Z zagranicy

Profesor Marek Jan Chodakiewicz przestrzega: Żydzi z USA szykują kolejną antypolską kampanię nienawiści

W swoim najnowszym artykule „Marcowe knucie” profesor Marek Jan Chodakiewicz przestrzega, że 50 rocznica marca 1968 może być wykorzystana do kolejnej antypolskiej kampanii zorganizowanej przez amerykańskie środowiska żydowskie.

Wbrew obiegowej opinii marzec 1968 był protestem polskich studentów i młodych robotników przeciw rządom komunistów. Dziś środowiska często składające się z dzieci żydokomuny, które w marcu 68 starały się wykorzystać protest polskich studentów dla swoich celów politycznych, starają się zawłaszczyć polskie protesty i zredukować je do formatu konfliktu Żydów i antysemitów.

W swoim artykule profesor Chodakiewicz przypomniał, że symbol antysemickiej nagonki Mieczysław Moczar nazywał się naprawdę Nikołaj Demko, wywodził się z prawosławnej rodziny, działał w KPP, GL-AL, PPR, pracował w UB i dla GRU. Moczar twierdził, że „dla nas, dla partyjniaków Związek Radziecki jest naszą Ojczyzną”.

Jak przypomina profesor Chodakiewicz prawda o marcu 68 w PRL nie jest znana na święcie. Według niego: „Marzec 1968 r. jest postrzegany głównie przez pryzmat „polskiego antysemityzmu”. Dlatego spodziewajmy się, że w 2018 r. naszą wspólną radość z odzyskania niepodległości i państwowości w 1918 r. oraz pontyfikatu św. Jana Pawła II Wielkiego przerwie antypolska narracja marca 1968 r.

Już wyłania się ona z zachodnich mediów, którym podszeptują nadwiślańscy pogrobowcy stalinizmu. To oni i ich spadkobiercy najpierw starali się zapisać w polskiej świadomości jako dysydenci, potem mieli czelność pasożytować na Solidarności, następnie dyskredytowali się jako parasol ochronny postkomuny, a teraz funkcjonują jako „ruch oporu” ulicy i zagranicy przeciwko demokratycznym decyzjom większości polskich wyborców”.

Według profesora Chodakiewicza wynajmowane są „zachodnie firmy public relations, które mają nagłaśniać polski marzec 1968 jako wybuch „polskiego antysemityzmu”. I usłyszymy taką historię: „Gdy Polska odzyskała niepodległość w 1918 r., natychmiast zalała ją fala pogromów. Cały okres polskiej niepodległości to agresja polskich antysemitów – preludium do Holocaustu, który spełnił się pod nazistowską batutą, ale bardzo często polskimi rękoma. Po wojnie w końcu nastąpił okres równouprawnienia i budowania sprawiedliwości społecznej, ale «polski antysemityzm» wnet dał o sobie znać. Nie udało mu się w 1956 r., ale wziął rewanż w 1968 r., gdy to Żydzi w Polsce doświadczyli wielkich prześladowań podczas kampanii nienawiści”.

Zdaniem profesora Chodakiewicza „należy tłumaczyć, że marzec 1968 r. w Polsce to głównie antykomunistyczna rebelia studencka. (…) Komunista nie może być Polakiem, bowiem komunizm jest ponadnarodowy. Narodu polskiego nie można winić za to, co właściciele i nadzorcy niewolników przygotowali.”.

W tym samym czasie, kiedy ukazały się ostrzeżenia Mateusza Kijowskiego na blogu „na czatach”,  słynny alimenciarz  opublikował tekst „Kryzys tożsamości czy rozdwojenie jaźni?”. W tekście tym założyciel KOD napisał tak: „Marzec 1968 roku. Zmobilizowany przez partię aktyw robotniczy wiedział wtedy czym kto się powinien zajmować i zdecydował się użyć pałek, armatek wodnych i gazów łzawiących, żeby inteligentom to wytłumaczyć”.

By zwalczać antypolskie kłamstwa o marcu 68 warto odwołać się do dokumentów źródłowych. Nakładem IPN ukazała się  811- stronicowa, drugą część drugiego tomu publikacji „Marzec 1968 w dokumentach MSW”. Tym razem tajne akta z archiwów komunistycznej bezpieki, dotyczące protestów studenckich (dziś bezmyślnie redukowanych do antysemickiej nagonki), ułożone są w kalendarium – kronikę wydarzeń.

Podstawą publikacji są powstałe od początku lipca 1968 pisemne informacje, meldunki i notatki opracowane w Komendzie Milicji Obywatelskiej miasta stołecznego Warszawy oraz w Ministerstwie Spraw Wewnętrznych. Tematem 251 opublikowanych sprawozdań MO i SB są nastroje społeczne, przebieg wydarzeń, skutki wydarzeń, stosunek do wydarzeń księży katolickich, oraz działania podjęte przez komunistyczny aparatu terroru.

Na szczęście z publikacji historycznych wyłania odmienny obraz marca 68, ukazujący prawdziwy wizerunek wydarzeń, jak protestu młodych Polaków przeciw władzy komunistycznej. Dokumenty zamieszczone w publikacji to przeważnie streszczenia donosów tajnych współpracowników SB na temat tego co usłyszeli i zobaczyli.

Lektura dokumentów uświadamia czytelnikom poziom uprzywilejowania społeczności żydowskiej w PRL, obecność Żydów w we władzach PRL, aparacie terroru, wojsku, i na wszelkich istotnych posadach w państwie. Publikacja IPN to ogromny indeks nazwisk Żydów w komunistycznym aparacie. Czytelnik z publikacji dowie się o samoświadomości społeczności żydowskiej, poczuciu odrębności Żydów w PRL od narodu polskiego, poczuciu bycia Żydami, i przeświadczeniu Żydów o bezdyskusyjnym prawie do bycia uprzywilejowanymi.

Dzięki publikacji czytelnik ma też  możliwość poznania niewyobrażalnego zakresu infiltracji życia społecznego przez bezpiekę, co uświadamia jak ogromne koszty musiało ponosić państwo na aparat terroru, w sytuacji gdy środków brakło na zapewnienie Polakom podstawowych świadczeń socjalnych.

Opublikowane dokumenty pokazują jak narastała frustracja studentów z powodu złej sytuacji w kraju, i jak tą frustracje starała się wykorzystać żydowska frakcja PZPR oraz  jaka była percepcja sytuacji politycznej przez ludzi (opozycjonistów, Żydów, studentów, duchownych, dyplomatów z zagranicy, i z wszelkich innych grup społecznych). Dowiadujemy się, jakie były nastroje wśród uprzywilejowanych Żydów uskarżających się na rzekomy polski antysemityzm. Publikacja pokazuje też w jaki sposób Żydzi nie poczuwali się do odpowiedzialności za zbrodnie komunistyczne i postrzegali się jako ofiary antysemickich prześladowań.

Jan Bodakowski

Jeżeli podobają Ci się materiały publicystów portalu Prawy.pl wesprzyj budowę Europejskiego Centrum Pomocy Rodzinie im. św. Jana Pawła II poprzez dokonanie wpłaty na konto Fundacji SOS Obrony Poczętego Życia: 32 1140 1010 0000 4777 8600 1001. Pomóż leczyć ciężko chore dzieci.

