W Genewie, jak na masońskie układy przystało, odbyły się rozmowy na linii USA-Rosja, określone przez MSZ Rosji jako rozsądne. Ukraina alarmuje, że w tych rozmowach jest łatwym łupem dla Rosji, choć USA deklarują, że wesprą ją w razie ataku ze strony tego imperium.

Nas interesuje jednak nie tylko Ukraina, czyli miejsce, gdzie dotąd żyje i mieszka wielu naszych Rodaków, sprzedanych na mocy podobnych rozmów Stalinowi… ale i Polska, która z pewnym niepokojem śledzi te rokowania.

- Zdanie Polski było bardzo szeroko przedstawiane. Pan Prezydent i przedstawiciele Rządu mówili to bardzo konkretnie, że Polska nie będzie realizowała żadnych postanowień, które zapadły bez jej udziału. – powiedział szef gabinetu Prezydenta Andrzeja Dudy, Paweł Szrot.

Zaraz… czyli jakieś postanowienia już zapadły? A cóż z tego, że Polska ich nie zrealizuje, jeśli wdrożą je rozmówcy z Brukseli: NATO i Rosja? Do tego, jak będzie czuć się Rząd Polski, zobligowany przez Sojusz do wykonania tychże poleceń? Jesteśmy w trudnej sytuacji: albo nas zmuszą do walki z Rosją, albo do przyglądania się kolejnej Jałcie…

I tak, i tak, jesteśmy przegrani. Dlatego choć szef gabinetu Prezydenta mówi, że jesteśmy krajem suwerennym, fakty mogą nas rozczarować i w tej sprawie.