Polonia

Polacy na Białorusi. Dyskutujmy, wyciągajmy wnioski

Lech Swarski podniósł ostatnio bardzo istotną kwestię stosunku białoruskiej opozycji względem mniejszości polskiej na Białorusi.

 

Sprawa jest zasadnicza i czas wreszcie na zasadniczą ale i konkretną dyskusję, bo podatnik polski, łożący pieniądze na wsparcie białoruskich działaczy, ma prawo czuć się zaniepokojony. Ma też prawo do wyjaśnień. Konkretnych.

 

Tekst Swarskiego [ http://www.prawy.pl/82-polonia/3693-bialoruscy-polacy-atakowani-za-polskie-pieniadze ] odbił się pewnym echem stając się kanwą dyskusji jaką na twitterze stoczył jeden z liderów Ruchu Narodowego – Robert Winnicki ze wspomnianym przez autora artykułu białoruskim aktywistą emigracyjnym Franakiem Wiaczorką. Włączyła się do niej także Agnieszka Romaszewska dyrektorka TV Belsat i czołowa polska lobbystka białoruskiej opozycji.

Niestety ani Wiaczorka, ani Romaszewska, poza emocjonalnymi atakami nie ustosunkowali się do faktu agresywnych wobec polskiej mniejszości na Białorusi wypowiedzi przedstawicieli białoruskich środowisk niezależnych przytaczanych przez Winnickiego z dobrze udokumentowanego artykułu. Zamiast tego poczęstowali czytelnika oskarżeniami o „gebelsowskiej propagandzie” i „rozrabianiu”. A przecież Swarski bezpośrednio cytował wypowiedzi tak działaczy białoruskich jak i polemizujących z nimi liderów Związku Polaków na Białorusi czy polskich blogerów z Grodzieńszczyzny. Chyba już czas na merytoryczny, obszerniejszy i bardziej konkretny głos?

Przejdźmy do konkretów…

…cytując klasyka. Na swoją obronę Wiaczorka stwierdził, że „wspólnie z Polakami” walczy o demokrację, że z nimi „współpracuje”. Cóż – sam jestem działaczem trzeciego sektora współpracującym z organizacjami Polaków ze Wschodu i niezwykle zainteresowany jestem informacjami o tego rodzaju projektach realizowanych przez byłego działacza BFN lub jego środowisko. Jak do tej pory nie komunikowali mi tej współpracy ani działacze Związku Polaków, ani Polskiej Macierzy Szkolnej, ani Towarzystwa Kultury Polskiej Ziemi Lidzkiej, ani aktywiści grup nieformalnych.

Charakterystyczne, że jedynym przedstawicielem białoruskiej opozycji na listopadowym zjeździe walnym Związku Polaków, który był małym przełomem w jego niełatwej działalności, był właśnie tak atakowany przez Wiaczorkę Aleksander Stralcou. Nie zauważyłem aby pan Wiaczorka, generalnie wzięty i skrupulatny komentator białoruskiej rzeczywistości, w znaczący sposób w ogóle odniósł się do tego wydarzenia.

W istocie Wiaczorka, a miałem okazję wchodzić już w nim w dyskusję, gdy w końcu zostaje zmuszony przez rozmówcę do ustosunkowania się do sprawy polskiej mniejszości, nie ma tak naprawdę nic do powiedzenia. Nie chce lub nie potrafi ustosunkować się na przykład do potwierdzonych przez mińskich działaczy Białoruskiego Frontu Narodowego informacji o niechęci swojego ojca Wincuka do Karty Polaka w czasach gdy był on jednym z liderów tej partii. Nie piszę tego by obciążać go automatycznie poglądami jego ojca, ale po prostu nie wiem czy się z nimi zgadza czy nie.

Jaki jest stosunek Wiaczorki juniora do Karty Polaka? Jaki jest jego stosunek do elementarnych mechanizmów zabezpieczania szczególnych, odrębnych praw mniejszości narodowej, które weszły już do europejskich standardów zapisanych tak w prawie międzynarodowym jak i prawie poszczególnych państw UE? Jakie odnosi się Wiaczorka do rozwoju szkolnictwa z polskim językiem wykładowym na obszarach zwartego zamieszkania Polaków? Jaki jest jego pogląd na dopuszczenie języka mniejszości do formalnego używania na takich obszarach? Jaki jest jego stosunek do prawa Polaków na Białorusi do posiadania oraz zorganizowanego wyrażania własnej tradycji, tożsamości, w tym własnej wizji historii? Osoba znanego młodego aktywisty stała się kanwą dyskusji publicystycznej, ale w gruncie rzeczy można by tego typu pytanie zadać i innym liderom białoruskich środowisk niezależnych.