WSZYSTKIE PRAWA DO TEKSTU ZASTRZEŻONE. Możesz udostępniać tekst w serwisach społecznościowych, ale zabronione jest kopiowanie tekstu w części lub całości przez inne redakcje i serwisy internetowe bez zgody redakcji pod groźbą kary i może być ścigane prawnie.

42 komentarze

42 Komentarzy

  1. michu

    18 stycznia 2018 at 21:26

    Pewnie jak zwykle będą skuteczni… 🙁

    • prawo

      18 stycznia 2018 at 22:03

      I dlatego, że żydzi z USA szykują kolejną antypolską kampanię nienawiści należy uznać ich wszystkich za wrogów Narodu Polskiego i zacząć ich traktować jak wrogów.
      Koniec żartów.

      • Polak 34675651

        18 stycznia 2018 at 23:35

        W związku z tym PiS i Kaczyńskiego wraz z Unią Wolności też?
        A na kogo stawiać?
        Brauna? Ale przecież on i inni Polacy są zablokowani przez parszywców i ich media?

        • prawo

          19 stycznia 2018 at 00:14

          Kiedyś popełniłem coś takiego: JAK ZMIENIĆ WYBORY W A.D. 2019 W NASZ SUKCES

          WSTĘP
          Od prawie 30 lat jestem obserwatorem i szarym uczestnikiem tej nierównej walki prowadzonej przez kolejne ugrupowania, umownie zwane jako korwinowskie. Śledzę daremne próby wejścia do parlamentu czy też objęcia fotela prezydenta RP. W latach ’90 byłem szarym członkiem partii UPR. Jestem inżynierem elektrykiem a mój punkt widzenia na wybory jest ściśle praktyczny, jeśli można tak to określić – inżynierski. Jest on zasadniczo różny od tego, co na ogół słyszymy w wydaniu różnych politologów, socjologów, filozofów, europeistów jak i innych „specjalistów do spraw” tak licznie piastujących stanowiska posłów, senatorów czy wysokich urzędników państwowych. Jest on zasadniczo też różny od punktu widzenia wszechwiedzących dziennikarzy w tym prawicowych. Jest on też różny od punktu widzenia władz kolejnych korwinowskich partii. Jest dla mnie czymś oczywistym, że te bez mała 30 letnie niepowodzenia, szczególnie dotkliwe w ostatnich 15 latach, są powodowane niewłaściwym podejściem do metodyki wyborów w samej ich istocie. Błędny jest wg mnie, sam sposób postępowania w kampanii wyborczej, nacechowany jakby niezrozumieniem, czym jest w swej istocie demokracja. Pokrótce pozwolę sobie streścić mój punkt widzenia, mając nadzieję, że przyczynię się w ten sposób – choćby w niewielkim stopniu – do poprawy wyników partii Wolność w wyborach parlamentarnych A.D. 2019.

          ANALIZA STANU OBECNEGO
          Stan teraźniejszy najlepiej charakteryzują ostatnie wybory prezydenckie i wybory do sejmu. Zważywszy na użyte, szeroko rozumiane, bardzo skromne środki, tak pieniężne jak i organizacyjno-kadrowe, można stwierdzić, że obie kampanie były przeprowadzone nad wyraz sprawnie, w mojej ocenie wręcz perfekcyjnie. Mimo, że wyeliminowano jakiekolwiek potknięcia z poprzednich startów wyborczych to jednak efekt był niezadowalający. Dlaczego tak się dzieje? Odpowiedź nasuwa się sama. Kampania robiona wg tego samego przepisu dociera do utrwalonej grupy osób, która w znacznej części zagłosowałaby również na ugrupowanie korwinowskie bez jakiejkolwiek kampanii promocyjnej. Dzieje się tak, bo trzonem wolnościowych wyborców to jest 200 – 300 tysięczna grupa świadomych Polaków, głównie wychowanków takich konserwatystów-wolnościowców jak pp. Janusz Korwin-Mikke, Stanisław Michalkiewicz, Grzegorz Braun i środowisko NCz!. Niestety, ale ta wyłoniona na początku lat’ 90 grupa, wcale nie powiększa się. Stan taki trwa od przynajmniej dwóch dekad, tak, że można z całą pewnością stwierdzić, że ta dotychczasowa formuła wyczerpała się. Jest oczywiste, że ww. panowie nie przyciągną już większej ilości wyborców poprzez ich wychowanie i kształtowanie. Ma to związek z tym, że liczba ludzi inteligentnych, wolnych i myślących jednocześnie jest w każdej populacji bardzo ograniczona i waha się od 2 do 5%. We wspomnianej 200 – 300 tysięcznej grupie wolnościowych wyborców, następuje wymiana pokoleniowa jednak bez jej przyrostu. Przez ostatnich kilkadziesiąt lat wymienieni Panowie wykonali wręcz fantastyczną pracę, szerząc idee wolnościowe i konserwatywne, wychowując i kształtując całe pokolenia Polaków. Jednak ten model osiągnął swoiste apogeum, co choćby widać po ilości odsłon na stronach związanych z Januszem Korwin-Mikke, Stanisławem Michalkiewiczem czy Grzegorzem Braunem. Od lat ta liczba odsłon nie rośnie a to oznacza, że ustaliła się pewna stała liczba czytelników. Można stwierdzić w sposób pewny, że stosowana dotychczas formuła kampanii wyborczej już dawno się wyczerpała, osiągając swój naturalny kres. Wniosek może być tylko jeden: należy sięgnąć po inne środki i metody. Aby posiąść władzę trzeba zacząć po trosze myśleć jak Jarosław Kaczyński. I o tym będzie w dalszej części mojego tekstu.

