Po modlitwie w ogrodzie oliwnym Pan Jezus został schwytany i zaprowadzony na przesłuchanie przed oblicze Annasza i Kajfasza. Arcykapłani i Sanhedryn próbowali znaleźć powód, aby wydać Chrystusa na śmierć. Manipulowano, grano na emocjach, wymyślano zarzuty, mnożono fałszywe świadectwa, rzucano kłamstwa. Nie znaleziono jednak wiarygodnego argumentu, aby skazać Niewinnego. Nie znalazł go również Piłat, który mógł uratować Zbawiciela, ale wolał umyć ręce i mieć święty spokój. Postawiono więc akt oskarżenia sądząc, że śmierć Pana Jezusa rozwiąże wszystkie problemy, które stwarzał On dla tych, którzy nie chcieli w Niego wierzyć lub stanąć w jego obronie. Łatwiej i wygodniej było skazać Go na krzyż albo być obojętnym, niż przyjąć Jego naukę i narazić się na trudy i nieprzyjemności.

 

„Wchodźcie przez ciasną bramę! Bo szeroka jest brama i przestronna ta droga, która prowadzi do zguby, a wielu jest takich, którzy przez nią wchodzą. Jakże ciasna jest brama i wąska droga, która prowadzi do życia, a mało jest takich, którzy ją znajdują!”
Mt 7, 13-14

 

Dzisiaj każdego roku dziesiątki tysięcy Polek i dziesiątki milionów kobiet na całym świecie dokonują aborcji. Częstym powodem morderstwa jest strach i nieświadomość istoty tego procederu. To efekt emocjonalnych manipulacji, kłamstw i fałszywych argumentów powielanych na masową skalę przez aborcyjne lobby. To środowisko podpowiada kobietom rozmaite powody na rzecz tego, aby za pomocą aborcji zabić niewinne, nienarodzone dziecko. „Każdy powód do aborcji jest dobry” – głoszą zwolennicy tego procederu, którzy masowo rozprowadzają w naszym kraju pigułki poronne i zachęcają do ich połykania. Za małe mieszkanie, chęć skończenia studiów, potrzeba robienia kariery, zaplanowane od dawna wakacje – pretekst do aborcji zawsze się znajdzie. Aborcjoniści twierdzą, że wygodniej jest zamordować maleńkiego człowieka, który pojawił się w łonie matki, niż przyjąć go z miłością i zaopiekować się nim, co będzie wiązało się z wyrzeczeniami. Podobnie jak dwa tysiące lat temu wygodniej było zabić Niewinnego, niż stać się nieprzyjacielem Cezara. Wiele kobiet, szczególnie tych w trudniej sytuacji życiowej, pod ogromną presją przyjmuje tę propagandę cywilizacji śmierci i zostaje morderczyniami swoich dzieci. Z kolei wielu polityków, urzędników, funkcjonariuszy i letnich katolików nie robi nic, aby powstrzymać aborcję, mimo że mają takie możliwości i odpowiednie środki. Umywają ręce podobnie jak Piłat.

 

„Wszystko, co uczyniliście jednemu z tych braci moich najmniejszych, Mnieście uczynili.”
Mt 25, 40

 

W nadchodzącym czasie Wielkanocy prośmy o łaskę miłości dla wszystkich matek i ojców, aby z pokorą i szacunkiem przyjmowali swoje dzieci, dziękując za ich życie oraz wszelkie łaski, które Bóg chce zesłać na nich za pomocą potomstwa. Prośmy także o łaskę męstwa dla wszystkich, w szczególności decydentów, aby odważnie przeciwstawiać się aborcji.