Polscy okupanci

Tak się składa, że na to ostatnie pytanie Wiaczorka, jak się zdaje nieopatrznie, odpowiedział w sposób pośredni. W twitterowym boju z Winnickim przytoczył bowiem dyskusję jaka odbyła się w czerwcu w redakcji Radia Swoboda czyli białoruskiej sekcji Radia Wolna Europa.

Znamiennym jest już sam tytuł jakim został opatrzony zapis tej dyskusji – „Czy Białorusini powinni przebaczyć Polakom stare krzywdy?”. W dyskusji udział wzięli politolog, doktorant berlińskiego uniwersytetu Siarhiej Bogdan, redaktor wiodącego niezależnego periodyku historyczno-kulturalnego „Arche” Aliaksandr Paszkiewicz niedawno ostro krytykujący prezesa Związku Polaków. Stronę polską reprezentował Andrzej Poczobut. Dyskusja nawiązywała do upamiętnienia żołnierzy AK w Raczkowszczyźnie.

Prowadzący dyskusję redaktor Drakachrust rozpoczął dyskusję od pytania czy nie jest przekroczeniem „obywatelskiej lojalności” otwarte pielęgnowanie pamięci o Armii Krajowej. Siarhiej Bogdan określił krzyż ku czci AK jako „jednoznaczny fakt zamachu na konstytucyjny ład Białorusi”. Choć zadeklarował, że nie „widzi problemu w istnieniu polskiej mniejszości jako części narodu (нации) białoruskiego” to jednak ekspresja polskiej wizji historii okazuje się już dla niego „obywatelską nielojalnością” wobec Białorusi, którą jej polscy mieszkańcy „muszą budować”. Choć w kwestiach historycznych Bogdan „łaskawie” oszczędził czytelnikowi wyliczeń „kto zabił więcej: Niemcy, Polacy czy Rosjanie” to jednak nie unikał radykalnych sformułowań.

Szczególnie pobudziło Bogdana pytanie prowadzącego, że może czas „wybaczyć Polakom stare krzywdy” i nie żądać „zwrotu Białegostoku”. Białoruski politolog obszernie zaczął wyliczanie krzywd. Uznał AK za „symbol kolonizacji, polonizacji, społecznego i kulturalnego ucisku” który porównał z apartheidem. Stwierdził, że w przedwojennej Białoruskiej Socjalistycznej Republice Radzieckiej była „lepsza kulturalno-naukowa infrastruktura” oraz że „Białorusini nie mieli żadnych szans jako naród przy Drugiej Rzeczpospolitej. A przy ZSRR mieli”. Przy całym radykalizmie swoich poglądów historycznych Bogdan właśnie białoruskich Polaków uznaje za winnych rozpoczęcia sporu wokół historii.

Bardziej stonowane stanowisko zajął Paszkiewicz, który nie sprzeciwiał się upamiętnianiu AK, ale wyłącznie na „prywatnym, lokalnym poziomie”. Jednak także on uznał, że pozytywnego stosunku do polskiej tradycji na tych ziemiach nie może prezentować „człowiek na państwowej służbie”.

Swoistym podsumowaniem zarówno tej debaty jak i całej dyskusji jaka przetoczyła się w białoruskich środowiskach niezależnych na tle zniszczonego już krzyża z Raczkowszczyzny była refleksja Andrzeja Poczobuta. Dziwił się on całkowitemu milczeniu opozycyjnych mediów wobec umieszczenia w Mińsku pamiątkowej tablicy ku czci dowódcy NKWD, eksterminującego w latach 1939-41 na Grodzieńszczyźnie tak Polaków jak i Białorusinów, przy jednoczesnej silnej kampanii krytyki zafundowanej Związkowi Polaków za uczczenie AK.

Co warto zaznaczyć wszyscy uczestnicy dyskusji posługiwali się w odniesieniu do historii dawnych Kresów II RP ahistorycznym terminem „Zachodniej Białorusi”, przechodząc do porządku dziennego nad faktem, że Grodzieńszczyzna przynależała do II Rzeczpospolitej zgodnie z prawem międzynarodowym ale także zgodnie z zasadą samostanowienia narodowego wówczas w większości polskiej ludności tego regionu.

Spolonizowani Białorusini?