          WARUNKI KONIECZNE PROPONOWANEJ FORMUŁY WYBORCZEJ
          Podstawowym warunkiem powodzenia proponowanej, mojej „inżynierskiej” akcji wyborczej jest brak jakiejkolwiek napastliwej krytyki postępowania Prawa i Sprawiedliwości i Kukiz15 jako takich a w szczególności bezpośredniej krytyki 500+. O 500+ najlepiej na tym etapie w ogóle nie rozmawiać, ponieważ ten „patent” PiS stanowi swego rodzaju „prawa nabyte” jak to ujął i objaśnił w jednym ze swoich felietonów pan Stanisław Michalkiewicz. Rozumiem, że wielu czytelnikom jawi się to założenie jako działanie irracjonalne, ale jest to warunek konieczny, którego z pewnych względów nie będę rozwijał. Jakakolwiek pożądana krytyka wymienionych dwóch ugrupowań winna być prowadzona wyłącznie na zasadzie „wykazywania w życiowych i praktycznych szczegółach” rozwiązań lepszych w wydaniu partii Wolność, w porównaniu do rozwiązań tychże dwóch ugrupowań. Powiem więcej, należy chwalić rozwiązania PiS i Kukiz15 jednocześnie pokazując w oparciu o program partii Wolność większą skuteczność i przydatność dla Polaków naszych rozwiązań, które są lepsze, prostsze, bardziej efektywne i praktyczne, bardziej wolnościowe i życiowe. Jednym słowem, żadnej nachalnej i ogólnikowej krytyki tych dwóch partii. Niezachowanie tego warunku czyni przedstawiony przepis postępowania w zakresie jego skuteczności przynajmniej o połowę (jak nie jeszcze bardziej) mniej skutecznym, czyli na dobrą sprawę nieprzydatnym. Co do pozostałych ugrupowań to nie ma żadnych szczegółowych wskazówek poza jedną: wszelkie rozmowy agitacyjne należy prowadzić w tonie spokojnym, nienapastliwym, nieuwłaczającym i nieobraźliwym wobec kogokolwiek, wyłącznie jako przekaz merytoryczny. Partia Wolność i jej honorowi współpracownicy muszą się wyróżniać wysoka kulturą osobista, taktem i wiedzą merytoryczną. Muszą – co jest bardzo ważne – przyjąć postawę przywódczą nad swoim mikrośrodowiskiem w którym będą operować. Jest to bardzo ważne dla skuteczności niniejszego przepisu „jak wygrać przyszłe wybory”.
          Drugim ważnym warunkiem jest nie zwalczanie demokracji. Dosłownie. Skoro ona już jest i nic z nią nie możemy zrobić to nie traćmy sił i nie zwalczajmy jej tylko ją wykorzystajmy do swoich celów. Wykorzystać a nie zwalczać. W myśl tego, należy całkowicie odrzucić powszechne rozumowanie naszego środowiska, że antysystemowy elektorat to 15 – 20% z czego możemy „wykroić” wolnościowe 5 – 8%. Nic bardziej błędnego! Nasz elektorat to 100 narodu. Nie wolno nikogo pozostawić samemu sobie czyli pod wpływem magdalenkowych propagandystów. Należy też odrzucić wszelkie sondaże i nawet ich nie komentować. Od trzech dekad stanowią one wyłącznie jedną wielką manipulację, na ogólnopolską skalę (tu wykorzystać jaskrawy przykład manipulacji z Nowoczesną, która miała 11% poparcia zanim powstała czy wcześniejsze z Unią Wolności). Powiem tak: należy podejść do tej batalii tak, jak hetman Jan Karol Chodkiewicz podszedł do sprawy pod Kircholmem: „policzym ich, jak ich pobijem”.
          cz. 1 z 3

          • prawo

            19 stycznia 2018 at 00:16

            NARZĘDZIA SKUTECZNEGO ODDZIAŁYWANIA
            Zważywszy na to, że partia Wolność nie tylko nie ma podstawowego, współczesnego narzędzia masowej agitacji, jakim jest telewizja a z państwowej TV i telewizji komercyjnych jest niemiłosiernie eliminowana (istnieje na nią ewidentny, globalny zapis cenzorski) to należy się oprzeć na tym, co ma, czyli na tygodniku Najwyższy Czas! i stronie internetowej wolnosc24.pl. Media te winny być wykorzystane do pierwotnej inicjacji i późniejszej koordynacji proponowanej akcji wyborczej zaś strona wykonawcza winna należeć do grupy naszych honorowych współpracowników o których napiszę w dalszej części tekstu. Podstawowymi narzędziami pracy honorowych współpracowników winien być Facebook, Twitter jak też inne serwisy komunikacyjno-społecznościowe, wybrane strony internetowe w ich dostępnych komentarzach oraz poczta elektroniczna e-mail. Zwracam uwagę, że z jednej strony brak dostępu do TV, prasy wielkonakładowej czy dużych stacji radiowych jest poważnym mankamentem partii Wolność, to jednak nie ma tego złego, co by na dobre nie wyszło i oparcie się na komunikacji via Internet pozwala uniezależnić się od wszelkich zewnętrznych manipulacji i wpływów, wszelkich tajnych służb, które w przeszłości (w mojej ocenie) miały duży wpływ na brak sukcesów ugrupowań korwinowskich na przestrzeni ostatnich trzech dekad. Atomizacja i rozproszenie czynnika wykonawczego będzie też powodowało, że jakiekolwiek negatywne nagłaśnianie czy wręcz ośmieszanie proponowanej metody w głównych mediach spowoduje tylko jej nagłośnienie, pozyskanie nowych honorowych współpracowników i poszerzenie pola działania. Podsumowując, należy stanowczo stwierdzić, że podstawowym i najważniejszym elementem tej układanki jest i pozostanie człowiek – nasz sojusznik – mający w swoim otoczeniu bezpośredni kontakt osobowy z całą 100% rzeszą wyborców, czyli nasz honorowy współpracownik. To będą takie nasze niewidzialne kadry.

            HONOROWY WSPÓŁPRACOWNIK
            Najważniejszym elementem w tym moim planie jest wspomniany już honorowy współpracownik. Kto to taki? Pod tą nazwą ukryty jest każdy(!) człowiek dobrej woli, w dowolnym wieku i o dowolnych poglądach politycznych, który zechce wnieść swoją małą cegiełkę do przyszłego sukcesu wyborczego partii wolnościowej, każdy któremu leży na sercu dobro własne, dobro swoich bliskich i dobro Polski. W mojej ocenie jest to bardzo liczna, bo przeszło milionowa grupa Polaków, która jest nam przychylna i składa się z następujących kategorii uszeregowanych w kolejności ich ważności i liczebności:
            1. tradycyjna, 200 – 300 tysięczna grupa zwyczajowych, świadomych wyborców, wychowanków głównie NCz!, która stale, od trzech dekad głosuje na ugrupowania korwinowskie;
            2. szeroka (i w mojej ocenie najważniejsza) a w ogóle niedostrzegana i niedoceniana kilkusettysięczna rzesza młodzieży, która jest świetnie obeznana z nowoczesną techniką komunikacji komputerowej, która jeszcze co prawda nie posiada prawa głosu, ale jest to grupa, która ma niczym nie skażone wrodzone poglądy wolnościowe i jest szacowana w badaniach społecznych na około 40% młodzieżowej populacji (przykłady ich dojrzałych nad wiek poglądów obserwujemy co roku w Sejmie, z okazji Dnia Dziecka);
            3. środowiska kibicowskie, patriotyczne i emigracyjne szacowane przeze mnie grubo powyżej miliona dorosłych osób, grupa równie ważne jak grupa młodzieżowa;
            4. inne nienazwane tu grupy, które mogą być nośnikiem idei wolnościowych i ich implementacji w swoim najbliższym otoczeniu.
            Wszystkie osoby z wymienionych grup, po dotarciu do nich z jasnym przekazem w postaci niniejszej i podobnych instrukcji byłyby honorowymi współpracownikami partii Wolność i byłyby zadaniowane według pomocnych dla nich wytycznych, szczegółowych instrukcji zamieszczonych na stronie internetowej wolnosc24.pl. To te osoby – jako honorowi współpracownicy partii Wolność – byłyby nośnikami indywidualnego, dedykowanego każdemu potencjalnemu wyborcy z ich najbliższego otoczenia, przekazu dowodzącego wyższości naszych rozwiązań nad innymi. To na każdym z honorowych współpracowników spoczywałby obowiązek pozyskania kilku wyborców w swoim najbliższym otoczeniu jak też nakłonienia swoich kolegów do współpracy. Sam przekaz/instruktaż, stosowany przez naszych współpracowników, skierowany do ich otoczenia, powinien być jasny, krótki, prosty, logiczny i spójny. Przykładowo jeden taki punkt mógłby brzmieć: „Panowie Janusz Korwin-Mikke, Stanisław Michalkiewicz i kilku innych nie załatwi nic więcej za Was. Oni już swoje zrobili. A nawet więcej. Teraz my wszyscy musimy zacząć działać, jeśli kiedykolwiek w Polsce ma cokolwiek się zmienić na lepsze. Jeśli nie weźmiemy się do energicznego działania wg instrukcji i wskazówek partii Wolność zamieszczonych na stronie wolność24.pl to będziemy wiecznie skazani na najniższe krajowe płace, nie będzie nas stać nie tylko na mieszkania, samochody i rózne uciechy, ale i na założenie rodziny a nawet na dziewczyny i kobiety które w ten sposób popadną w staropanieństwo a szczytem naszej kariery będzie wyjazd na prymitywne roboty do Rajchu”. Pamiętajmy o podstawowej regule: indywidualne, bezpośrednie i dedykowane podejście do każdego człowieka/wyborcy może mieć tylko ktoś z jego najbliższego otoczenia. Na tym polega rola rozproszonego w narodzie, honorowego współpracownika i właśnie dlatego należy się na nim oprzeć w tworzeniu akcji wyborczej A.D. 2019.
            cz. 2 z 3

