Polskość

Oprawcy

Pewien polski Sąd Rejonowy w naszych czasach skazał stalinowskiego funkcjonariusza służby więziennej dwa lata pozbawienia wolności w zawieszeniu na cztery lata.  W latach 1948-1954 ów „pracował” (szukam właściwego czasownika) w katowni znęcając się w sposób wyjątkowo okrutny nad więźniami politycznymi – w sposób psychiczny i fizyczny.

 

Niszczył członków organizacji Wolność i Niezawisłość, Narodowych Sił Zbrojnych oraz ugrupowania Orlęta. Systematyczne bicie po całym ciele, zmuszanie do wielogodzinnego biegania, godzinami powtarzane „żabki” w trakcie których ofiara była bita. Narzędzia „pracy” ? Klucze, pałki i dziwne, wyrafinowane przedmioty. Jego nazwisko rozpoczynałoby niekończącą się prawdopodobnie listę nazwisk ( uwzględniwszy przybrane i zmienione),a ramy felietonu na to nie pozwalają. Ramy sumienia nakazują zło złem nazywać i nie jest to ani wstęp do mściwości, ani  jałowa pamiętliwość. Oprawcy sumienia po prostu nie mają, a nawet jeśli posiadali go w formie szczątkowej, to i tak z upływem lat cierpią na jego zanik.

 

Bili za wszystko: źle posprzątaną celę, a nawet „złe spojrzenie”. Kto? „Funkcjonariusze” służby więziennej, członkowie oddziału specjalnego lub osoby działające na ich zlecenie. A teraz  w paranoicznej ekstazie zeznają, że Wronki to był raj na ziemi, że pisali więźniom  podania o zwolnienia warunkowe, że załatwiali ich sprawy rodzinne ( zwróćmy uwagę na wieloznaczność „załatwiania”).Nie słyszeli, by ktokolwiek był bity, nie  dotknęli nawet więźniów, tylko chcieli z nimi porozmawiać, ewentualnie pomóc w przemieszczaniu się po korytarzu lub pomóc z wstawaniu z krzesła w przytulnym pokoiku przesłuchań. Nie rozpoznają siebie na zdjęciach, nie rozpoznają na zdjęciach „miłych podopiecznych”, nie nosili pistoletów, bo „broń to brzydka rzecz”. Bandyci chcą odszkodowań jako wielce  niewinnie posadzani.  Niektórzy z funkcjonariuszy bezpieki słynęli z własnych wymyślnych metod tortur stosowanych podczas przesłuchań.

 

Jedna taka „poszkodowana” funkcjonariuszka, występująca pod różnymi imionami i nazwiskami, była znana szczególnie z sadystycznych metod stosowanych wobec młodych mężczyzn. Według relacji więźniów, miała bić ich pejczem po genitaliach i miażdżyć je przycinając szufladą. Kradzieże tożsamości, podszywanie się pod znane nazwiska, w ekspresowym tempie przyjmowanie nowych jest typowe dla wtyk również w tych czasach. I nic to, że w białych rękawiczkach, prędzej czy później wylezie kto zacz i jakie wobec kogo miał zadanie, a dopadną go mary, dopadną.

 

Jeden taki „poszkodowany” oprawca chełpił się tym, że jest dla więźniów ostry: samowolnie przedłużał ich pobyt w karcerze, robił rewizje w celach, zalewał je wodą. Dla więźniarek zaś ostry i skuteczny: bił przez całą noc, aż plecy i pośladki miały w strzępach. Potem rzucał w nie namoczoną szmatą, kazał siadać do wanny z wodą i znów bił, bił bez opamiętania. Niektóre z nich były w ciąży i dzieciątka zmarły przed urodzeniem.

 

Swego czasu spotkałam się z określeniem „nieważkość sumienia”, tu nawet używanie określenia „stan niewrażliwości sumienia” – choć dopuszczanego naukowo i tak jest kompletnie niestosowne. Występuje w psychozach, gdzie nie ma warunków do rozeznania dobra i zła, ale przecież także u ludzi uchodzących za zdrowych psychicznie, lecz zatwardziałych w złu i czyniących zło nawykowo, wręcz obsesyjnie. Zło jest złem i nie ma nań innej nazwy.

 

Marta  Cywińska

 

© WSZYSTKIE PRAWA DO TEKSTU ZASTRZEŻONE. Możesz udostępniać tekst w serwisach społecznościowych, ale zabronione jest kopiowanie tekstu w części lub całości przez inne redakcje i serwisy internetowe bez zgody redakcji pod groźbą kary i może być ścigane prawnie.

Jeżeli podobają Ci się materiały publicystów portalu Prawy.pl wesprzyj budowę Europejskiego Centrum Pomocy Rodzinie im. św. Jana Pawła II poprzez dokonanie wpłaty na konto Fundacji SOS Obrony Poczętego Życia: 32 1140 1010 0000 4777 8600 1001. Pomóż leczyć ciężko chore dzieci.

WSZYSTKIE PRAWA DO TEKSTU ZASTRZEŻONE. Możesz udostępniać tekst w serwisach społecznościowych, ale zabronione jest kopiowanie tekstu w części lub całości przez inne redakcje i serwisy internetowe bez zgody redakcji pod groźbą kary i może być ścigane prawnie.

3 komentarze

Skomentuj

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Najpopularniejsze

Góra