Zresztą od faktów historycznych abstrahuje również Franak Wiaczorka w dyskusji Robertem Winnickim również prezentując radykalne a zarazem dość swobodne podejście do historii, pisząc o Piłsudskim i Dmowskim że „odbierali Białoruś, jako polskie wschodnie ziemie”. Oczywiście można w tym kontekście stwierdzić, że Białorusini mają prawo do swojej interpretacji historii, nawet jeśli w świetle naszej historiografii jawi się ona jako politycznie motywowana manipulacja i mitologizacja. Jednak tak jak państwo polskie hojną ręką wspierające białoruską opozycję i Polacy w ogóle powinni szanować poglądy Białorusinów, analogicznie powinniśmy domagać się od nich szacunku dla poglądów i wrażliwości historycznej Polaków na Białorusi.

Tymczasem cóż wynika z głosów białoruskich opozycyjnych intelektualistów, które Wiaczorka przytacza jako, jak można mniemać, prezentujące także jego stanowisko. Są to głosy zdumiewające bo zakładające konieczność istnienia na Białorusi jedynie słusznej interpretacji dziejów, jedynie uprawnionej do publicznej ekspresji, zaś tamtejsi Polacy swoją historyczną tożsamość, o ile mają być uznani za „lojalnych obywateli”, powinni chować do sfery prywatnej. Czym właściwie taki pogląd Siarhieja Bogdana różni się w swej logice od poglądów i praktyki działania obecnych białoruskich władz?

Zachowując wzajemny szacunek nie ma co ukrywać, że obie wizje historii – polska i białoruska – idą po kursie kolizyjnym. Na gruncie polskim białoruską historiografię, także opozycyjnej proweniencji, zanalizował dogłębnie jej wybitny znawca prof. Zdzisław Julian Winnicki z Uniwersytetu Wrocławskiego wydając na ten temat bizantyjskie tomy od ponad dekady. Niestety wyłania się z jego prac obraz dyskursu nastawionego niezwykle konfrontacyjnie wobec polskiej wrażliwości historycznej, oceniającego całą polską obecność za Bugiem w kategoriach „okupacji”, „polonizacji”, „ucisku”, wbrew oczywistym dla Polaków faktom historycznym. Jeśli wskutek historycznej obecności Rzeczpospolitej na Kresach/Białorusi stało się w jej optyce cokolwiek pozytywnego, historiografia naszych sąsiadów dokonuje przedziwnego semantycznego utożsamienia tego ze współcześnie rozumianą białoruskością. I tak Białorusinami stają się Kościuszko, Mickiewicz i Moniuszko.

W dodatku historiografia ta bezpośrednio delegitymizuje samoświadomość Polaków na Białorusi uznając ich za „spolonizowanych”, „okatoliczonych Białorusinów”, które to określenia często, gęsto padają także w wypowiedziach działaczy opozycyjnych, szczególnie niższego szczebla, nie przestrzegających poprawności politycznej, o czym wielokrotnie mogłem przekonać się osobiście.

Nie można ignorować tak dużego rozziewu między optyką polską a poglądami białoruskich środowisk opozycyjnych. Bagatelizowanie go czy przemilczanie, jak robią to ich polscy lobbyści z Agnieszką Romaszewską na czele, może jedynie odbić się czkawką w przyszłości.

Ogólne slogany o „wolności i demokracji” jakimi szermują ludzie pokroju Wiaczorki, sądzący chyba że polskiemu odbiorcy wystarczą one za całość argumentacji, nie chronią nas przed możliwością rozumienia demokracji jako bezwzględnej supremacji narodowej większości, czego aż nazbyt wiele, nazbyt czytelnych sygnałów możemy ze strony środowisk białoruskich obserwować.

Jeśli Polacy i Białorusini mają przezwyciężyć zaszłości wynikające z historii to muszą o nich dyskutować. Uciekanie od dyskusji jak czynią to białoruscy opozycjoniści czy blokowanie jej jak robią to ich protektorzy w naszych elitach politycznych i medialnych to oddawanie białorusko-polskim relacjom niedźwiedziej przysługi. Używanie szantażu moralnego Łukaszenką i straszenie nim, co nie omieszkał zrobić w dyskusji pan Wiaczorka, jest argumentem z klasycznego już rodzaju „a u nich biją murzynów”. Jednak jeszcze gorzej gdy próbuje się przedstawić troskę o los polskiej mniejszości na Białorusi jako polski szowinizm czy rewanżyzm, „przed którym Białorusini muszą się bronić” – co niestety Wiaczorka również nie omieszkał napisać. Przy takim stężeniu złej woli trudno o jakąkolwiek dyskusję. A dyskusję prowadzić i wyciągać z niej wnioski musimy, o ile nie chcemy powtórzyć przerobionego boleśnie scenariusza litewskiego.