          • prawo

            19 stycznia 2018 at 00:17

            PROPONOWANY SPOSÓB DZIAŁANIA
            Kluczowym elementem proponowanego planu działania jest pozyskanie i jak najszersze dotarcie do wymienionych grup honorowych współpracowników. Dotarcie w sposób szybki i skuteczny, ale i jednoczesny dlatego, że do wyborów pozostało ok. 2 lata i jest to czas wcale nie taki odległy, jeśli chodzi o zadanie wolnościowej edukacji wyborców w otoczenia każdego takiego współpracownika. Wiem to ze swego doświadczenia, że skuteczne przekonanie i nakłonienie przy pomocy wspomnianych argumentów do głosowania na partię wolnościową to jest proces długotrwały, obejmujący właśnie całe lata. Dotyczy to szczególnie ludzi, którzy uważają, że są wyrobieni politycznie i coś tam wiedzą. W przypadku nieinteresujących się polityką i niebiorących udziału w wyborach sprawa jest często dużo łatwiejsza i prostsza a nakłonienie ich do właściwego oddania swego głosu następuje często w sposób niemalże natychmiastowy. Wszystko zależy, z kim mamy do czynienia w sensie np. pochodzenia, relacji międzyludzkich, powiązań rodzinnych czy towarzyskich, wieku, orientacji w sprawach politycznych czy też zupełnej jałowości jak w przypadku młodych kobiet, które zwykle zupełnie nie interesują się polityką. Cała ta życiowa mozaika wymusza zróżnicowane, indywidualne działania ze strony naszych honorowych współpracowników, działania precyzyjnie dedykowanych do każdej im bliskiej czy znajomej z ich otoczenia osoby. Dlatego też w celu skutecznego zastartowania tej metody, sam zaczyn działania musi być skoordynowany i podpowiedziany naszym współpracownikom. Do tego celu służyłaby wyróżniona nowa podstrona na stronie wolnosc24.pl. Winna być ona opatrzona prostym tytułem np. „WYBORY 2019” i powinna zawierać przynajmniej trzy następujące wewnętrzne zakładki:
            – niniejsza instrukcja w odpowiednio zredagowanej formie, dostosowanej do instruktażu i naboru honorowych współpracowników;
            – biblioteka gotowych podpowiedzi, możliwych do wykorzystania przez każdego naszego honorowego współpracownika w jego agitacji (w tym łącze do programu partii Wolność) która to biblioteka byłaby ciągle aktualizowana i udoskonalana;
            – lista dyskusyjna/komentarzy, na której honorowi współpracownicy jak i inni mający coś ciekawego do zaproponowania dzieliliby się swoimi osiągnięciami i spostrzeżeniami i z której to listy, ktoś z redakcji, wybierałby najlepsze i najskuteczniejsze podpowiedzi, opisy działań i komentarze i kopiowałby je (po wstępnym zredagowaniu) do biblioteki gotowych podpowiedzi w celu jej bieżącego i stałego doskonalenia.
            Proponowany sposób działania pozwoliłby w krótkim czasie znakomicie samo-udoskonalić metody działania naszych honorowych współpracowników. Wiem to z doświadczenia, że pomysłowość i mądrość zwykłych prostych ludzi w sprawach ich dotyczących jest często zadziwiająca. Powinno się ten skarb efektywnie wykorzystać do naszego celu, jakim jest wprowadzenie do Sejmy znacznej reprezentacji prawdziwych wolnościowców. Proponowany sposób działania ma dwie wielki zalety:
            – pozwala prowadzić długą kampanię wyborczą praktycznie bez żadnych środków pieniężnych czy innych kosztów;
            – pozwala w zupełności uniezależnić się od wrogich działań, wszelkich tajnych służb, wszelkiej agentury i sterowanych przez nich, wrogich nam mediów.
            Rozłożenie działań propagandowo-agitacyjnych, na setki tysięcy zaangażowanych i zdeterminowanych wykonawców, wyłącza wszelkie „stare kiejkuty” z gry wyborczej. Neutralizacja wrogich sił jest to wielka zaleta proponowanej metody. Jestem też przekonany, że metoda ta w przypadku próby jej neutralizacji przez naszych oponentów (swoiste, pejoratywne nagłaśnianie/ośmieszanie) spowoduje dodatkowe jej upowszechnienie poprzez zwiększenie zasięgu, w skrajnym przypadku nawet do uzyskania efektu kuli śnieżnej.

