"W przekazie informacji tych najważniejszych, o tym co myślimy i co czujemy, słowa nie wystarczą. Potrzebny jest tajemniczy język muzyki, o czym przekonuje papież Benedykt XVI, wielki koneser muzyki klasycznej. Według niego pierwszym źródłem muzyki jest doświadczenie miłości. Wtedy milkną usta. Słowa są zbyt małe. One już nie opowiedzą i nie wyrażą tego cudownego otwarcia się na drugiego człowieka. Potrzebne są wówczas poezja, śpiew i muzyka, aby wyrazić głębię przeżyć" - mówił arcybiskup w czasie homilii.
"Zapewne wielu w przestrzeni sakralnej, przy dźwiękach odbudowanego instrumentu, będzie przeżywać tajemnice Boga, piękno miłości i dramat cierpienia. Obecni na niedzielnej i świątecznej Eucharystii, pary nowożeńców, żegnający zasłużonych żołnierzy i mieszkańców Wrocławia będą za sprawą tego wyjątkowego instrumentu otwierać się na tajemnice, których nie sposób do końca wyrazić słowem" - stwierdził też kapłan.
Arcybiskup Guzdek nawiązał też do współpracy różnych grup, dzięki którym udało się zrekonstruować instrument.
"Niech harmonia dźwięków niemal 3500 piszczałek, małych i dużych – od 6 mm do niemal 12 m – przypomina wszystkim, że każda z nich jest niezbędna, każda ma wielką wartość. Godne podkreślenia są dialog, wzajemny szacunek oraz jedność w działaniu przedstawicieli wojska i władz samorządowych Wrocławia, Ordynariatu Polowego i władz państwowych oraz wsparcie sponsorów. Tylko w takich warunkach mogło zrodzić się to wielkie dzieło, które będzie służyć ludziom wiary i kultury, a także koneserom muzyki organowej" - powiedział.
Podczas inauguracji na organach zagrał włoski wirtuoz profesor Lorenzo Ghielmi, wystąpiły także Orkiestra Reprezentacyjna Wojsk Lądowych oraz chór Narodowego Forum Muzyki.