się atrakcyjnym językiem, który w rzeczywistości jest dwulicowy.

Jeśli jesteśmy tak niemądrzy, by dać się zwieść jego fałszywemu urokowi, nie odnajdziemy spokoju ani szczęścia. Jego przedstawiciele, którzy sami są bez pokoju i radości, nieustannie sieją ziarna zamieszania i błędu co do naturalnego pragnienia szczęścia, które Bóg umieścił w ludzkim sercu, aby przyciągnąć do siebie wszystkich ludzi (Katechizm Kościoła Katolickiego, 1718). – pisze do nas w specjalnym liście, zatytułowanym: Czystość serca.

Warto się nad tym tekstem pochylić, bo ukazuje to, co zwodziciele przed nami chcą ukryć: prawdę o ludzkim szczęściu. Już św. Ojciec Maksymilian pisał o tym głęboko, analizując zarówno manowce ludzkiego poszukiwania szczęścia, mylonego z płytką przyjemnością, jak i jego prawdziwy cel, którym jest życie wieczne z Bogiem. Dopiero przejawy tego celu dają nam prawdziwe spełnienie w życiu doczesnym. Chociaż do wiecznego spełnienia jeszcze jest daleko…

Kardynał Raymond ukazuje nam dwa Serca, które niby dobrze znamy: Najświętsze Serce Pana Jezusa Chrystusa i Niepokalane Serce Matki Bożej, a jednak, odkrywa przed nami ich działanie, które nam umyka, gdy o nich zapominamy:

- „Błogosławieni czystego serca, albowiem oni Boga oglądać będą” (Mt 5, 8). Za pomocą czystego serca oddajemy nasze serca całkowicie w Sercu Boga, które stało się ciałem w Najświętszym Sercu Jezusa. Za pomocą czystego serca, to znaczy serca całkowicie zjednoczonego z chwalebnym, przebitym Sercem Jezusa, odnajdujemy prawdziwe szczęście i pokój. Za pomocą czystego serca spoczywamy naszymi sercami w Sercu Jezusa, abyśmy mogli zostać oczyszczeni z grzechów pychy i buntu, i mogli zostać wzmocnieni Jego czystą i ofiarną miłością.

W Niepokalanym Sercu Maryi widzimy wzór zjednoczenia serca z Sercem Jezusa. W swojej macierzyńskiej miłości nieustannie prowadzi nas na drogę całkowitej zgodności serca z Sercem swojego Boskiego Syna: „Zróbcie wszystko, cokolwiek wam powie” (J 2, 5). – pisze Pasterz, zdając sobie sprawę z tego, jakie stawia przed nami wyzwanie.

Dlatego odsłania nam tajemnicę jeszcze jednego serca: św. Józefa, który patronuje rodzinnemu szczęściu:

- Św. Józef, z ojcowską troską o nas, zwłaszcza o naszą świętą śmierć, ukazuje nam czystość i sprawiedliwość tego, kto służy tylko Chrystusowi. On jest zawsze gotów wstawiać się za nami w czasach wielkich prób i pokus, abyśmy pozostali w prawdzie i miłości Chrystusa. Nawet pogański faraon pod natchnieniem Ducha Świętego nakazał ludowi w czasie udręki: „Udajcie się do Józefa i, co on wam powie, czyńcie” (Rdz 41, 55). Patriarcha Józef był zapowiedzią misji i powołania św. Józefa, przybranego ojca Jezusa i prawdziwego oblubieńca Dziewicy Maryi. Dlatego i my kierujemy się poleceniem: „Udajcie się do Józefa”, „Ite ad Ioseph”.

Zauważmy, że ojciec kłamstwa (szatan) jest przede wszystkim uwodzicielski, podczas gdy Bóg Jest Prawdą. O ile szatan przynosi nam tylko śmierć, Bóg daje nam życie i szczęście. Wybór należy do nas.