            SZACUNKOWE EFEKTY PROPONOWANEJ METODY
            Bardzo trudno jest je oszacować a precyzyjne szacunki są wręcz niemożliwe. Tym niemniej opierając się na własnym doświadczeniu, kiedy to przy każdych wyborach, czy to parlamentarnych, czy prezydenckich poza swoim głosem miałem wpływ na kilka głosów z mego otoczenia było to – w zależności od „nastrojów” w narodzie – wygenerowanie od 4 do 8 dodatkowych głosów na partię/kandydata wolnościowego wg mojej sugestii. Zakładając pesymistycznie pozyskanie 500 tys. honorowych współpracowników, którzy namówią/doprowadzą ze swego otoczenia do urn wyborczych po dwie, trzy osoby każda, to poparcie partii Wolność można określać na około 1,5 mln głosów. Możliwy jest też lepszy wynik w przypadku bardziej masowego poparcia tego pomysłu przez dwie grupy honorowych współpracowników rekrutujących się grup oznaczonych wcześniej w tekście jako 2. i 3. Wszystko zależy od umiejętnego wdrożenia i poprowadzenia tego planu. Osobiście, szczególną opieką otoczyłbym armię młodych ludzi, która nie jest skażona politykierstwem, potrafi już samodzielnie myśleć, ma niespożyte siły a ukierunkowana i odpowiednio zmotywowana mogłaby stanowić trzon współpracowników partii Wolność w wielkiej akcji pozyskiwania wyborców. Ich umiejętności w dziedzinie komunikacji i łączności via Internet oraz przez komunikatory telefoniczne, młodzieńczą witalność i posiadany czas, który mogą bez żadnego uszczerbku przeznaczyć na działania honorowego współpracownika, predysponują tę grupę na swoistą lokomotywę proponowanych działań, na takiego rozsadnika idei wolnościowych i programu partii Wolność. Przy odpowiednim pokierowaniu tą kilkusettysięczną prawicową i pro-polską grupą młodzieży możemy osiągnąć podobny efekt wyborczy, jaki osiągnęło Pis poprzez cwany chwyt zwany 500+. Pozytywnym efektem takowego zaangażowania młodzieży byłoby samoistne tworzenie się w kolejnych latach młodych kadr partyjnych, mocno osadzonych w realiach programu partii Wolność i przetartych w wyborach.

            WSKAZÓWKI KOŃCOWE
            W przypadku skorzystania z mojego pomysłu na kampanię wyborczą A.D. 2019, zważywszy na niezbyt wiele czasu, jaki pozostał do tych wyborów, należy natychmiast przystąpić do konkretnych działań. W celu zastartowania kampanii szerokimi siłami należy po pierwsze na stronie wolnosc24.pl przygotować podstronę „WYBORY 2019” wg wcześniejszego opisu a następnie szeroko ją rozpropagować. Wszyscy z wymienionych i niewymienionych potencjalnych współpracowników chcący przyczynić się do sukcesu partii Wolność znajdą tam szczegółowe wskazówki, co do swego postępowania. Wskazówki i instrukcje oraz informacje zwrotne wymieniane tam z innymi honorowymi współpracownikami uczynią ich pracę efektywną i skuteczną. Jeśli chodzi o akcję propagowania tego konceptu, to poza tygodnikiem NCz! jako typowanym przeze mnie inicjatorem kampanii, główną rolę pełniliby właśnie wspomniani młodzi Polacy, świetnie obeznani z nowoczesną techniką komunikacji komputerowej. To oni mieliby bardzo ważne zadanie – poza pozyskiwanie w swoich środowiskach wyborców – nagłaśniania całej akcji w przestrzeni Internetu i kierowania nowych potencjalnych honorowych współpracowników na podstronę „WYBORY 2019” na wolnosc24.pl w celu zapoznania się z kampanią i ewentualnym przystąpieniem do niej. Tego nie wiem, ale sądzę, że dla setek tysięcy młodych ludzi uczestniczących w dziele, które może zmienić na lepsze ich przyszłe życie, byłaby to nie lada gratka. Praca ta zastąpiłaby obecne pisanie przez nich celnych , gniewnych i często dobrych komentarzy na największych portalach internetowych, które to ich wpisy są natychmiast kasowane, albo nikną w bezmiarze pozostałego bełkotu. Wiem natomiast, że skądinąd świetnego Programu partii Wolność nikt masowo nie czyta, więc może spróbujmy rozpropagować go przez pożyteczne Polski Mrówki, nazwane przeze mnie Honorowymi Współpracownikami. Zadaniujmy ich! Co to nam szkodzi spróbować, przynajmniej do czasu, dopóki ktoś inny nie będzie miał lepszego pomysłu. Obecną naszą sytuację w Polsce łączy pewnym sensie analogia do okresu pozytywizmu, gdy po przegranym drugim powstaniu trzeba było odnaleźć się będąc w bardzo trudnym położeniu. Proponowane rozwiązanie nawiązuje do tamtych czasów w sensie podjęcia wytrwałej pracy u podstaw, której efekty wystąpią co prawda po pewnym czasie, ale wystąpią na pewno. To też poddaję Państwu pod rozwagę.
            cz. 3 z 3

          • IGO

            22 stycznia 2018 at 19:14

            Prawo:Przeczytałem pierwszą część i nareszcie piszesz z sensem „i po inżyniersku”. To bardzo dobra i trafna analiza. Dodam tylko, że na całą „zabawę” potrzeba sponsorów i to nie byle jakich.Pan Michalkiewicz jasno wyłożył,takich, których należy przekonać bo „oni” naprawdę dzierżą władzę, a nie żaden PiS lub Platfusy czy tam inny podstawiony plankton polityczny, któremu jak słusznie piszesz ni z gruszki, ni z pietruszki w sondażach przedwyborczych wyskakuje jak z kapelusza 11% poparcia.Pozdrawiam.

        • Adam

          19 stycznia 2018 at 00:16

          Boją się G.Brauna na żywo w mediach głównego nurtu oraz toruńskich bo nie ma kto z nim startować zbyt szczery i odważny.

          Nic nowego pod słońcem Ks. Koheleta 10:6, Biblia Tysiąclecia

        • gazetawarszawska.com

          19 stycznia 2018 at 12:47

          1-Prawodawstwo dyscyplinarne Kościoła w odniesieniu do stosunków chrześcijan z poganami, żydami i muzułmanami (wybór)2-Grzegorz Braun i Pan Nikt podsumowują szkolenie KAI nt. dnia judaizmu.

      • Robert B.

        19 stycznia 2018 at 00:21

        Ja uważam ich za wrogów od dawna.

        • karol

          20 stycznia 2018 at 20:34

          Jezus Chrystus był pierwszy.

    • wolna-polska.pl

      19 stycznia 2018 at 13:24

      Jak ludzie Sorosa stworzyli pierwszy KOD-KOMITET obrony demokracji. Kim oni są?

    • Genek

      20 stycznia 2018 at 19:28

      Poprawność polityczna wymyślona przez starszych braci, całkowicie odebrała rozum ludziom.Przecież żydzi mogą się wyrzec wszystkiego oprócz mamony.Zawsze tak było i będzie. Polacy ich znają i wiedzą że lepiej z nimi się dogadać niż mieć przeciwko.Piłsudski wiedział i obsadzał ich na stanowiskach ważnych , ale jednoczenie sam kontrolował.Mam nadzieję że i teraz tak będzie.

  2. Browarek

    18 stycznia 2018 at 23:31

    Gówno ta książka da, bo należałoby prowadzić angielskojęzyczną propolską kampanię na Zachodzie w związku z Marcem 1968, a nie wydawać grube tomy po polsku!

    • tuszyn

      19 stycznia 2018 at 00:35

      To prawda ale po polsku też nie wydano żadnej dobrej książki o marcu 1968. Jest totalna blokada. Nikt nie napisze o kartach powołania na wojnę z Arabami ani o Żydach zasymilowanych nie mających nic wspólnego z żydostwem a szczególnie z żydokomuną, a których listy sporządzono i przekazano specjalnym zespołom złożonym z największych partyjnych przygłupów a też często przez żydostwo kierowanych.

