Z kraju

Jak Schetyna mandaty zabiera

Dariusz Barski i Bogdan Święczkowski, choć jeszcze nie złożyli ślubowania, ale zostali pozbawieni mandatu poselskiego. Zdecydował o tym Marszałek Grzegorz Schetyna. Ale to nie on rozdaje karty. Ostateczną decyzję podejmie Sąd Najwyższy.

Przeciwwskazań do kandydowania w wyborach obu prokuratorów w stanie spoczynku, a więc na emeryturze, nie dopatrzyła się Państwowa Komisja Wyborcza. Z innego założenia wyszedł jednak Marszałek Sejmu Grzegorz Schetyna. Podjął decyzję o wygaszeniu właśnie uzyskanego mandatu posła Dariusza Barskiego oraz Bogdana Święczkowskiego, którzy uzyskali około 29 tysięcy głosów poparcia.

Kancelaria Sejmu obu posłom-elektom dała wybór: albo zrzekną się emerytury prokuratorskiej albo mandatu poselskiego. Oczywistym tego następstwem stała się medialna nagonka sugerująca, że emerytowani prokuratorzy chcą „dorobić do emerytury”. Nic bardziej mylnego. Posłowie-elekci zadeklarowali, że po objęciu mandatu zrzekną się (i tak sporego) uposażenia poselskiego. Nie widzieli tym samym przeciwwskazań do łączenia mandatu z funkcją emerytowanego prokuratora. Posiłkowali się przy tym obwiązującym prawem.

W ustawie o prokuraturze zapisano: „prokuratorami powszechnych jednostek prokuratury są: prokuratorzy Prokuratury Generalnej, prokuratur apelacyjnych, prokuratur okręgowych i rejonowych”. Tymczasem konstytucja Rzeczpospolitej Polskiej zabrania łączenia funkcji Prokuratora Prokuratury Krajowej z mandatem poselskim czy senatorskim. Rozgorzał więc spór prawny o pojęcie „prokuratora w stanie spoczynku”. Sytuację jest o tyle prosta, że dziś nie ma Prokuratury Krajowej. W 2010 roku weszła w życie ustawa o prokuratorii generalnej, zaś wspomniani posłowie-elekci nigdy w niej nie pracowali.

Co więcej, znanych jest kilka podobnych przykładów. Emerytowani sędziowie czy prokuratorzy korzystali już (lub korzystają wciąż) z mandatu parlamentarnego. Tyle, że nikt nie kwestionował ich obecności w Sejmie czy Senacie. Mowa między innymi o pomorskiej posłance Annie Kurskiej czy senatorze Stanisławie Piotrowiczu z Podkarpacia.

Sprawę będzie musiał rozstrzygnąć Sąd Najwyższy. Kodeks wyborczy stanowi, że w terminie 3 dni od doręczenia informacji o wygaśnięciu mandatu jest możliwość złożenia odwołania od decyzji Marszałka Sejmu. Organ rozstrzygający rozpatruje odwołanie i orzeka w terminie 7 dni w postępowaniu nieprocesowym. Prawdopodobnie konieczna będzie opinia Trybunału Konstytucyjnego.

Michał Polak
fot. Agata Bruchwald/prawy.pl

Jeżeli podobają Ci się materiały publicystów portalu Prawy.pl wesprzyj budowę Europejskiego Centrum Pomocy Rodzinie im. św. Jana Pawła II poprzez dokonanie wpłaty na konto Fundacji SOS Obrony Poczętego Życia: 32 1140 1010 0000 4777 8600 1001. Pomóż leczyć ciężko chore dzieci.

WSZYSTKIE PRAWA DO TEKSTU ZASTRZEŻONE. Możesz udostępniać tekst w serwisach społecznościowych, ale zabronione jest kopiowanie tekstu w części lub całości przez inne redakcje i serwisy internetowe bez zgody redakcji pod groźbą kary i może być ścigane prawnie.

Kliknij, aby dodać komentarz

Skomentuj

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Najpopularniejsze

Góra