Litewskie doświadczenie

W latach 1990-1991 władze polskie, ale i całe polskie społeczeństwo całkowicie bezkrytycznie poparły litewski Sajudis oraz jego dążenia, nie próbując w żaden sposób moderować jego polityki względem mniejszości polskiej, mimo od początku wyraźnych szowinistycznych tendencji w niektórych kręgach litewskiego ruchu niepodległościowego. Następnie przez 20 lat kolejne rządy Rzeczpospolitej i jej opiniotwórcze elity bezkrytycznie żyrowały politykę państwa litewskiego.

Tymczasem niepodlegle i demokratyczne litewskie państwo zbudowało system instytucjonalnej dyskryminacji polskiej mniejszości narodowej na Wileńszczyźnie. Znawca tematu profesor socjologii Zbigniew Kurcz pisze wręcz o mechanizmach „wewnętrznej kolonizacji” jaką prowadziła Republika Litewska. Problem w końcu eksplodował we wzajemnych relacjach. Niestety dziś o ich naprawę będzie niezwykle trudno, bowiem Litwini odbierają postulaty, lub przynajmniej takie chcą sprawić wrażenie, jako całkowicie irracjonalne – bo skoro przez 20 lat Warszawie nie przeszkadzały dyskryminacyjne praktyki to skąd teraz niewczesne oburzenie – podpowiada litewska logika. Każdy kto twierdzi, że nie czas na podnoszenie sprawy polskiej mniejszości na Białorusi w agendzie politycznej związanej z białoruską opozycją niechaj więc pamięta o scenariuszu litewskim.

Tymczasem opieka nad autochtonicznymi społecznościami polskimi za obecną wschodnią granicą III RP powinna pozostać pierwszorzędnym priorytetem polityki polskiej. Ze względów moralnych – bo są to społeczności które Polski nigdy nie opuściły. Wprost przeciwnie zostały właśnie przez państwo polskie niejako pozostawione, mimo czego zresztą Polacy ci przez lata okazali się gotowymi ponosić trudne konsekwencje podtrzymywania swojej polskiej tożsamości narodowej w nowych uwarunkowaniach politycznych. Jednak jest to naczelny priorytet także ze względów pragmatycznych wyznaczanych przez narastającą katastrofę demograficzną w warunkach której wspieranie trwania kilkusettysięcznych polskich społeczności za wschodnią granicą wydaje się oczywistością.

Można by przy tej okazji otworzyć fundamentalną dyskusję na temat zaburzenia hierarchii priorytetów w działalności agend państwa polskiego ilustrowanej przez fakt, że polskie organizacje społeczne na Białorusi otrzymują znacznie mniejsze fundusze niż białoruskie organizacje, czy a stypendium rządowe dla studentów polskiego pochodzenia jest wyraźnie niższe niże stypendium przyznawane w ramach programu im. Kalinowskiego. Zasługuje ona na osobny tekst.

Skoro jednak już trąciłem aspekt polityczny, nie sposób nie odnieść się do doprawdy kuriozalnej wypowiedzi Agnieszki Romaszewskiej, która stwierdziła, że Polacy nie mają prawa niczego wymagać od białoruskiej opozycji mimo tego, iż są właściwie jednym z jej głównych donorów. Nie jest to niestety głos odosobniony. Doprawdy trudno nie zadumać się jak bardzo zwichnięciu musiała ulec świadomość elit, skoro abdykują w sprawie nie tylko priorytetowych interesów narodowych, ale także, jak by nie patrzeć, w kwestii uniwersalnych standardów przestrzegania praw człowieka, o których tak często perorują. Dobro polskiej mniejszości na Białorusi zalicza się i do jednych, i do drugich. Domagajmy się zatem jasnego i przede wszystkim konkretnego ustosunkowania się białoruskich działaczy opozycyjnych do postulatów polskich działaczy mniejszościowych i dyskutujmy w sposób otwarty. I wyciągajmy wnioski.
                                    

Karol Kaźmierczak

fot. zpb.org.pl

Jeżeli podobają Ci się materiały publicystów portalu Prawy.pl wesprzyj budowę Europejskiego Centrum Pomocy Rodzinie im. św. Jana Pawła II poprzez dokonanie wpłaty na konto Fundacji SOS Obrony Poczętego Życia: 32 1140 1010 0000 4777 8600 1001. Pomóż leczyć ciężko chore dzieci.