      • jok

        19 stycznia 2018 at 18:14

        A „Rewolta marcowa”?

  3. Robert B.

    19 stycznia 2018 at 00:19

    Ci durnie, którzy żydostwo ratowali, niech teraz patrzą, kogo ratowali. Ja tego śmiertelnego błędu nie popełnię.

    • Tomek

      20 stycznia 2018 at 13:15

      Nie będziesz miał, ćwoku, okazji. Raz, że nie doczekasz swojego upragnionego nowego Holokaustu. Dwa, że w szpitalu dla czubków trudno mieć wpływ na cokolwiek.:)

      • Tomasz

        23 stycznia 2018 at 09:40

        Tomek vel John Daniels „przyjaciel”Polski i Polaków pilnujący interesów Żydostwa

      • dff44

        24 stycznia 2018 at 14:09

        nastepny holokaust zrobią wam muzułmanie parchu a ten wasz ISrael nakryje sie atomowym grzybem, ciekawe gdzie będziecie spier.. gdy wszędzie będą muzułmanie

  4. z-k

    19 stycznia 2018 at 00:25

    Marzec 1968 był od początku do końca wymyślony i kierowany przez żydostwo a my naiwni myśleliśmy, że to walka z komuną. 1)Potrzebny był młody żydowski ‚rekrut” oraz doświadczeni oficerowie na wojnę z Arabami i ci dostali karty powołania.
    2)Mołojcy z sądów wojskowych oraz ubeckich katowni bali się odpowiedzialności chcieli wyjechać,
    3)Część żydostwa po prostu chciała na Zachód z szarej i biednej Polski zapomniawszy, że ta szarość i bieda to ich dzieło
    Nie wyjechali tak po prostu bo woleli być „wypędzeni” ale kto nie chciał to nie wyjechał nawet taki rzeźnik jak Jakub Berman. Natomiast musieli wyjechać ci co dostali karty powołania na wojnę a wszyscy woleli wyjechać jako „wypędzeni”
    Ja biegałem jak głupek po Uniwersytecie. Dopiero jak wywieszono transparenty „Zambrowski do Biura” Brus na Uniwersytet a koleżanka zwróciła mi uwagę ‚ „popatrz przecież te „Dziady” graja już kilka miesięcy i nic się nie działo” Oprzytomnialęm i poszliśmy do domu.

    • Robert B.

      19 stycznia 2018 at 11:04

      Żydostwo, choć to naród, który wydał największych zbrodniarzy, uchodzi ciągle za naród-ofiarę, co jest czymś niebywałym. Tak jak knuli choćby w 1968, tak knują przeciwko światu i teraz. Mają Izrael i tam mogą się namawiać nieniepokojeni przez nikogo. Potem się rozjeżdżają ich komanda po świecie i mamy WTC, mamy Las Vegas. Często się mówi o skuteczności izraelskiego wywiadu na obcym terenie, ale jakoś mało kto się zastanawia głośno, SKĄD ta skuteczność się bierze. Otóż ona bierze się z istnienia diaspory żydowskiej, obcego wrogiego ciała na ciele innych narodów. Oni zapewniają środki, oni organizują wszystko, potem zapewniają ochronę propagandową, albo usadowieni na wysokich stołkach zwalniają z więzienia, by mogli sobie bezkarnie polecieć z powrotem do Izraela. Znasz sprawę „Five dancing Israelis” podczas ataku na WTC? Kto ich wydobył z opresji? Sędzina Sądu Najwyższego. „Swoja”…

      • Tomek

        20 stycznia 2018 at 13:22

        Hohoho, Żydzi dokonali zamachu na World Trade Center, czy w Las Vegas!:) Pielęgniarka spóźnia się najwyraźniej z zastrzykiem, więc Robert szaleje:). Strach pomyśleć, co jeszcze napisze, jak podanie lekarstwa opóźni się jeszcze trochę. Oskarży Żydów o wymordowanie dinozaurów czy o zatopienie Atlantydy?

      • jok

        20 stycznia 2018 at 16:59

        RB 11.04
        Jak wyczytałem, przetrzymali ich w areszcie aż 71 dni, nie było więc tak, że zwolnili ich po kilku godzinach, jak można by przypuszczać. Mieli więc niezły orzech do zgryzienia – jak prowadzić śledztwo, nie prowadząc go na poważnie.
        Wygląda to trochę jakby ludzie namietnika hiszpańskiego w koloniach zatrzymali wysłanników króla Hiszpanii, ale ….
        Nie wszyscy wszak efbiajojowcy są lub mają być wtajemniczeni, poza tym czym innym jest wysługiwanie się przez USA „państwu na Bliskim Wschodzie na I”, a co innego ostentacyjne i wręcz demonstracyjne lekceważenie USA. Wszak „biedny” Pollard musiał odsiedzieć chyba 30 lat, choć właściwie działał jak facet z urzędu wojewódzkiego (przedstawiciel wojewody) w wojewódzkiej administracji terenowej.:))
        Zapewne dlatego, ze nie bardzo wiedziano co z nimi zrobić, a w obliczu świeżego zamachu, gdzie zginęło chyba 3000 ludzi, nie bardzo można było/”nie wypadało” wypuścić ich po kilku godzinach, to i przetrzymano ich przed wypuszczeniem…

        Nie to, że – jak czytam – nie prowadzono śledztwa – wręcz przeciwnie: prowadzono lub może „prowadzono”. Sprawę przekazane z wydziału kryminalnego FBI do sekcji kontrwywiadu tejże agencji. Przeszukano biura firmy Urban Moving – tj. firmy do której należała furgonetka w której była „piątka”. Przesłuchano właściciela. Pózniej … właściciel – jak czytam – zniknął, a właściwie sprzedał swój dom w New Jersey i .. wrócił do Izrela. Firma Urban M została opuszczona, a właściwie porzucona w pospiechu – w porzuconej firmie wszędzie walały się telefony komórkowe, czynne jeszcze były telefony stacjonarne, mnóstwo było mnórstwo porzuconego mienia klientów (nie wiem czym się zajmowała firma, może przeprowadzkami?)

  5. Art

    19 stycznia 2018 at 00:55

    Odznaczony przez prezydenta Szewach Weiss-„przyjaciel Polski”orzekł w swej „dobroci”,że te głupie $65mld mogą nam rozłożyć na raty?!Swoją drogą,gdy zobaczyłem zdjęcie PMM,Mularczuka i innych posłów PiS na obiedzie u J. Danielsa,do tego prawidłowo w myckach,to taki wniosek nasunął mi się w mej podejrzliwości:Mularczyk i inni gardłują za reparacjami od Niemiec i każdy Polak przyklaśnie,ale te reparacje (jeżeli do nich dojdzie?)tylko przejdą przez nasze ręce i pójdą dalej.Sprawa będzie odfajkowana a nam zostanie….?Niemcy już parę lat temu powiedzieli Weissom-basta,dość!No więc z drugiej strony.Już kancelarie adwokackie z NYC grzeją sprawę,no bo przecież Polacy sami sobie z tą trudną sprawą nie poradzą.A Mularczyk robi za kwiatek do kożucha.Obym się mylił.

