TO TEŻ BYŁO - Przebraże, placówka samoobrony licząca 200 domów,  miejsce schronienia i obrony polskiej ludności uciekającej przed siekierami nacjonalistów ukraińskich spod sztandaru zbrodniarzy OUN UPA STEPANA BANDERY czy ANDRIJA MELNYKA i wielu innych.  Do Przebraża ściągały setki mieszkańców okolicznych miejscowości, w pewnych okresach 1943 r. w Przebrażu znajdowało się do 10,5 tys. osób. (W. Siemaszko, E. Siemaszko, Ludobójstwo dokonane przez nacjonalistów ukraińskich na ludności polskiej Wołynia 1939–1945, Tom 1)

Kanclerz Niemiec Angela Merkel przemawiając podczas uroczystości z okazji 10-lecia Fundacji Auschwitz-Birkenau powiedziała. : zawsze trzeba podkreślać, iż to NIEMCY ODPOWIADAJĄ ZA ZBRODNIE POPEŁNIONE W AUSCHWITZ. 

Czy w przypadku włączenia się formacji wojskowych Niemiec w obronę Ukrainy będą oni eksponowali symbol nazistowskiej formacji SS oznaczającej  „Sig", czyli zwycięstwo? Czy Parlament Europejski walczący z nacjonalizmem, rasizmem, ksenofobia nałoży wówczas na Niemcy sankcje karne

Czy zaakceptujemy  eksponowanie w przestrzeni publicznej i w mediach sylwetek niemieckich zbrodniarzy z Hitlerem na czele, twórcy nazistowskiej ideologii tak jak eksponowani są Stefan Bandera czy Andrij Melnyk?

Czy zastanawiamy się jak światowe media oceniają występujących w debatach polskich dziennikarzy z przypiętą do klapy wstążeczką niebiesko żółtą ? Może napiszą, iż w Polsce Ukraińcy wspierają Ukrainę a nie Polacy.

Czy nie lepiej pokazywać się światu w barwach biało czerwonych by wiedział, że to Polacy udzielają schronienia i obrony ludności cywilnej?

Dariusz Gawin podczas debaty powiedział: Polacy dobrze rozumieją, na co byliby skazani Ukraińcy, gdyby zostali sami.

Polacy dobrze rozumieją i pamiętają na co zostali skazani wewnątrz Rzeczypospolitej przez mniejszości narodowe gdy nastąpiła agresja Niemiec i Rosji na Rzeczypospolitą.

Konieczne POTĘPIENIE AGRESJI PUTINA i humanitarna pomoc wypędzonym działaniami wojennymi, nie powinna wiązać się z AMNEZJĄ.

Ukrywanie i fałszowanie historii Polski niewygodnej dla różnej narodowości naszych wrogów obserwujemy od kilkudziesięciu lat i za bezduszność uważam politykę przedstawicieli ukraińskich, którzy wykorzystują tragedię ukraińskiej ludności cywilnej do narzucenia korzystnej amnezji i „zmiany" historii Polski i mówienie o tym nazywają „jątrzeniem".

 

Rocznik VIII 2018 Wrocławskiej Historii Mówionejzeznania świadków -Feliks Trusiewicz, Tadeusz Szewczyk, Maria Maleńczuk.

Ojciec Feliksa zmarł w 1934 r., a chłopcami opiekowały się Helena oraz babcia, Franciszka Trusiewicz z domu Łyszczewska. Obie zostały zamordowane podczas niemiecko-ukraińskiej pacyfikacji Obórek w listopadzie 1942 r. Feliks Trusiewicz, który w roku wybuchu II wojny światowej kończył 18 lat, sam cudem uniknął rzezi rodzinnych Obórek, tracąc wielu członków najbliższej rodziny i dom, w którym się wychowywał. Nie mając dokąd wracać, schronił się w Łucku, gdzie dostał pracę w młynie, a następnie dołączył do samoobrony w Przebrażu, broniącej okoliczną ludność przed atakami ukraińskich nacjonalistów.

Feliks Trusiewicz :„Człowiek nie wiedział, gdzie stąpnąć, żeby w tę świętą krew nie wdeptać..."

Obórki, to była wieś polska. [...] Wszystko spokrewnione: Domalewscy, Szpryngielowie i najwięcej Trusiewiczów. Domalewskich trzy rodziny były i dwie rodziny Szpryngielów – łącznie jedenaście rodzin. Wszystko wspólne, w jakiś sposób tam koneksje rodzinne łączyły, wszystko to był „wujek"albo „kum", bo dzieci wszędzie pełno. [...] W Obórkach mieszkali tylko sami Polacy, ale trzy kilometry dalej była bardzo duża wieś ukraińska, do której myśmy należeli administracyjnie. To znaczy tam było sołectwo, [...] myśmy mieli przed wojną sołtysa ukraińskiego, on nami rządził. To on pełnił administracyjną funkcję w gminie, on do gminy się udawał i reprezentował. Ale zawsze był u nas ukraiński sołtys, dlatego że nasza populacja była mała, a ukraińskie duże. (...) Stosunki z Ukraińcami układały się] dla nas bardzo dobrze, dlatego że ojciec miał bardzo duży kontakt z Ukraińcami ze względu na handel maszynami do szycia (przedstawiciel firmy Singer), a jednocześnie prowadził kursy krawieckie, bo zakładał, że jak Ukrainka nauczy się szyć, to i ojciec kupi jej (w posagu) maszynę. Wtedy lekcje haftu i kroju i szycia pod kierunkiem ojca były.

[...] Starszy brat mój [Henryk] był artystą malarzem, takim domorosłym. Malował olejne obrazy [...] i te obrazy sprzedawał. On skończył tylko siedem klas, a był bardzo inteligentny chłopak. Zginął 2 września [1939 r.], w pierwszym od razu starciu z Niemcami na Pomorzu. [...] Starszy brat już miał wtedy dziesięć lat, jak ja się urodziłem.

 

Ukraiński biskup kościoła greckokatolickiego Grzegorz Chomyszyn pisał w 1933 roku o narodzie ukraińskim:... nacjonalizm ukraiński nie ze wszystkiem wyszedł z wiary i miłości Boga i bliźniego, nakazanych prawem Bożem, bo wyrósł na gruncie, który jeszcze nie przesiąkł był należycie, duchem Kościoła katolickiego. Dlatego też już w samym początku i u korzeni nacjonalizm ukraiński wadliwy jest i zatruty. Największa bezwarunkowo zasługa narodowego uświadomienia należy się naszemu poecie, Tarasowi Szewczence, który całą siłą duszy swej i talentu swego odczuł nieszczęsny los swego narodu. Jednak temu uczuciu narodowemu i uświadomieniu nie dał Szewczenko pozytywnych kierunków, nie zbudował go na pozytywnych zasadach. 

Na zdjęcie widok z obozu uchodźców (10 tysięcy) w Przebrażu.