Że nie odnosi się to do zwierząt mówi choćby przymierze zawarte po potopie z patriarchą Noe, gdzie Bóg wyraźnie mówi o zwierzętach służących człowiekowi za pokarm. Cała historia narodu wybranego pełna jest opisów ofiar krwawych, składanych ze zwierząt Bogu w miejscach przez Niego wybranych z wyraźnego Jego nakazu. Także w Nowym Testamencie św. Piotr miał widzenie wielu zwierząt, które Bóg mu zesłał mówiąc: Piotrze, zabijaj i jedz. Rozumiemy względy zdrowotne, które zalecają niejedzenie lub ograniczenie spożywania mięsa, a także religijne, czego wyrazem są okresy wstrzemięźliwości, ale stwierdzam to jeszcze raz, powoływanie się na Pismo św. jeśli chodzi o niejedzenie mięsa, dowodzi, że ktoś za bardzo tego Pisma nie zna.

A kim są weganie? Podaję dokładnie według Wikipedii: Weganie rezygnują ze spożywania nie tylko mięsa, ale także innych produktów pochodzenia zwierzęcego, których wytwarzanie wiąże się z eksploatacją zwierząt, takich jak: nabiał (w tym jajka) oraz miód. Weganie nie stosują kosmetyków i nie kupują ubrań powstałych z odzwierzęcych surowców (skóry, futra, wełna, jedwab), nie biorą udziału w rozrywkach, w których wykorzystuje się zwierzęta (polowania, zoo, rodeo, cyrk, oceanarium). Bojkotują także wszelkie produkty testowane na zwierzętach. Zawieszenie przestrzegania tych zasad dopuszczają tylko, kiedy jest to niezbędne do przetrwania (cytat ze strony: https://pl.wikipedia.org/wiki/Weganizm).

Można i tak, byle nie zmuszać do tego innych. A jeszcze coś dla nas. Nie powołujmy się na Pismo Święte, jeśli dokładnie nie wiemy, czego ono naucza. No i pięknego maja życzę. Z Jezusem i Maryją!

Tekst ukazał się na blogu ojca Leona Knabita OSB

Leon Knabit OSB – ur. 26 grudnia 1929 roku w Bielsku Podlaskim, benedyktyn, w latach 2001-2002 przeor opactwa w Tyńcu, publicysta i autor książek. Jego blog został nagrodzony statuetką Blog Roku 2011 w kategorii „Profesjonalne”. W 2009 r. został odznaczony Krzyżem Kawalerskim Orderu Odrodzenia Polski.