    • Kwal

      19 stycznia 2018 at 02:09

      Raczej się nie mylisz. Uważam tak samo.

  6. 33

    19 stycznia 2018 at 06:57

     
    Ileż to dni spokojnych zostało nam jeszcze
    Do czasu gdy nadejdzie Anioł naszej śmierci?
    Może to jedna strofa może ze dwa wiersze
    Nim ciało Europy rozłupią na ćwierci
    Nim się w czeluściach nocy pogrzebią narody
    Niech duch pokory zstąpi i niech je oświeci
    Niechaj im świata Stwórca udzieli nagrody
    I powie jak oczyścić ludzkość z ludzkich śmieci
    Spójrz  na tych którzy rządzą tą Koryntu córą
    Którą w starożytności zwano Europą
    I spytaj kto ich wybrał i metodą którą?
    Oni się wybierają wciąż pomiędzy sobą
    W czyim to interesie Europą rządzą?
    Ludów europejskich moim albo twoim?
    Te lewackie pomioty wszak nigdy nie błądzą
    Kabzę wciąż nabijając pobratymcom swoim
    Gołym okiem dziś widać plan misternie tkany
    W ramach kliki potomków tego Iskarioty
    Plan który nielicznym w NWO jest znany
    A który ma się spełnić ziścić co do joty
    Najpierw wszystkich chrześcijan do piekła odesłać
    Lecz by łap swych nie zbrudzić przy mokrej robocie
    Rękami Muzułmanów życie im odebrać
    I do Allacha potem odesłać ich krocie
    Stanie się Europa ziemią obiecaną
    Na której lud wybrany osiądzie na wieki
    Kiedy to ma nastąpić? – zapewne się zdziwisz-
    Wtedy gdy wszyscy ludzie będą mówić w jidysz
    Kto będzie obsługiwał rasę nowych panów?
    Kto im będzie napełniał wciąż koryto puste?
    Niewolnik z czipem w uchu lub murzyn ze Stanów
    Lub ty który nie widzisz własnej twarzy w lustrze.

    wiersze33.blogspot.com

  7. George

    19 stycznia 2018 at 08:05

    Żydzi, żmijowe plemię, to prawdziwy dopust Boży. Szkoda że Hitlerowi zabrakło czasu. Z perspektywy czasu widać, że w stosunku do Żydów obrał właściwą linię i metodę.

    • Tomek

      20 stycznia 2018 at 16:56

      Dopust Boży to przygłupy tacy, jak ty. Nawiązując do pewnej filmowej frazy, po co taki chwast, co cieszy się z mordowania ludzi, żyje?

      • MarksGułagi

        20 stycznia 2018 at 18:11

        Musisz zrozumieć, że to żydzi z zachodu czyli syjoniści tacy jak Rotschild, Rockefeller którzy sprzedawali paliwo lotnicze nazistom, nie wpuścili statku z żydami do USA tylko go odesłali, pozwolili wymordować swoich ortodoksyjnych braci. Poświęcili ich aby po wojnie powstało zbrodnicze państwo IsraHELL, gdzie na mordzie niewinnych całych rodzin i ludzi we wioskach, budowali to państwo. Przy okazji wystraszyli żydów z Europy, aby osiedlali się w tym nowym tworze na Bliskim Wschodzie. Tu masz przykład jak syjonistyczni żydzi z zachodu szanowali swoich ortodoksyjnych braci ze wschodu.
        „Żydzi z Polski są najbardziej brudną ze wszystkich ras”. – Karol Marks

        • Tomek

          21 stycznia 2018 at 12:51

          A co to ma w ogóle do rzeczy? Fakt, że Rotschild czy jakiś inny konkretny Żyd nie pomógł swoim mordowanym ziomkom ma jakieś znaczenie w kontekście tego, co napisałem kretynowi o nicku George, że tylko najgorsza szmata cieszy się z mordowania ludzi? Miałeś coś więcej na myśli czy po prostu chciałeś tylko się wyżyć i napisać, jacy źli ci Żydzi bez związku z moim wpisem?

  8. Stanley

    19 stycznia 2018 at 08:43

    Proszę zwrócić uwagę, że to nie chodzi o Żydów jako Izraelczyków, ale o organizacje żydowskie i o świat pieniądza i władzy światowej. żaden biedny żyd nie dostanie nawet ochłapa z tego tortu, tak jak żaden biedny żyd nie przezył holokaustu zgotowanego im przez starszych i mądrzejszych.
    Jedyna rzecz, która pracuje na nasza korzyść to tzw zdrowy rozsądek. każdy kto pomyśli choć trochę, zauważy, że protestują ci, którzy maja na świecie wszystko – banki, media, władzę, aktorów, polityków, a więc co jeszcze !!!????
    medialnie, politycznie, nie mamy szans, cała machina światowa pracuje dla nich.

  9. m

    19 stycznia 2018 at 09:47

    Żydzi wypędzani 47 razy w ciągu 1000 lat. Dlaczego?
    http://trybeus.blogspot.com/2017/05/zydzi-wypedzani-47-razy-w-ciagu-1000.html#more

  10. m

    19 stycznia 2018 at 09:50

  11. Soplica

    19 stycznia 2018 at 15:44

    Stanley – medialnie i politycznie rzeczywiscie nie mamy szans, lecz oni nie maja takiego atutu jak my – Boga. Tylko czy my wykorzystamy ten „atut”?

  12. jok

    19 stycznia 2018 at 18:45

    MCh napisał artykuł taki jak się po nim spodziewałem, Nic dziwnego, chce jakoś funkcjonować na niezłym poziomie w USA, a nie kosić trawniki.

    W artykule użył 2 razy słów z użyciem sformułowania „żyd”, w tym raz w wyrazie „antyżydowskość”. Nie użył słowa „żydokomuna”, coś tam pisze o „stalinowcach”, za to chyba ze 2 razy używa „chamokomuna”.

    Nie wspomniał o dość uprawnionej moim zdaniem tezie, że nie było interwencji/wymuszenia sowieckiego ambasadora. Jak czytam m. in. w „Rewolcie marcowej”, a wygląda to na dość prawdopodobne, wręćz mocno uzasadnione, „komandosi” urządzali „spontaniczne” manifestacje antyrosyjskie/antysowieckie – oczywiście podchwytywane przez innych, co nie dziwi – a dodajmy mimo to ciągle mieli dostęp do biletów:).
    „Umiarkowane” kliszki-gomólki zdjęły spektakl, to chyba też specjalnie nie dziwi. Gdyby dziś, w „wolnej, niekomunistycznej” Polsce, jakaś grupa zaczęła urządzać na spektaklu manifestacje antyż-owskie, co byłoby jakoś wpierane przez aktorów, zwłaszcza gdyby dotyczyło to jednego z ważniejszych teatrów zawodowych, jak sądzę spektakl zostałby zdjęty jeszcze wcześniej, a reperkusje dla „sprawców spektaklu” i jego obrońców ( o ile są wyobrażalne, że jakiś PEN club:)) poparłby taki spektakl) byłyby bardziej dolegliwe niż w styczniu, lutym 1968 r. – pomijam tu tzw. marzec, który był dopiero następnym posunięciem i trochę innego rodzaju.
    Zakladam milcząco, że kliszkom-gomółkom nie zależało na eskalacji konfliktu, więc zdjęcie spektaklu miało charakter nieco lizusowski wobec Wieliego Brata, nieco w celu „pacyfikacji nastrojów” (jakże mylne było te założenie).

