Albino Luciani, Papież Jan Paweł I – rządził w Rzymie tylko 33 dni, co sugerować może, że teoria spiskowa na temat jego śmierci nie jest przypadkowa. Został zapamiętany jako Papież uśmiechu. Miał zarazem bardzo poważne spojrzenie, już jako chłopiec. Przenikliwy – widział i rozumiał więcej, niż można było odczytać w jego twarzy.

Czego możemy się od niego nauczyć?

Łacina językiem oficjalnym Kościoła!

Papież przemówił po łacinie, jego pierwsza homilia była rozpoczęta w tym języku – który jak przypomniał w wyjaśnieniu, jest językiem oficjalnym Kościoła. O czym mówił  błogosławiony?

 

Chodziło o sukcesję apostolską i cały program Pontyfikatu. Papież Jan Paweł I mówił o mandacie, jaki otrzymał od Boga poprzez wybór kardynałów. Podkreślił, że słuchają tego współczesne media, środki społecznej komunikacji. Poprowadził medytację fragmentu Ewangelii, koncentrując się na wierze, na łasce wiary św. Piotra. Mówił językiem popularno-naukowym, a jednak – zdecydował się na użycie łaciny, aby zachować i wyrazić jedność i uniwersalność Kościoła.

Zawierzył się Matce Najświętszej, która prowadziła go na wszystkich etapach życia. Jej także zawierzył Kościół, wyznaczając warunki dialogu ekumenicznego być może w swej istocie – skoro chodziło mu o prawdę i wierność Magisterium.

Prawa ręka Jana XXIII

Papież Jan Paweł I wyjaśnił, że imiona przybrał nie po Apostołach, a po swoich dwóch poprzednikach. Był uważany za człowieka Jana XXIII, choć może to zostać zakwestionowane, zważywszy że podobno  sprzedał złoty Krzyż i złoty łańcuszek, który od niego dostał – a które należały do Piusa XII – i oddał pieniądze niepełnosprawnym dzieciom.

Jak podaje Radio Maryja: Albino Luciano w grudniu 1958 r. został mianowany biskupem Vittorio Veneto i poświęcił się pracy duszpasterskiej i katechetycznej. Gdy przedstawiono mu kandydaturę Lucianiego, Jan XXIII miał powiedzieć:

- Znam go. Ten człowiek sprawi mi radość.

 Sam Albino Luciani wspominał o swych kontaktach z Roncallim:

- Kilkakrotnie podróżowałem z nim koleją, ale wówczas to on najczęściej mówił… – podkreślał, co sugerowałoby pewien dystans do sprawy.

 

Wśród masonów

Nie jest jasne, dlaczego zmarł. Jako teksty kultury odwołujące się do jego potencjalnego otrucia czy dokonania w każdym razie na nim morderstwa, w potocznym życiorysie wymieniono film Ojciec Chrzestny III (wątek morderstwa z przyczyn finansowych porachunków w Watykanie), książkę R. Litelliego: W gąszczu luster. Powieść o CIA (mordercą Papieża jest tam agent KGB) czy G. Mastertona: Kandydat z piekła (morderstwo w trakcie egzorcyzmów prezydenta USA) i Warrior Nun Areala – (morderstwa dokonują masoni, których pragnął zlikwidować)

Jest w jego życiorysie kilka sprzeczności, które mogą być śladem znajomości środowiska zakonu szatana, ale pozostaje pytaniem, dlaczego zginął.

Orędownik dobrej sprawy

Warto prześledzić ten życiorys, ale również pamiętać o tym, by przynajmniej raz spróbować się pomodlić za jego wstawiennictwem. I uważnie obserwować następujące po sobie wydarzenia. Już teraz można powiedzieć, że Papieżowi Janowi Pawłowi I dobro Kościoła leżało na sercu, a jego rozprawa z masonerią dokonuje się w tej chwili – gdy ma znacznie więcej możliwości.

Odkładając na bok makulaturę na ten temat, warto poszukać odpowiedzi – na kolanach przed Bogiem.