WSZYSTKIE PRAWA DO TEKSTU ZASTRZEŻONE. Możesz udostępniać tekst w serwisach społecznościowych, ale zabronione jest kopiowanie tekstu w części lub całości przez inne redakcje i serwisy internetowe bez zgody redakcji pod groźbą kary i może być ścigane prawnie.

44 komentarze

44 Komentarzy

  1. Pingback: Obat Wasir Ambeien Herbal di Mappi

  2. Pingback: Obat Hpv De Nature

  3. MichaelIroxy

    8 listopada 2017 at 21:54

  4. baby boy nursery

    11 listopada 2017 at 17:55

    See my scam i post here for get backlink

  5. investigatore privato Novara

    12 listopada 2017 at 16:59

    Iki minangka isi sing wigati! 🙂

  6. Pingback: Apakah Bahaya Penyakit Kutil Kelamin

  7. Pingback: obat kutil kelamin the nature

  8. Pingback: Obat Kutil Di Kulit Kelamin

  9. MBA Study Online

    25 listopada 2017 at 21:57

    MIS is the acronym for Management Information Systems.

  10. 3 Month Old Baby Schedule

    27 listopada 2017 at 21:32

    Ridiculous quest there. What happened after? Good luck!

  11. Pingback: Kutil Kelamin Dan Kehamilan

  12. impresa di pulizie Monza

    5 grudnia 2017 at 10:58

    Dit is wat een waarde inhoud is! 🙂

  13. franchising make up

    7 grudnia 2017 at 20:00

    To jest tresc wartosci! 🙂

  14. sober home asheville nc

    8 grudnia 2017 at 17:26

    Keep on working, great job!

  15. http://cool-estate.trade/story/12247

    10 grudnia 2017 at 00:50

    Looking forward to reading more. Great post. Want more.

  16. gestionale immobiliare

    12 grudnia 2017 at 17:04

    Sa a se sa ki se yon kontni vale! 🙂

  17. Pingback: Gambar Penyakit Hpv

  18. Buy Viagra Online

    13 grudnia 2017 at 05:53

    {

  19. best portable inverter generators

    20 grudnia 2017 at 18:10

    LOUIS VUITTON PURSES LOUIS VUITTON PURSES

  20. Pingback: Obat Kutil Atau Mata Ikan DiHalmahera Tengah

  21. Pingback: obat wasir ramuan tradisional

  22. zobacz tutaj

    24 stycznia 2018 at 07:12

    hello! nice to see you post again https://logopond.com/uvajyhus/profile/258907/?filter=W

  23. kredi notu

    24 stycznia 2018 at 14:24

    Howdy this is kinda of off topic but I was wanting to know if blogs use WYSIWYG editors or if you have to manually code with HTML.
    I’m starting a blog soon but have no coding experience so I wanted
    to get advice from someone with experience. Any help would be enormously
    appreciated!

  24. Pingback: Obat Wasir Atau Ambeien Secara Alami

  25. Pingback: menghilangkan kutil di ketiak

  26. click here

    13 lutego 2018 at 07:37

    Hello, I’m Ardis, a 22 year old from Chur, Switzerland.

    My hobbies include (but are not limited to) Antiquities, Chess and watching
    Supernatural. http://www.seattlemodelconnection.com/index.php?action=profile;u=14617

  27. Pingback: Obat Virus Kutil Kelamin

  28. tekirdağ escort

    14 lutego 2018 at 10:32

    tekirdağ escort

  29. PCNSE Exam Dumps

    21 lutego 2018 at 02:20

    You are so interesting! I don’t suppose I’ve truly read through a single thing
    like this before. So good to find another person with a few genuine thoughts on this subject matter.
    Seriously.. thank you for starting this up. This website
    is one thing that is required on the internet, someone with a little originality!

  30. 250-250 Dumps

    21 lutego 2018 at 19:44

    After looking over a number of the articles on your site, I seriously appreciate your technique of
    blogging. I book-marked it to my bookmark webpage list and
    will be checking back in the near future. Take a look at my web site as well and let me know your opinion.

  31. Pingback: http://bit.ly/2osY1Yc

  32. Pingback: obat kutil kelamin herbal

  33. Pingback: jual obat wasir di bandung

  34. Pingback: sirius latest movs677 abdu23na8080 abdu23na95

  35. oregano по русски

    23 listopada 2018 at 22:26

    Cumpara Raspberry Pi three Mannequin B 1 Gb RAM de la eMAG!

  36. Typicalcat

    29 grudnia 2018 at 10:11

Skomentuj

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Najpopularniejsze

Góra