    Z kolei „twardogłowym” moczarom i „chłopcom z MSW, i „spontaniczne manifestacje” w teatrze i zdjęcie spektaklu było na rękę.

    „Spontaniczne manifestacje patriotyczne” „komandosów”, widzę mniej więcej podobnie, jak uczestnictwo Żydów w manifestacjach patriotycznych Polaków lat 1861-1862 (chyba jedyny raz w czasie zaborów, a można rzec, że i dotyczy to późniejszego okresu). Jako motywację widzę chęć eskalacji napięcia-konfliktu, aż do „krwawego rozstrzygnięcia” – w „Rewolcie marcowej” często przywoływana jest chęć stworzenia „drugiego Budapesztu”, chodzi o rok 1956 r. No i potem – powrotu do władzy z kretesem. Tez tak to postrzegam.

    Coż, może w jakimś tam zakresie MCH robi dobra robotę, ale jego „hiperostrożność” i pamiętanie przez niego o „miejscu w którym jest”, że żadnych istotnych rzeczy się u niego nie przeczyta.
    I tak to widzę…

  13. TZ.

    19 stycznia 2018 at 23:17

    Żydzi są nietykalni. Nie można pisać o ich prawdziwej roli w historii. Również w Polsce.

  14. Polska Canada

    20 stycznia 2018 at 16:14

    Wysokiej rangi agent CIA ujawnia szczegóły działania potężnej struktury, wywierającej naciski na polityków, w tym na prezydenta Stanów Zjednoczonych. Zimna wojna domowa – artykuł ujawnia szczegóły manipulacji i nagonki na Donalda Trumpa.

    http://www.polskacanada.com/aleksander-rybczynski-zimna-wojna-domowa/

  15. Oda do studentów 1968

    23 stycznia 2018 at 01:35

    Tamtej wiosny krążyły różne wierszyki, mniej lub więcej zabawne.
    Między innymi taki:

    Oda do studentów – marzec 1968

    Mierny studencie wymoczku blady,
    zostaw w spokoju drezdeńskie dziady.
    Przy polskim stole codziennie siadasz,
    chłopa polskiego pracę chleb zjadasz.

    Gdy zeszły z nieba niewoli chmury,
    po co łajdaku robisz w nim dziury.
    Za moje wiersze Dziady i Ody,
    Dejmek ma wille i samochody.

    Za moich czasów my filomaci,
    nie rzucaliśmy rublem w mych braci.
    Nie rzucaliśmy błotem w Moskali,
    którzy twardo za nami stali.

    Grał żydek Jankiel, grały cymbały,
    gdy pary zagrać sobie kazały.
    A ty łachudro dumny muflonie,
    kulturę polską widzisz w Syjonie.

    Przecież Zambrowscy jeść ci nie dają,
    dlaczego tańczysz, tak jak ci grają.
    Gdybym nie musiał stać na cokole,
    rzuciłbym do nóg twoich bawole,
    wszystkie me szaty na jedną kupę,
    byś mnie całował wraz z Dejmkiem w dupę

    Warszawa Krakowskie Przedmieście,
    Adaś Mickiewicz

  16. Tomasz

    24 stycznia 2018 at 12:31

    Tomek sam jesteś kretyn i ćwok

  17. Szymon Palka

    4 lutego 2018 at 20:35

    Witam Panie prof. Chodakiewicz, mam nadzieję, że Pana zmiana poglądów i wara w umiejętność przez Polaków dawania w zęby jest wynikiem chwilowego załamania nerwowego, a nie kręgosłupa przez siły zła przetrąconego, lub – co gorsza – wykupionego.

    Pan twierdzi, że wraz ze swoim szefem, rektorem The Institute of World Politics, Johnem Lenczowkskim jesteście głęboko wierzący w Boga wierzący, a więc powinniście wierzyć, że Jerozolima musi zostać wyzwolona, a za są wspieranie sił zła w postaci Izraela https://www.cda.pl/video/23975495 ,można trafić do piekła.

    A przede wszystkim zrozumieć, że Judeopolonia jest tworzona właśnie w momencie, w którym technologia pozwoli na tyle rentownie gazyfikować nasz węgiel i gaz łupkowy, że tym razem nawet bez szlaku chińskiego wystarczająco uzbroi Oś Unia Soviecka IV Rzesza.

    Pan Twierdzi, że wasza ekipa wydała skromne 300.000 $ na wojnę psychologiczna przeciw Kadafiemu, aby ten oddał broń nuklearną. Tu mamy o wiele poważniejszą sytuację, więc na co Polacy stojący za myślą strategiczną USA czekacie?

    Czy nie dostrzegacie, że ACT HR 1226 będzie miał gorsze skutki nie tylko dla Polski, ale też USA, niż Yalta?

    „Bo z jakiej racji RP ma ingerować w wewnętrzne sprawy USA”
    Ps. z takiej racji, że rząd USA zaczął legislację mającą na celu ingerowanie w politykę wewnętrzną naszego państwa, więc trzeba politykę podmiotową prowadzić i reagować.

    „Jeśli w ogóle to powinni to zrobić Amerykanie polskiego pochodzenia. Niestety nie mają ani organizacji, ani środków, ani strategii, ani przywództwa-wyjaśnił specjalista.”

    Mamy organizację, strategię, przywództwo a środki się znajdą, jeśli dotrzyma Pan profesor słowa. Stwierdził Pan, że chciał ludziom z Polonii Amerykańskiej załatwić w celu lobbingu obiad z Obamą za bodajże 2.000 USD (nie pamiętam dokładnie) i przedstawiciele Polonii powiedzieli „łeee, jak trzeba „tyle” płacić to nie* [było to przy okazji opowieści, o tam, jak „Żydzi wkładają pieniądze tam, gdzie język**). Twierdzi również Pan prof. że prezydenta Trumpa zna, więc proszę nam z prezydentem USA spotkanie zorganizować, a ja temu wytłumaczę, że nie leży w interesie Amerykańskim jej podpisywanie, bo w ujęciu strategicznym doprowadzi do utraty suwerenności USA przez decyzję Pana Trumpa, który zostanie zapamiętany, jako najgorszy w historii prezydent USA.

    Z poważaniem, Szymon

  18. tadek

    27 sierpnia 2018 at 07:15

    Na wstępie powiem, że Żydzi to dla mnie obojętny temat. Dodam jednak pewną uwagę. Myślę, że spośród autorów powyższych komentarzy bez trudu utworzył by pełną załogę obozu koncentracyjnego, wzorem Auschwitz – Birkenau. Nie wątpię, że byli by z Was nie mniej gorliwi „opiekunowie” uwięzionych od tych z SS.

Skomentuj

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Najpopularniejsze

Góra